Polskie Forum Entomologiczne
https://entomo.pl/forum/

Lampa LED LEDUV   (by Nota Lepidopterologica)
https://entomo.pl/forum/viewtopic.php?f=64&t=41300
Strona 1 z 1

Autor:  Grzegorz Banasiak [ poniedziałek, 22 lipca 2019, 20:49 ]
Tytuł:  Lampa LED LEDUV   (by Nota Lepidopterologica)

Na podstawie artykułu z Nota Lepidopterologica zrobiłem dokładnie na tych samych diodach lampę wyposażając ją dodatkowo w sterowniki, stabilizator napięcia step-up, zabezpieczenia dodatkowe przed niewłaściwym podłączeniem a dodam jeszcze zabezpieczenie przed rozładowaniem akumulatora.
W sumie to jeszcze trochę prototyp ale testuję go właśnie. Dla porównania mam dodatkowo mix'a 160W. Po dwóch świeceniach nie zauważam różnicy w ilości przylatujących motyli do obu źródeł, chociaż np. Coleophoridae lecą znacznie lepiej do UV niż mix'a. Na akumulatorze żelowym 12V 7AH świeciłem maksymalnie ponad 4 godziny (wiatr i deszcz mnie przegonił) i z całą pewnością dało by się jeszcze co najmniej dwie - jest to więc rezultat bardzo dobry.
Połowy bez warczącego agregatu są przyjemniejsze i takim sprzętem łatwiej dotrzeć w ekstremalne miejsca. Jeszcze tylko zmodernizuję składany ekran 2x2m, żeby wszystko zgrabnie zmieściło się w plecaku. Sezon połowów na moje grupy kończy się za ok. 1,5 miesiąca, do tego czasu będę miał pełny obraz możliwości i entomologicznej przydatności urządzenia. Być może dodam tam jeszcze gniazdo USB do zasilania z power banku chociaż będzie on miał (nawet te o dużej pojemności) znacznie słabszą wydajność od akumulatora.

Jak już będę miał pewność, że konstrukcja się sprawdza, to być może namówię człowieka, który mi to zrobił (elektronik), żeby zrobił więcej sztuk. Koszty wyglądają obiecująco, są wielokrotnie niższe niż uproszczonej lamy sprzedawanej na zachodzie, która nie ma sterowników i dodatkowych zabezpieczeń.

Załączam zdjęcie z mojego kiepskiego telefonu, światła daje to dość dużo, można spokojnie pracować a tylko doświecać latarką lub czołówką, żeby lepiej widzieć kolory, które w UV są mocno przekłamane.

Załączniki:
IMG_20190721_004836.jpg
IMG_20190721_004836.jpg [ 86.08 KiB | Przeglądane 8547 razy ]

Autor:  Jacek Kalisiak [ wtorek, 23 lipca 2019, 13:05 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Grzegorz, wstępnie piszę się na to urządzenie ;)

Autor:  Grzegorz Banasiak [ wtorek, 23 lipca 2019, 14:51 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Jacek Kalisiak napisał(a):
Grzegorz, wstępnie piszę się na to urządzenie ;)

Jeszcze kilka świeceń muszę zrobić, żeby mieć pewność, że wszystko jest ok. Diody mają pasma takie jak trzeba - mierzone spektrometrem. Wczoraj świeciłem przy domu, przyloty były bardzo dobre pomimo niezbyt dobrych warunków. Przylatują chrząszcze i muchówki m.in. bzygowate. Za miesiąc zrobię pełne podsumowanie mając już więcej danych i doświadczenia. Wtedy pomyślimy co dalej.

Autor:  Grzegorz Banasiak [ czwartek, 25 lipca 2019, 22:53 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Właśnie wróciłem ze świecenia - wcześniej z prozaicznego powodu - padły mi latarki. Zabranie dwóch to za mało, trzeba brać ile jest w domu bo różnie może być.
Do światła przyleciała modliszka - nigdy wcześniej u mnie modliszek nie było.
Załączam parę fotek poglądowych dla oceny jak działa lampa - zrobione w UV i bez lampy, telefonem.
Na prośbę jednego z kolegów zwróciłem uwagę na przylatujące chrząszcza, dużo biegaczy - tych mniejszych - biedronki, muchy, chruściki, sporo kusaków. Z motyli dobrze lecą mikra trudno nawet wymieniać rodziny, sporo Pyralidae, trochę sówek, parę zawisaków, niedźwiedziówki, miernikowce. Zupełnie jak przy mix'ie

Załączniki:
1.jpg
1.jpg [ 246.18 KiB | Przeglądane 8301 razy ]
2.jpg
2.jpg [ 276.57 KiB | Przeglądane 8301 razy ]
3.jpg
3.jpg [ 192.65 KiB | Przeglądane 8301 razy ]

Autor:  Przemek Zięba [ piątek, 26 lipca 2019, 12:17 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Zapowiada się bardzo fajne urządzenie - jakby się kształtowały koszty zakupu ? W sumie też bym zarezerwował, w tym roku pewnie już za dużo się nie poświeci, ale w przyszłym owszem :-)

Autor:  Grzegorz Banasiak [ sobota, 27 lipca 2019, 08:49 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Przemek Zięba napisał(a):
Zapowiada się bardzo fajne urządzenie - jakby się kształtowały koszty zakupu ? W sumie też bym zarezerwował, w tym roku pewnie już za dużo się nie poświeci, ale w przyszłym owszem :-)

Przemek, nie wiem jeszcze bo konstrukcja nie jest skończona. Dodane będzie jeszcze zabezpieczenie przed zbyt głębokim rozładowaniem akumulatora i parę drobiazgów. Cena na pewno nie będzie wygórowana, elektronik, który robi lwią część twierdzi że na pewno nie przekroczy 500 zł. Każda dioda jest sprawdzania spektrometrem, żeby pasmo było na pewno takie jakie ma być. Mikro zasilacze step-down też robią koszt ale zapewniają dwukrotnie większą wydajność akumulatora. Jeszcze będzie poprawiony system odprowadzania ciepła, żeby pracowały w optymalnym zakresie temperatur.

Oryginalna lampa LepiLed jest bardzo mała, podejrzewam, że zastosowano diody o mniejszej mocy bo przy 3W taki rozmiar by się stopił od ciepła, dodatkowo zamknęli całość w pleksiglassowej rurze co bardzo utrudnia odprowadzania ciepła. Dodatkowo umożliwili zasilania z power banku, który przy większej mocy diód szybko by się rozładował.

Przy UV na pewno trzeba stosować jakieś zabezpieczenie oczu, sam nie wiem  jakie okulary były by bezpieczne, może ktoś ma doświadczenia w tym temacie i zachce się nimi podzielić.

Autor:  kroki [ sobota, 27 lipca 2019, 10:40 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Miesiąc temu byłem u optyka po nowe okulary, pytałem go o filtry UV, powiedział że zwykłe szkło (nie plastik) jest wystarczającym filtrem  :coto:

Autor:  Przemek Zięba [ sobota, 27 lipca 2019, 20:42 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Grzegorzu, gdyby była dostępna to wezmę jedną, czyli ustawiam się w kolejce :-)

Autor:  Grzegorz Banasiak [ czwartek, 20 lutego 2020, 18:53 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Prototyp lampy dzisiaj został ostatecznie wykonany i obecnie testuję jego sprawność na różnych power bankach. Na pb 5000mAh (jakiś stary, który znalazłem w domu) świeciła 3 godziny i 20 minut, teraz świeci się na pb 10000 mAh - oceniam, że 7-8 godzin powinna świecić, sprawdzam to jednak empirycznie. Elektronikę udało się wbudować w korpus lampy dzięki czemu nie będzie dodatkowych 'pudełek' gniazdek i kabelków. Razem z lampą będą dwa kable - jeden krótki około 1m., drugi długi 3m. Układ jest chłodzony radiatorem o dużej wewnętrznej powierzchni oddawania ciepła, obudowa elektroniki również aluminiowa z uchwytem do zawieszenia. Wszystkie diody są najlepszej dostępnej na rynku jakości (chińszczyna nie nadaje się zupełnie a pasma tych diód to zupełna ściema), każda testowana spektrometrem czy pasmo emisji jest zgodne z założeniem. Nie zastosowałem pleksiglasowej tuby do ochrony ponieważ zabiera ok. 20% światła i poza tym, że ładnie wygląda przynosi tylko straty. Lampa będzie miała piankowe 'etui' do bezpiecznego przenoszenia.
Zasilanie z power banku. Zdecydowaliśmy, że zasilanie z akumulatora nie jest konieczne, gdyż (z wstępnych testów) zasilanie z power banku działa wystarczająco długo i nie wymaga dodatkowych układów elektroniki zabezpieczających przed zbyt głębokim rozładowaniem akumulatora. Power banki mają już wbudowane wszystkie zabezpieczenia. Dodatkowo power banki można przewozić samolotem (a akumulatorów nie wolno) więc zabranie lampy na urlop czy wyprawę w tropiki nie będzie problemem. Ceny power banków są obecnie niskie za 30-40 złotych kupi się przyzwoity 5-6 tys mAh, za 100 zł. widziałem już 20000 mAh.
Załączam zdjęcie prototypu, lepsze zdjęcia wstawię jak już będą gotowe ostateczne wersje lamp. Całość ma 23cm długości. Odpowiednią sprawność diód i ich pasma w zakresie przywabiania sprawdziłem przez cały zeszły sezon.

Ponieważ na razie nie mogę wykonać nieograniczonej ilości, pierwsza partia (20-30 szt.) powinna być dostępna od początku marca proszę zainteresowanych o kontakt mailowy i wszelkich informacji udzielę emailem.

Załączniki:
IMG_20200220_141144.jpg
IMG_20200220_141144.jpg [ 320.84 KiB | Przeglądane 7135 razy ]

Autor:  Grzegorz Banasiak [ czwartek, 20 lutego 2020, 20:55 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Po niemal 4 godzinach zużycie power banku (10000 mAh) to tylko 25-30%, zatem powinna bez problemu wytrzymać ok. 8-10 godzin. Zakładając świecenie latem od 21:30 - 3:00 to tylko 5,5 godziny więc na jednym power banku spokojnie da radę.

O cenie poinformuję jutro bo jeszcze jakieś siatki zabezpieczające radiator i elektronikę będą instalowane.

Edit: wyłączyłem po 7 godzinach świecenia (od 17:15 - 0:15), power bank ma jeszcze około 20-25% mocy. Włączę jutro, żeby sprawdzić ile jeszcze da radę świecić.
Edit: rano jeszcze ponad godzinę świeciłem więc spokojnie 8 godzin wytrzymuje a power bank ma jeszcze ok. 15-20% mocy.

Autor:  Grzegorz Banasiak [ piątek, 21 lutego 2020, 10:06 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

I jeszcze parę fotek.
Radiator i elektronika będą dodatkowo zabezpieczone bardzo drobną siateczką metalową, żeby owady tam nie właziły.

Załączniki:
IMG_20200221_081949.jpg
IMG_20200221_081949.jpg [ 101.1 KiB | Przeglądane 6994 razy ]
IMG_20200221_081936.jpg
IMG_20200221_081936.jpg [ 100.45 KiB | Przeglądane 6994 razy ]
IMG_20200221_081929.jpg
IMG_20200221_081929.jpg [ 91.4 KiB | Przeglądane 6994 razy ]

Autor:  Łukasz Solecki [ piątek, 21 lutego 2020, 11:11 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

No fajne to to ale którą stroną to świeci?  :rotfl:  :hurra

Autor:  TomekK [ piątek, 21 lutego 2020, 11:46 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Diody sa widoczne na fotach.

Autor:  Łukasz Solecki [ piątek, 21 lutego 2020, 14:43 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

A ok, teraz widzę. To mocowanie diod mnie zmyliło, myślałem, że to inny element konstrukcji.

Autor:  Grzegorz Banasiak [ niedziela, 23 lutego 2020, 17:20 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Koszt lampy to 550 zł. brutto, wystawiam faktury VAT jeśli ktoś potrzebuje.
Cena zawiera:
- lampę/urządzenie
- krótki kabel jack<->USB ok. 1 m (power bank zawieszony na ekranie ponad lampą)
- długi kabel jack<->USB ok. 3 m (power bank na ziemi przy ekranie), przy większej długości straty na kablu są już znaczące i skracają czas świecenia
- dwa lata gwarancji
- pakowanie i wysyłkę kurierem

Autor:  gt [ niedziela, 23 lutego 2020, 17:35 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Można zastosować diody 3 W UV 385nm lub większą power 10W UV 395nm.
Ale konieczne byłoby zasilanie z akumulatora (żelowego) lub zasilacza (stacjonarnie) oraz odpowiednie drivery.
Podobne rozwiązanie stosuję przy poszukiwaniu bursztynu.

Autor:  Grzegorz Banasiak [ niedziela, 23 lutego 2020, 17:50 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

gt napisał(a):
Można zastosować diody 3 W UV 385nm lub większą power 10W UV 395nm.
Ale konieczne byłoby zasilanie z akumulatora (żelowego) lub zasilacza (stacjonarnie) oraz odpowiednie drivery.
Podobne rozwiązanie stosuję przy poszukiwaniu bursztynu.

Cała idea tej lampy opiera się na tym, że nie ma dostępu do sieci i nie dźwigamy ciężkich akumulatorów.
Świeciłem układem z diodami 3W pracującymi z pełną mocą zasilanymi z akumulatorów żelowych. Efekty nie odbiegały od świecenia z mniejszą mocą. Zapewne w układach dużej konkurencji świetlnej miało by to znaczenie ale przecież nikt nie świeci pod latarniami czy w centrach miast. Owszem przetestowałem lampę również w moim ogrodzie, gdzie okoliczne domy i ulice robią konkurencję świetlną ale sam ogród nie jest oświetlony. Efekty były bardzo dobre. Przy takich rozwiązaniach trzeba wyważyć wszystkie parametry i dobrać je tak, żeby znaleźć kompromis a efekt był możliwie najlepszy.

Największą zaletą takiego rozwiązania jest to, że możesz wsiąść na rower, załadować wszystko do plecaka, również ekran - jeśli masz składany (pokażę taką konstrukcję wkrótce jak ją skończę) - całość (lampy + ekran) waży ok. 3 kg. i jedziesz tam gdzie chcesz a samochodem nie dałbyś rady. Nieocenione jest to też w górach, każdy chyba doświadczył niesienia agregatu np. 500 metrów wraz z resztą ekwipunku. No i oczywiście samolotem możesz to przewieźć, agregat i akumulatory to już potężny kłopot, często niemożliwy do przeskoczenia.

Tu możesz obejrzeć film ze świecenia: https://twitter.com/i/status/1155033156346613762

Autor:  gt [ niedziela, 23 lutego 2020, 18:41 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Dziękuję
Ciekawe efekty.
Zaletą diody UV 10W  jest możliwość świecenia przez 1,5-2 h na accu tylko 1,3 Ah (0,57 kg, 29 zł).

Autor:  Marek Wanat [ poniedziałek, 24 lutego 2020, 02:39 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Kolega gt jest najwyraźniej wyznawcą teorii, że moc lampy przekłada się wprost na urobek na ekranie. To jest mit. A poza tym Grzegorz pisał już, że akumulatorów teoretycznie nie wolno przewozić w bagażu lotniczym, a powerbanki można.
Ale ja chciałbym spytać Grzegorzu o wrażliwość twojej lampy na deszcz. Miałeś w tym względzie jakieś doświadczenia albo możesz coś doradzić? Jak to wygląda w porównaniu do zwykłych mixów, gdzie trzeba się martwić o pęknięcie gorącej bańki szklanej, ale również o zalanie oprawki i ew. spięcie (choć pewnie to pierwsze z reguły następuje szybciej ;) ). Jak taka możliwość spięcia wygląda w przypadku twojej lampy? Połączenia diód są jak widać  "wywalone" na zewnątrz i niczym nie zabezpieczone. Jestem laikiem w sprawach elektrycznych, może tak niski voltaż sprawia, że w ogóle nie ma się czym przejmować? Czy w takim razie to urządzenie może pracować podczas ulewnego deszczu?

Autor:  Grzegorz Banasiak [ poniedziałek, 24 lutego 2020, 10:40 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Marek Wanat napisał(a):
Kolega gt jest najwyraźniej wyznawcą teorii, że moc lampy przekłada się wprost na urobek na ekranie. To jest mit. A poza tym Grzegorz pisał już, że akumulatorów teoretycznie nie wolno przewozić w bagażu lotniczym, a powerbanki można.
Ale ja chciałbym spytać Grzegorzu o wrażliwość twojej lampy na deszcz. Miałeś w tym względzie jakieś doświadczenia albo możesz coś doradzić? Jak to wygląda w porównaniu do zwykłych mixów, gdzie trzeba się martwić o pęknięcie gorącej bańki szklanej, ale również o zalanie oprawki i ew. spięcie (choć pewnie to pierwsze z reguły następuje szybciej ;) ). Jak taka możliwość spięcia wygląda w przypadku twojej lampy? Połączenia diód są jak widać  "wywalone" na zewnątrz i niczym nie zabezpieczone. Jestem laikiem w sprawach elektrycznych, może tak niski voltaż sprawia, że w ogóle nie ma się czym przejmować? Czy w takim razie to urządzenie może pracować podczas ulewnego deszczu?

Nie testowałem lampy w deszczu ale w warunkach dużej wilgotności tak (mokre wilgotne łąki z gęstą mgłą, po deszczu itp.) nic się nie działo, elektronika i radiator są ciepłe więc nie osadza się na nich wilgoć. Mam pomysł jak zrobić zabezpieczenie przed deszczem ale muszę to jeszcze przemyśleć. Gdyby nie koronawirus przetestował bym lampę na południu Tajlandii ale póki co muszę to w czasie odłożyć. Oczywiście deszcz tropikalny to nie to samo to polski  :D
Diody na zewnątrz to celowe rozwiązanie pozwalające uzyskać 100% światła, tuba z pleksi stosowana w zachodnich rozwiązaniach zabiera 15-20% światła i tłumi częsciowo pasmo. Tu musiał być kompromis, coś za coś.

Autor:  Przemek Zięba [ poniedziałek, 24 lutego 2020, 12:34 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Grzegorzu, jeszcze kwestia rozmiarów -wymiarów, - jakie ma Twoja lampa? Chodzi mi o dobranie jakiego pokrowca do lampy, by móc ewentualnie go troczyć np. do plecaka.

Autor:  Grzegorz Banasiak [ poniedziałek, 24 lutego 2020, 12:45 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Przemek Zięba napisał(a):
Grzegorzu, jeszcze kwestia rozmiarów -wymiarów, - jakie ma Twoja lampa? Chodzi mi o dobranie jakiego pokrowca do lampy, by móc ewentualnie go troczyć np. do plecaka.

Zmierzę dokładnie i napiszę wieczorem.

Autor:  adam k. [ poniedziałek, 24 lutego 2020, 13:34 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Grzegorz Banasiak napisał(a):
Koszt lampy to 550 zł. brutto, wystawiam faktury VAT jeśli ktoś potrzebuje.
Cena zawiera:
- lampę/urządzenie
- krótki kabel jack<->USB ok. 1 m (power bank zawieszony na ekranie ponad lampą)
- długi kabel jack<->USB ok. 3 m (power bank na ziemi przy ekranie), przy większej długości straty na kablu są już znaczące i skracają czas świecenia
- dwa lata gwarancji
- pakowanie i wysyłkę kurierem

Cena podana przez Grzegorza jest optymalną i wartą zastanowienia. Jedyna konkurencja na rynku, liczy na zarobek z przesyłką ponad 400 €
Po zapoznaniu się z opisem urządzenia, mogę stwierdzić, że jest najlżejszym i najbardziej kompatybilnym, jakie widziałem kiedykolwiek.
Stosując tubę z gazy, zamiast tradycyjnego ekranu, można jeszcze zmniejszyć całkowitą masę sprzętu do nocnych połowów, osiągając granicę ok. 1,5 kg.
Moja uwaga: dobrze zaopatrzyć się w sprawdzoną osłonę oczu.

Autor:  Grzegorz Banasiak [ poniedziałek, 24 lutego 2020, 13:54 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Dzisiaj wieczorem zmierzę i zważę. Może się uda zastosować wtyczkę zasilającą kątową, żeby jak najmniej odstawała od lampy.
Ja do ochrony wzroku używam plastikowych okularów takich jakie stosuje się przy pedicure, są do kupienia na Allegro za ok. 15 zł. Mają filtr UV. To pasmo, które jest w zastosowanych diodach jest najmniej szkodliwe dla wzroku ale i tak warto się jakoś zabezpieczać.

Autor:  Przemek Zięba [ poniedziałek, 24 lutego 2020, 14:21 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Waga zapewnie nie jest wielka, rozmiary chyba tez niemniej można cos pokombinować z futerałem, niby pospiechu nie ma, ale warto wcześniej coś pogłówkować. Zakładając przykładowo ta tubę z gazy to może i ta tuba by się zmieściła do takiego futerału.

Autor:  adam k. [ poniedziałek, 24 lutego 2020, 15:40 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Przemek Zięba napisał(a):
Waga zapewnie nie jest wielka, rozmiary chyba tez niemniej można cos pokombinować z futerałem, niby pospiechu nie ma, ale warto wcześniej coś pogłówkować. Zakładając przykładowo ta tubę z gazy to może i ta tuba by się zmieściła do takiego futerału.


Etui, futerał, to najmniejszy problem. Kawałek folii bąbelkowej, następnie lekki worek na szkolne kapcie.
Taki pakunek w plecaku, czy innej torbie i tak wkładamy w miękkie ubrania. Lampy mix-y, kompakty świetlówki itp. transportuję zawsze bez strat. Rozwiązań jest b. dużo.

Autor:  Delog [ poniedziałek, 24 lutego 2020, 20:02 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

W wątku o sylwestrze w Gwatemali, Pachu pisze, że korzystał ze sprzętu z poniższego linku:
http://www.entomology.sk/produkt/uv-sve ... 400nm-usb/
Ciekaw jestem, Grzegorzu, co myślisz o tym rozwiązaniu.

Autor:  Grzegorz Banasiak [ poniedziałek, 24 lutego 2020, 20:48 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Delog napisał(a):
W wątku o sylwestrze w Gwatemali, Pachu pisze, że korzystał ze sprzętu z poniższego linku:
http://www.entomology.sk/produkt/uv-sve ... 400nm-usb/
Ciekaw jestem, Grzegorzu, co myślisz o tym rozwiązaniu.

Nie wiem jak to przywabia owady bo to by trzeba sprawdzić empirycznie. UV typu A jest bardziej szkodliwe dla oczu niż typ B który ja zastosowałem (nie pytaj dlaczego, tak piszą w internetach i mówią mądre głowy). Pasmo zalecane w oryginalnym opracowaniu przy UV to 368nm z odchyleniem w lewo i prawo, to dolny poziom tego zastosowanego. Diody zwykłe, moc wynika z sumy mocy dużej ilości małych diód. Wadą - moim zdaniem jest jedno pasmo, u mnie są cztery, nie tylko UV ale niebieskie zielone i białe - z odpowiednim zakresem widma. Z badań wynika, że ma to duże znaczenie. Nie widzę żadnej elektroniki a więc jest bezpośrednie zasilanie z power banku a to oznacza, że w miarę jego wyczerpywania i spadku napięcia diody będą świeciły coraz słabiej, potem mogą zacząć migotać i na końcu się wyłączą bo zadziałają zabezpieczenia power banku.

Za mało informacji, żeby ocenić dokładniej. Tyle moich uwag a oceny ze zdjęcia się nie podejmuję bo diabeł tkwi w szczegółach. Widziałem lampy zrobione z nawiniętych taśm ledów UV ale jak to działa - nie wiem. Kiedyś świecono lampami karbidowym i też owady leciały - cel uświęca środki  :D

Autor:  Grzegorz Banasiak [ poniedziałek, 24 lutego 2020, 20:51 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Przemek Zięba napisał(a):
Waga zapewnie nie jest wielka, rozmiary chyba tez niemniej można cos pokombinować z futerałem, niby pospiechu nie ma, ale warto wcześniej coś pogłówkować. Zakładając przykładowo ta tubę z gazy to może i ta tuba by się zmieściła do takiego futerału.

Zmierzyłem i zważyłem. Wymiary na rysunku - waga 400 g. (waga kuchenna więc jakiś drobne odchylenie jest możliwe).

Załączniki:
EntomoLED.jpg
EntomoLED.jpg [ 68 KiB | Przeglądane 6322 razy ]

Autor:  Przemek Zięba [ poniedziałek, 24 lutego 2020, 21:01 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Malutka i zgrabna !
o z taki futerałem ja widze :-)
https://allegro.pl/oferta/etui-xxl-pokr ... 7433855805
do środka zmieści się jeszcze gaza, power bank , przewody i okulary ochronne :-) i estetycznie i da sie toczyc na zewnątrz plecaka :-)
Grzegorzu wysyłam Ci PW :-)

Autor:  Delog [ piątek, 28 lutego 2020, 13:08 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Grzegorz Banasiak napisał(a):
Delog napisał(a):
W wątku o sylwestrze w Gwatemali, Pachu pisze, że korzystał ze sprzętu z poniższego linku:
http://www.entomology.sk/produkt/uv-sve ... 400nm-usb/
Ciekaw jestem, Grzegorzu, co myślisz o tym rozwiązaniu.

Nie wiem jak to przywabia owady bo to by trzeba sprawdzić empirycznie. UV typu A jest bardziej szkodliwe dla oczu niż typ B który ja zastosowałem (nie pytaj dlaczego, tak piszą w internetach i mówią mądre głowy). Pasmo zalecane w oryginalnym opracowaniu przy UV to 368nm z odchyleniem w lewo i prawo, to dolny poziom tego zastosowanego. Diody zwykłe, moc wynika z sumy mocy dużej ilości małych diód. Wadą - moim zdaniem jest jedno pasmo, u mnie są cztery, nie tylko UV ale niebieskie zielone i białe - z odpowiednim zakresem widma. Z badań wynika, że ma to duże znaczenie. Nie widzę żadnej elektroniki a więc jest bezpośrednie zasilanie z power banku a to oznacza, że w miarę jego wyczerpywania i spadku napięcia diody będą świeciły coraz słabiej, potem mogą zacząć migotać i na końcu się wyłączą bo zadziałają zabezpieczenia power banku.

Za mało informacji, żeby ocenić dokładniej. Tyle moich uwag a oceny ze zdjęcia się nie podejmuję bo diabeł tkwi w szczegółach. Widziałem lampy zrobione z nawiniętych taśm ledów UV ale jak to działa - nie wiem. Kiedyś świecono lampami karbidowym i też owady leciały - cel uświęca środki  :D


Dziękuję Grzegorz za komentarz  :ok:

Autor:  gt [ poniedziałek, 16 marca 2020, 20:13 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Instalacja zawiera 3 diody UV 360 nm i 3 diody UV 400 nm z kolimatorami (zamienne) plus driver, została skonstruowana pod kątem sprawdzenia "grzania się".
Po 2 godzinach, temperatura diod to ~38-40°C, radiatora 38°C, zasilanie 12V.
Testuję dalsze konstrukcje.

Załączniki:
CIMG0003_resizeBBB.jpg
CIMG0003_resizeBBB.jpg [ 134.73 KiB | Przeglądane 5705 razy ]

Autor:  gt [ poniedziałek, 16 marca 2020, 22:54 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Kolejny projekt zawiera 3-6 diod UV (360/400 nm) + biała ciepła/zimna 3W + inne, do wyboru. Pojedynczo lub kompaktowo.
Części zamówione w Polsce.
Driver 12V lub 230V (zasilanie do 2-3 modułów).
Konstrukcja do dopracowania. Pracuję nad tym.
Z ewentualnym, aktywnym chłodzeniem.
Będę testował to w Gorcach/Pieninach w tym roku. Mam nadzieję....

Autor:  adam k. [ wtorek, 17 marca 2020, 15:49 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Radiator lampy jeszcze przed zabudową, wykonany z całego wałka aluminiowego. Ciężar teraz wynosi 250g, po zmontowaniu lampa powinna być lżejsza od tytułowej.

Załączniki:
20200317_070409.jpg
20200317_070409.jpg [ 293.13 KiB | Przeglądane 5566 razy ]
20200317_070653.jpg
20200317_070653.jpg [ 396.64 KiB | Przeglądane 5566 razy ]

Autor:  Grzegorz Banasiak [ wtorek, 17 marca 2020, 16:09 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Wszystkie lampy pierwszej partii są już gotowe. Od czwartku rozpoczynam wysyłkę.
Bardzo proszę o kontakt emailowy (bangr@ld.onet.pl) osoby które zamówiły lampy z podaniem adresu wysyłki oraz jeśli ktoś potrzebuje fakturę (dla firm) o podanie danych wraz z NIP'em.
Zwrotnie podam wszystkie szczegóły.

Autor:  adam k. [ czwartek, 19 marca 2020, 14:59 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Radiator zabudowany w niebieskie, zieloną i białą. Obecnie testuję z napięciem 11,5 ; 12V, w oczekiwaniu na UV.

Załączniki:
20200319_144304.jpg
20200319_144304.jpg [ 347.81 KiB | Przeglądane 5401 razy ]
20200319_144853 (2).jpg
20200319_144853 (2).jpg [ 283.34 KiB | Przeglądane 5401 razy ]

Autor:  Przemek Zięba [ piątek, 20 marca 2020, 20:16 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Lampa Grzegorza do mnie dotarła  :ok: Prezentuje się znakomicie, jest mała, lekka, teraz pozostaje oczekiwać na testy terenowe :-)

Autor:  Przemek Zięba [ poniedziałek, 30 marca 2020, 18:14 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Grzegorzu!
czy można liczyć na skrótowa instrukcję wraz z garścią przydatnych informacji na temat obsługi? Na co uważać, czego się wystrzegać? Do sezonu jeszcze trochę czasu, ale warto wiedziec wczesniej.

Autor:  Grzegorz Banasiak [ poniedziałek, 30 marca 2020, 21:17 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Przemek Zięba napisał(a):
Grzegorzu!
czy można liczyć na skrótowa instrukcję wraz z garścią przydatnych informacji na temat obsługi? Na co uważać, czego się wystrzegać? Do sezonu jeszcze trochę czasu, ale warto wiedziec wczesniej.

Jasne. Zacząłem już nawet pisać. Z powodu innych zajęć, których w związku z zaistniałą sytuacją nie brakuje - troszkę to trwa.

Autor:  Przemek Zięba [ wtorek, 31 marca 2020, 09:54 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

:ok: to na spoko czekamy :-)

Autor:  Grzegorz Banasiak [ niedziela, 5 kwietnia 2020, 08:46 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Lampa LED - wskazówki do użytkowania cz. 1
----------------------------------------------------------------
Powerbank
Pojemność powerbanku w zasadzie nie ma większego znaczenia ale im większa pojemność tym dłużej będzie świecić lampa jednak powerbanki o niewielkiej pojemności np. 5000mAh lub mniej zwykle są również mniej wydajne prądowo (z doświadczenia). Teoretycznie (i najczęściej) powerbanki są wyposażone w dwa gniazda wyjściowe USB o wydajności 1A i 2A (ja mam 2.1A), każde z wyjść 'podaje' napięcie 5V. Starsze modele miały tylko jedno wyjście USB 1A. Powerbanki mają wbudowane zabezpieczenia przed zbyt dużym poborem prądu oraz zbyt głębokim rozładowaniem. To zabezpiecza przed uszkodzeniem powerbanku np. wtedy gdy zostawimy lampę na całą noc. Zabezpieczenia odłączą zasilanie gdy akumulator rozładuje się poniżej bezpiecznego poziomu. Takich zabezpieczeń nie mamy w akumulatorach żelowych powszechnie stosowanych do zasilania rozmaitych lamp własnej konstrukcji. Powerbanki mają zwykle wskaźnik rozładowania w postaci kilku diód albo cyfrowego wskaźnika rozładowania. To fajna funkcja
Jak każde urządzenie - również powerbank może nie zadziałać. Chociaż mnie się to nie zdarzyło w ciągu ostatniego roku to jednak mam to na uwadze i zawsze zabierałem dodatkowy jeden.
W mojej ocenie stosowanie powerbanków o wydajności 10000mAh lub większych jest optymalnym rozwiązaniem. Przed wyborem konkretnego modelu warto poczytać opinie w sieci. Przyzwoite kosztują około 90-130 złotych, chociaż w obecnej sytuacji rynkowej na pewno da się kupić taniej. Nie można też przesadzać pamiętając o tym, że gdy powerbank przeżyje swoje 300 czy 500 cykli ładowania/rozładowania (warto sprawdzić ile cykli ma wybrany powerbank), jego pojemność zacznie systematycznie spadać. Przykładowo, po 400 cyklach ładowania pojemność powerbanku może wynosić już tylko 60 czy 70% początkowej wartości. Nie jest to jeszcze tragedia bo powerbank o wydajności 10000mAh normalnie zasila lampę 8,5 godziny, po 400 cyklach będzie to 5,5-6 godzin więc i tak przyzwoicie.
Kolejna sprawa - ładowanie. Po 'świeceniu' włączamy powerbank do sieci i ładujemy do pełna jednym ładowaniem. Wszelkie krótkie doładowywania zmniejszają żywotność powerbanku i zmniejszają wydajność. Powerbanki nie lubią wody więc należy je przechowywać i użytkować w odpowiedni sposób.
Ja używam Omega OMPB10 10000 mAh - kosztuje około 90 zł. i sprawdził się w boju. Waży 294 g. ale ma solidną obudowę która go nieźle zabezpiecza w przypadku upadku. W sieci są opisane testy powerbanków warto więc poczytać przed zakupem.

Załączniki:
omega1.jpg
omega1.jpg [ 38.69 KiB | Przeglądane 4616 razy ]

Autor:  Przemek Zięba [ niedziela, 5 kwietnia 2020, 13:30 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

:ok:

Autor:  Grzegorz Banasiak [ czwartek, 23 kwietnia 2020, 12:35 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Właśnie nabyłem i przetestowałem PowerBank Hama Power Pack X10 10400 mAh czarny za 59,90 (w Komputroniku), 10400mAH, dość lekki i ma dobre wyjście prądowe 3A. Podobne modele są sporo droższe, może komuś się przyda ta informacja.
Dzisiaj lub jutro roześlę informacje do kolejnych osób w/s wysyłek lamp.

Załączniki:
hama.jpg
hama.jpg [ 53.19 KiB | Przeglądane 3949 razy ]

Autor:  adam k. [ czwartek, 23 kwietnia 2020, 23:11 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Pojemne źródło zasilające jest bardzo ważne. Moją lampę obecnie testuję na powerbank-u Samsung-a 5800 mAh i po zaledwie trzech próbach na nowych nastawach doszedłem do wniosku, że pojemność ta lub zbliżona, jest wystarczająca na dwa długie świecenia.
Praca Gunnara Brehm, która zainspirowała Grzegorz i mnie do wykonania innych, ale jednak podobnych konstrukcji zawiera tezę, w której autor przekonuje do  optymalnego ustawienia prądu na poziomie 350 mA.
Przy takim prądzie diody pracują stabilnie i efektywnie. Jednak podwyższyłem poziom do 500 mA i czas pracy lampy teraz, to 7 godzin z zapasem. Na zdjęciach lampa wewnątrz "rury" ekranu. Jeszcze czas na ocenę skuteczności przywabiania, ale rokowania na dziś są dobre. Doliczyłem się około dziesięciu gatunków łuskoskrzydłych, oczywiście nie jednocześnie na ekranie.

Załączniki:
Resized_20200423_205440.jpeg
Resized_20200423_205440.jpeg [ 192.5 KiB | Przeglądane 3751 razy ]
20200423_204811.jpg
20200423_204811.jpg [ 371.94 KiB | Przeglądane 3751 razy ]

Autor:  Krzysztof Frychel [ piątek, 15 maja 2020, 21:48 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Mam pytanie.
Czy lampę Grzegorza można bez obaw podłączać do USB w samochodzie?

Autor:  Grzegorz Banasiak [ sobota, 16 maja 2020, 08:12 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Krzysztof Frychel napisał(a):
Mam pytanie.
Czy lampę Grzegorza można bez obaw podłączać do USB w samochodzie?

Oczywiście, że można. Nie znam parametrów prądowych wyjścia samochodowego, powinny być standardowe czyli 5V i ok. 1A. Spokojnie możesz sprawdzić, nic się nie stanie.
Do regulacji elektroniki lampy używamy trzech różnych powerbanków i dwóch ładowarek 220V->USB (telefoniczne).
Jeśli wyjście prądowe będzie za słabe to lampa zapali się na kilka sekund i zgaśnie.

Autor:  Przemek Zięba [ sobota, 16 maja 2020, 13:05 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Ja będę ją testował za tydzień w Bieszczadach :-) Zdam relację

Autor:  Orish [ sobota, 16 maja 2020, 13:47 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Cytuj:
Nie znam parametrów prądowych wyjścia samochodowego, powinny być standardowe czyli 5V i ok. 1A.


Nie wiem czy myślimy o tym samym, ale z tego co mi wiadomo z samochodu osobowego wychodzi 12V (VDC) (z ciężarowego 24V).

Na elektryce znam się jak przysłowiowa świnia na gwiazdach, ale w zeszłym roku ogarniałem temat przed wyprawą, w związku z planowanym świeceniem z samochodu przy użyciu przetwornicy, i taką też metodę polecam każdemu, kto podróżuje własnym lub wynajętym samochodem.

Przetwornica za ok. 150 zł (https://tiny.pl/77h53) z 12VDC na 230VAC o wadze poniżej 1 kg. My świeciliśmy jednocześnie MIXem 250W plus UV 36W, niemal codziennie, jak długo była potrzeba, w głębokiej Gobi - bez żadnych problemów. Taka przetwornica być może uciągnęłaby zestaw z MIXem 400-500W, ale lepiej nie ryzykować i kupić mocniejszą (o ile w ogóle zauważalna jest jakakolwiek różnica w efektywności świecenia MIXem 250 a 450).

Jednak jeśli ma być stosowany MIX (nawet 250W) to gniazdko zapalniczki odpada i przetwornicę trzeba montować bezpośrednio do akumulatora; samochód oczywiście na chodzie, ale spala tyle co nic i hałasuje o wiele mniej niż agregat.

Załączniki:
IMG_6940.JPG
IMG_6940.JPG [ 363.47 KiB | Przeglądane 3039 razy ]

Autor:  Grzegorz Banasiak [ sobota, 16 maja 2020, 15:52 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica

Zasilanie lampy odbywa się przez złącze USB. W samochodzie można zastosować adapter wkładany do zapalniczki z jednym lub dwoma wyjściami USB. Mniej więcej takie jak na załączonej fotce. Taki adapter kosztuje 30-40 zł. a więc połowę ceny powerbanku. Dodatkowo, żeby "dociągnąć" zasilanie do ekranu potrzebny jest długi kabel a na nim powstają duże straty. Testy jakie wykonaliśmy pokazały, że kable dłuższe niż 3 m. generują zbyt duże straty i zmniejszają wydajność zasilania. No chyba, że ekran stoi tuż przy samochodzie  :)

Załączniki:
ład_usb.jpg
ład_usb.jpg [ 44.81 KiB | Przeglądane 3009 razy ]

Autor:  Jacek Kurzawa [ niedziela, 7 czerwca 2020, 10:46 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

Grzegorz Banasiak napisał(a):
Na podstawie artykułu z Nota Lepidopterologica zrobiłem dokładnie na tych samych diodach lampę
To na jakich to jest diodach? Czytając artykuł mam wrażenie, ze testowal wiele diód a swoją lampę wyposażył w zestaw UV+blue+green+white:
Cytuj:
Features of the new LED lamp
Pronounced irradiation peaks from the new LED lamp occur at 368 nm (UV), at 450 nm (blue), and at 520 nm (green) (Figs 1, 3–6).
https://nl.pensoft.net/article/11887/
Dalej jest jeszcze tabelka w Appendix 1 ze specyfikacją testowanych diód. Jest tego sporo a ponieważ nie udało mi się w tym wątku znaleźć danych tej lampy to wolę po prostu dopytać.
Widzę, że ma 8 diód (2x4) o mocy chyba 3W i paśmie:
Cytuj:
u mnie są cztery, nie tylko UV ale niebieskie zielone i białe - z odpowiednim zakresem widma.

Są więc 4 pasma, 4 ścianki po dwie diody na każdej. Pytanie więc o pasmo UV i jak to jest z tymi diodami. Dochodzę do wniosku, że są to te same jak w artykule (UV 368nm). Jak są rozmieszczone na ściankach, po dwie?

Autor:  adam k. [ niedziela, 7 czerwca 2020, 11:44 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

Jacek Kurzawa napisał(a):
Grzegorz Banasiak napisał(a):
Cytuj:
u mnie są cztery, nie tylko UV ale niebieskie zielone i białe - z odpowiednim zakresem widma.

Są więc 4 pasma, 4 ścianki po dwie diody na każdej. Pytanie więc o pasmo UV i jak to jest z tymi diodami. Dochodzę do wniosku, że są to te same jak w artykule (UV 368nm). Jak są rozmieszczone na ściankach, po dwie?

Jacku, to raczej nie do mnie pytania, ale skoro pokazałem w tym wątku własną produkcję, może.... to co wiem na ten temat.
Są cztery ścianki, na każdej z nich po jednej diodzie UV, czyli zajmują górne piętro.Niebieskie dwie diody na przeciwległych ściankach, a zielona i biała też na przeciwległych do siebie.
W mojej lampie widma led są takie same jak w pracy tytułowej. Wczorajszej nocy świeciłem i mogę napisać z całą odpowiedzialnością, efekty z biegiem czasu są jeszcze lepsze (właściwe pasmo UV).
Jest bardzo ważne widmo diod UV, gwarantuje je jedynie firma z jakiej pochodzą i ta sama seria. Podróbki diod kupowane np. w Bytomiu, nie wymienię sprzedawcy, mogą nie spełniać zadanych technicznych wymogów. Źródła światła do mojej lampy, kupowałem zgodnie z symbolami zawartymi w pracy. Jedyną moją przeróbką jest płytka sterująca zespołem led, w zakresie 350- 750mA.

Autor:  Jacek Kurzawa [ niedziela, 7 czerwca 2020, 12:08 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

adam k. napisał(a):
(właściwe pasmo UV).
Jest bardzo ważne widmo diod UV, gwarantuje je jedynie firma z jakiej pochodzą i ta sama seria.

Czy rzeczywiście ma duże znaczenie dla skuteczności odłowu pasmo 365nm w stosunku do np 395nm czy 410nm?

PS. Poszukałem prac na ten temat, poczytałem i moge powidzieć, że na to pytanie już znam częsciowo odpowiedź. Ponieważ "polujemy" na różne gatunki, u ktorych nie znamy odpowiedniego pasma, nam ktore przylecą, możemy założyć, że przylecą zarówno na 368nm jak i na 410nm a nawet na 500nm. Należałoby wykonać testy efektywności różnych diód w odniesieniu do różnych grup owadów (rzędy) czy poszczególnych gatunków w grupie (np w zakresie rodziny Cerambycidae) by móc mówić o skuteczności danego pasma w odniesieniu do wybranych gatunków. Póki co więc pozostaje podpieranie się literaturą i sprobować samemu potestować.

Dlatego na Forum warto byłoby podzielić się takimi informacjami, co leci i na jakie diody.

Autor:  adam k. [ niedziela, 7 czerwca 2020, 14:38 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

Jacek Kurzawa napisał(a):
adam k. napisał(a):
(właściwe pasmo UV).
Jest bardzo ważne widmo diod UV, gwarantuje je jedynie firma z jakiej pochodzą i ta sama seria.

Czy rzeczywiście ma duże znaczenie dla skuteczności odłowu pasmo 365nm w stosunku do np 395nm czy 410nm?

To, czy tak jest, mogą dowodzić badania jakie przeprowadził autor. Mogę zapewnić, że moja lampa ma takie diody, a skuteczność przywabiania owadów interesujących mnie, będę mógł stwierdzić po sezonie. Wiadomo też, że nie ma dwóch takich samych okresów połowowych.
Na czas obecny stwierdziłem jedną zależność, najwięcej ciem zasiada od strony lampy, gdzie zamontowane są diody UV i biała. Strona UV i zielona należy do muchówek. Zaobserwowałem takie zjawisko na ekranie "rurowym". Inaczej będzie na płaskim płótnie.
Znaczenie ma również kierunek wiatru, czy przemieszczania się powietrza. Owady lubią część zawietrzną.

Autor:  shamoth [ niedziela, 7 czerwca 2020, 23:19 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

Kto nie kupił lamy niech żałuje.  Lampa jest niesamowita. codziennie przylatuja takie gatunki, które wczesniej znałem tylko z książek. Nawet gąsienice przyłażą.. Za dwa dni jadę w góry, a to dopiero będzie eldorado.
Dodatkowo  kupiłem powerbanka, który trzyma lame dwie pełne noce pod rząd.
WoW, ale cudowne czasy dla entomologów nastały..

Autor:  Jacek Kalisiak [ wtorek, 30 czerwca 2020, 21:35 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

Proszę o więcej opinii o lampach Grzegorza, trochę sezonu już minęło ;) Szczególnie interesują mnie Wasze obserwacje przylotów chrząszczy, może porównanie do lamp żarowo-rtęciowych. Ewentualnie priv?

Autor:  gt [ wtorek, 7 lipca 2020, 17:22 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

Zamierzam testować w Szczawnicy, dwie konstrukcje lamp.
Ponieważ stosuję światło UV przy połowach bursztynu (10 W), wykonałem dwie konstrukcje lamp na diodach 3W.
Pierwsza „testowa” zawiera 9 diod (380-840 nm, UV: ~365 nm, ~400 nm).
Kolejne dwie zawierają  6 diod (380-840 nm; 3 szt. ~365 nm, 2 szt. ~400 nm).
Prawdopodobnie będę stosował kolimatory (30, 45°).
Maksymalnie uprościłem konstrukcje. Gotowe drivery.
Lampy posiadają dwa otwory gwintowane w spodzie (M5 i 1/4” pod śrubę „fotograficzną” statywu) oraz zawieszkę. Zasilanie 12 V. Testy trwają.

Załączniki:
DSC_7059AA_r .jpg
DSC_7059AA_r .jpg [ 142.99 KiB | Przeglądane 1393 razy ]
DSC_7062BB_r.jpg
DSC_7062BB_r.jpg [ 190.14 KiB | Przeglądane 1393 razy ]
DSC_7065CC_r.jpg
DSC_7065CC_r.jpg [ 105.69 KiB | Przeglądane 1393 razy ]

Autor:  Jacek Kurzawa [ wtorek, 7 lipca 2020, 17:57 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

Lampy wyglądają dobrze.

Testowałem dwa razy lampę Grzegorza B. i jedną samoróbkę na lampach ok 400 nm zasilaną 12V (aku żel). Obydwie noce były niepsrzyjające połowom, ale nie mozna powiedzieć, żeby nie leciało. Wygodne jest to, że system jest lekki, mobilny i do odpalenia w każdym miejscu. I nic nie słychać (agregat). Czas pracy lamp wystarcza na 3-5 godzin i to zupelnie wystarcza na jedną noc, a może nawet dwie. Załaczam kilka fotek.
Wałkarze leciały przed zapadnieciem zmroku (też wam tak lecą?) a potem jeden jeszcze pojawił się o pólnocy.
myslę, ze najwiecej zależy od dobrych warunków pogodowychj, a to wiedzą najlepiej Ci, co regularnie świecą.

Załączniki:
IMG_4477.JPG
IMG_4477.JPG [ 269.88 KiB | Przeglądane 1382 razy ]
IMG_4538.JPG
IMG_4538.JPG [ 95.23 KiB | Przeglądane 1382 razy ]
IMG_5031.JPG
IMG_5031.JPG [ 82.74 KiB | Przeglądane 1382 razy ]
IMG_5046.JPG
IMG_5046.JPG [ 85.14 KiB | Przeglądane 1382 razy ]
IMG_5185.JPG
IMG_5185.JPG [ 88.79 KiB | Przeglądane 1382 razy ]
IMG_5198.JPG
IMG_5198.JPG [ 182.01 KiB | Przeglądane 1382 razy ]
IMG_5194.JPG
IMG_5194.JPG [ 258.87 KiB | Przeglądane 1382 razy ]
IMG_5201.JPG
IMG_5201.JPG [ 229.22 KiB | Przeglądane 1382 razy ]

Autor:  gt [ wtorek, 7 lipca 2020, 18:08 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

A są jakieś widoczne różnice w ilości owadów lecących do danych lamp ?

Autor:  Jacek Kurzawa [ wtorek, 7 lipca 2020, 18:11 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

gt napisał(a):
A są jakieś widoczne różnice w ilości owadów lecących do danych lamp ?

Nie ma.

Jedne owady przylatują do tej lampy z lewej a inne do tej ktora jest prosto. Lecą o róznych porach i są to różne owady. Przepraszam, ale testowanie lamp i próba uzyskania jakichkolwiek miarodajnych wyników jest raczej nie do uzyskania podczas dwóch prób. Nie zamierzam też takich wyników uzyskać. Po prostu działa albo nie działa. Jak działa to ok, jak nie to kosz. I tyle mogę powiedzieć o lampach. Działają, owady lecą.
Wałkarze leciały do lampy Grześka, więc ją mogę śmiało polecić na wałkarze :-)

Autor:  Marek Hołowiński [ wtorek, 7 lipca 2020, 19:20 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

Tam z tyłu widzę ognisko?

Autor:  Jacek Kurzawa [ wtorek, 7 lipca 2020, 19:28 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

Tak, natomiast nie wiem czy widać szpadel i dół, w ktorym jest ognisko. Za ogniskiem jest 150 m metrów łąki z wysoką trawą. Możliwości zaprószenia ognia nie było. Była natomiast karkówka w ziołach z cebulą i papryką.

Autor:  gt [ środa, 8 lipca 2020, 09:33 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

Do testów wystarczą dwie lampy.
Ta może być do zaoferowania dla chętnej osoby...

Załączniki:
DSC_7078EEE_r.jpg
DSC_7078EEE_r.jpg [ 128.55 KiB | Przeglądane 1203 razy ]

Autor:  shamoth [ środa, 8 lipca 2020, 17:53 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

Do Grzegorza lampy kupiłem sobie BASEUS POWER BANK 5xUSB 30000mAh . Przy pełnym naładowaniu włączam o 21  i do 6 rano zużywa około 50 proc energi.   Jestem niesłychanie zadowolony

Zastanawia mnie jedna rzecz. Jak by zrobic, więcej takich diodek. no po 4 na każdej ściance x 4 ściany, czy przylatywało by więcej owadów.

Autor:  adam k. [ środa, 8 lipca 2020, 18:59 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

shamoth napisał(a):
Do Grzegorza lampy kupiłem sobie BASEUS POWER BANK 5xUSB 30000mAh . Przy pełnym naładowaniu włączam o 21  i do 6 rano zużywa około 50 proc energi.   Jestem niesłychanie zadowolony

Zastanawia mnie jedna rzecz. Jak by zrobic, więcej takich diodek. no po 4 na każdej ściance x 4 ściany, czy przylatywało by więcej owadów.

Można robić z większą ilością, ale czy to ma sens?
Moje ostatnie świecenia były na dwie lampy, pierwsza i następna, to  podobne do siebie i zrobione przeze mnie. W drugiej zastosowałem wszystkie osiem  białych led. Takie doświetlenie zapewnia lepsze rozpoznawanie kolorów na ekranie.
Protoplasta większości lamp w tym wątku jest lekki, kompaktowy i na zasilanie z małego ogniwa, takiego do swobodnego przewożenia samolotem. Taki był zamysł autora. Więc można dodawać lampy, a nie rozbudowywać je w nieskończoność. Można tak konstruować  oświetlenie do świecenia lokalnego. Na zdjęciach pokazałem zestaw doświetlający.

Załączniki:
20200708_193859.jpg
20200708_193859.jpg [ 241.31 KiB | Przeglądane 1095 razy ]
20200708_193902.jpg
20200708_193902.jpg [ 288.44 KiB | Przeglądane 1095 razy ]

Autor:  Jacek Kurzawa [ piątek, 17 lipca 2020, 19:27 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED by Nota Lepidopterologica (LEDUV)

Przedwczoraj testowałem trzy lampy UV  - trzy ekrany. Dodatkowo przetestowalem działanie MIX-a 500W. Był to test lamp, jedno środowisko, dobra noc, bez księżyca, spokojnie. Przy okazji grill, piwko, wiadomo - coś trzeba robić. Motyli nie odlawialem, chociaż byłem przygotowany na to, ale jakoś mi było ich szkoda.
Wieczorem zagrały guniaki i wyraźnie wabiło je UV około 400nm. W nocy pojawilo się kilka kózek - wykarczak i Obrium cantharinum. Dokładniejsze spostrzeżenia napiszę na koniec sezonu, bo testy będę prowadził jeszcze kilka razy i w kilku środowiskach wg w miarę jednej metodyki - ekran z lampą w odległości okolo 10m - nie za daleko jeden od drugiego, żeby owady miały równe szanse. Interesuje mnie skutecczność tych lamp, więc wyniki powinny być ciekawe. przynajmniej dla mnie, bo szukam dla siebie  przenośnego zestawu do pracy w terenie. Wiadomo, że sprzęt trzzeba rozpoznać.
Acha, bym zapomniał - MIX zwabił dużą ilość motyli i był bezkonkurencyjny. Tylko że jest ten jeden problem - dostęp 220V. Ale takie porównania też trzeba robić.
Załączam kilka fotek. Ciekawe, że niebieskie światło UV na telefonie wychodzi purpurowe.

PS.
Jacek Kurzawa napisał(a):
gt napisał(a):
A są jakieś widoczne różnice w ilości owadów lecących do danych lamp ?

Nie ma.
Tym razem różnice były dość wyraźne. Potrzeba jednak więcej testów na wyciąganie jakichkolwiek wniosków. Na razie mozna tylko testować i notować.

Załączniki:
IMG_5413.JPG
IMG_5413.JPG [ 138.04 KiB | Przeglądane 810 razy ]
IMG_5426.JPG
IMG_5426.JPG [ 118.13 KiB | Przeglądane 810 razy ]
IMG_5425.JPG
IMG_5425.JPG [ 113.26 KiB | Przeglądane 810 razy ]
IMG_5431.JPG
IMG_5431.JPG [ 142.6 KiB | Przeglądane 810 razy ]
IMG_5433.JPG
IMG_5433.JPG [ 146.21 KiB | Przeglądane 810 razy ]
IMG_5435.JPG
IMG_5435.JPG [ 115.37 KiB | Przeglądane 810 razy ]
IMG_5449.JPG
IMG_5449.JPG [ 50.75 KiB | Przeglądane 810 razy ]

Autor:  gt [ czwartek, 30 lipca 2020, 20:27 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED LEDUV   (by Nota Lepidopterologica)

Testowana konstrukcja w terenie. Inne owady oraz matronule też leciały. Ale także do "mixa" w innym położeniu. Konstrukcja ekranów wyjątkowo prosta, acz skuteczna.

Załączniki:
CIMG0378QQ_r.jpg
CIMG0378QQ_r.jpg [ 220.62 KiB | Przeglądane 525 razy ]
CIMG0387EEE_r.jpg
CIMG0387EEE_r.jpg [ 182.75 KiB | Przeglądane 520 razy ]

Autor:  Przemek Zięba [ poniedziałek, 10 sierpnia 2020, 06:38 ]
Tytuł:  Re: Lampa LED LEDUV   (by Nota Lepidopterologica)

Lampa od Grześka w akcji :-)
Podczas wyjazdu w Bieszczady pare dni temu, wreszcie dłużej testowałem lampę od Grześka.
Jestem zadowolony, leciało sporo, chociaz najwięcej motyli, które mnie nie interesują, ale leciały i chrząszcze i mrówki !!
Nałowiłem mrówek 9 królowe - formy uskrzydlone rzecz jasna) i generalnie jestem zadowolony i z energooszczędności i ogólnie z wszystkiego. Lekka poręczna, skuteczna !!
Zdjęcia nie najwyższych lotów, robił je syn komórką, na zdjęcia aparatem nie miałem czasu :-)
Takiej lampy mi brakowało, w najbliższy weekend będę testował ją na Roztoczu :D
Grzesiu dobre robota !!!

Załączniki:
IMG_20200804_205450_hf.jpg
IMG_20200804_205450_hf.jpg [ 24.38 KiB | Przeglądane 23 razy ]
IMG_20200804_210147_hf.jpg
IMG_20200804_210147_hf.jpg [ 40.1 KiB | Przeglądane 23 razy ]
IMG_20200804_210150_hf.jpg
IMG_20200804_210150_hf.jpg [ 68.37 KiB | Przeglądane 23 razy ]

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/