Zimowanie Monochamus saltuarius
-
J.G
Zimowanie Monochamus saltuarius
Witam serdecznie!,
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności udało mi się natrafić na czynne zdaje się żerowisko M.saltuarius. I wielkość otworów się zgadza i substrat. Proszę o pomoc bardziej doświadczonych Kolegów w kwestii zimowania tegoż gatunku. Wyciąłem bowiem fragmenty żeru i przytaszczyłem do mieszkania. Konieczna jest zimowa diapauza? Czy też po pozostawieniu klocków w ciepłym mieszkaniu będę się mógł za jakiś czas spodziewać imago?
Dziękuję za pomoc.
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności udało mi się natrafić na czynne zdaje się żerowisko M.saltuarius. I wielkość otworów się zgadza i substrat. Proszę o pomoc bardziej doświadczonych Kolegów w kwestii zimowania tegoż gatunku. Wyciąłem bowiem fragmenty żeru i przytaszczyłem do mieszkania. Konieczna jest zimowa diapauza? Czy też po pozostawieniu klocków w ciepłym mieszkaniu będę się mógł za jakiś czas spodziewać imago?
Dziękuję za pomoc.
-
brakkonta
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
Takoż i czyń. Ja nigdy nie bawię się w zimowanie.J.G pisze:Czy też po pozostawieniu klocków w ciepłym mieszkaniu będę się mógł za jakiś czas spodziewać imago
Mazep
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9805
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 40 times
- Been thanked: 16 times
- Kontakt:
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
Przy tym gatunku nie diapauza nie jest konieczna, materiał może z czasem przeschnąć, gdy żerowanie dobiega końca a i lepiej, jesli jest trochę za suchy, bo nie grozi rozwój pleśni i grzybów.
- Wujek Adam [†]
- Posty: 3305
- Rejestracja: 30 maja 2007, 20:17 - śr
- UTM: DC98
- Specjalność: Cerambycidae
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
A mógłbyś doprecyzować wielkość których otworów się zgadza?J.G pisze:Witam serdecznie!,
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności udało mi się natrafić na czynne zdaje się żerowisko M.saltuarius. I wielkość otworów się zgadza i substrat (...).
Wlotowych otworów do drewna wydrążonych przez larwy?
I co dokładniej rozumiesz przez substrat?
W sensie: czy mógłbyś podać gatunek drzewa, stan jego rozkładu oraz średnicę zasiedlonego materiału?
-
Krzysztof S.
- Posty: 410
- Rejestracja: 29 marca 2004, 20:30 - pn
- Lokalizacja: Chocianów
- Kontakt:
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
Adam myślę że bardziej chcesz pomęczyć chłopaka, bo doskonale wiesz jak wyglądają żerowiska.
Zwróć uwagę, że to pierwszy post forumowicza.
Zwróć uwagę, że to pierwszy post forumowicza.
- Wujek Adam [†]
- Posty: 3305
- Rejestracja: 30 maja 2007, 20:17 - śr
- UTM: DC98
- Specjalność: Cerambycidae
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
Eeee, nieprawda!Krzysztof S. pisze:Adam myślę że bardziej chcesz pomęczyć chłopaka, bo doskonale wiesz jak wyglądają żerowiska.
Zwróć uwagę, że to pierwszy post forumowicza.
Dopytuję, ponieważ:
a) otwory wylotowe imagines (a podejrzewam, że jednak Autor wątku takowe miał na myśli) mogą świadczyć o tym, że chrząszcze opuściły już drewno, a jak wiadomo gatunki z tego rodzaju bardzo rzadko zasiedlają ten sam materiał ponownie, ewentualnie rzadko przedłużają swój rozwój o tyle, by po kolejnym roku wychodzić z materiału, z którego wylazła jedna partia.
b) otwory wylotowe (a także larwalne otwory do drewna) M. saltuarius i M. galloprovincialis praktycznie niczym się nie różnią.
c). taszczenie do mieszkania materiału sugeruje jego raczej grubszy sortyment (chyba, że była to figura literacka?), a M. saltuarius wybiera głównie patyczki, gałązki, gałęzie i cienkie strzały młodych drzewek (powiedzmy do fi 80 mm.), których nie trzeba taszczyć.
Reasumując:
Na mój gust dotychczas przekazane tu informacje niekoniecznie świadczą o tym, że chodzi akurat o tą żerdziankę.
-
Krzysztof S.
- Posty: 410
- Rejestracja: 29 marca 2004, 20:30 - pn
- Lokalizacja: Chocianów
- Kontakt:
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
Z pierwszego postu to tak naprawdę nie wiadomo o jaki gatunek chodzi, ponieważ to jego autor stwierdza, że to M. saltuarius i nic poza tym. Wspomina dodatkowo o klockach, co nie bardzo pasuje do tego gatunku. Bez zdjęcia żerowiska czy materiału to możemy sobie tylko wróżyć.
Co do Twoich uwag zakładając, że faktycznie chodzi o Monochamusa to z punktami „a” i „b” zupełnie się zgadzam. Przy czym w punkcie „b” dodam, że jeśli oba gatunki monochamusów zasiedlają ten sam materiał to żerowiska również są nie do odróżnienia.
W punkcie „c” taszczenie ma swoje uzasadnienie, bo jeśli wytniesz kilka strzał nawet o średnicy, którą podałeś to jest co taszczyć.
Nie dalej jak wczoraj obserwowałem dużą liczbę żerowisk monochamusów na strzałach młodych sosen ścinanych tego roku. Pod strzałami o średnicy kilku centymetrów usypane liczne kopczyki wiórków. Zaciekawiło mnie, który to gatunek opanował materiał, ponieważ z tego stanowiska hodowałem oba wymienione w tym wątku, ale ze świerka.
Co do Twoich uwag zakładając, że faktycznie chodzi o Monochamusa to z punktami „a” i „b” zupełnie się zgadzam. Przy czym w punkcie „b” dodam, że jeśli oba gatunki monochamusów zasiedlają ten sam materiał to żerowiska również są nie do odróżnienia.
W punkcie „c” taszczenie ma swoje uzasadnienie, bo jeśli wytniesz kilka strzał nawet o średnicy, którą podałeś to jest co taszczyć.
Nie dalej jak wczoraj obserwowałem dużą liczbę żerowisk monochamusów na strzałach młodych sosen ścinanych tego roku. Pod strzałami o średnicy kilku centymetrów usypane liczne kopczyki wiórków. Zaciekawiło mnie, który to gatunek opanował materiał, ponieważ z tego stanowiska hodowałem oba wymienione w tym wątku, ale ze świerka.
- Wujek Adam [†]
- Posty: 3305
- Rejestracja: 30 maja 2007, 20:17 - śr
- UTM: DC98
- Specjalność: Cerambycidae
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
Ciekawostka!
Poszukałem w pamięci i przejrzałem swe notatki i nie odnalazłem informacji mówiącej o tym, abym kiedyś spotkał M. saltuarius i M. galloprowincialis razem w tym samym materiale!
Inne żerdzianki - a i owszem, ale akurat nie te dwa gatunki.
Mówisz Krzysztofie, że takie znalezisko trafiło Ci się?
Jeśli zaś chodzi o preferencje pokarmowe omawianych żerdzianek, to z tym bywa różnie.
W warunkach środkowego Mazowsza (okolice Warszawy) M. galloprovincjalis spotykam tylko na sośnie, a M. saltuarius zarówno na sośnie jak i na świerku.
Ciekawe jak z tym bywa w innych rejonach kraju?
Albo i dalej!
Poszukałem w pamięci i przejrzałem swe notatki i nie odnalazłem informacji mówiącej o tym, abym kiedyś spotkał M. saltuarius i M. galloprowincialis razem w tym samym materiale!
Inne żerdzianki - a i owszem, ale akurat nie te dwa gatunki.
Mówisz Krzysztofie, że takie znalezisko trafiło Ci się?
Jeśli zaś chodzi o preferencje pokarmowe omawianych żerdzianek, to z tym bywa różnie.
W warunkach środkowego Mazowsza (okolice Warszawy) M. galloprovincjalis spotykam tylko na sośnie, a M. saltuarius zarówno na sośnie jak i na świerku.
Ciekawe jak z tym bywa w innych rejonach kraju?
Albo i dalej!
-
J.G
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
Witam, już precyzuje. Oczywiście na początku zwróciły moją uwagę otwory wylotowe imagines (średnicy 5X6mm) na stojącym posuszu świerka pospolitego. Obok nich zauważyłem również soczewkowate otwory wejściowe larw do drewna (7X2 mm). Uznawszy żerowisko za nieczynne, rozejrzałem się dalej, gdzie bez trudu znalazłem na nieokorowanych, martwych, ale stojących świerkach średnicy 4-7 cm wyłącznie otwory wlotowe larw do drewna. Jak już zaznaczyłem nie mam pewności, że to inkryminowany M.saltuarius, dlatego też zdecydowałem się na hodowlę. To sprawa o tyle interesująca, że gatunek nie był wykazywany wcześniej z tego miejsca, ale ze względu na skryty behawior wszystko jest możliwe. Bardzo dziękuję za pomoc i sugestie. Jakub.
-
J.G
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
Dodaje zdjęcie. Żerowisko na lewo- wygląda na czynne? Są na nim tylko soczewkowate otwory wlotowe larw i ślady żerów podkorowych młodych larw.
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2007:08:12 14:04:58Image taken on:12 sierpnia 2007, 12:04 - ndzFocus length:5.85 mmShutter speed:1/4 SecF-number:f/5ISO speed rating:64Camera-model:KODAK Z712 IS ZOOM DIGITAL CAMERA
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2007:08:12 14:05:17Image taken on:12 sierpnia 2007, 12:05 - ndzFocus length:5.85 mmShutter speed:1/8 SecF-number:f/5ISO speed rating:64Camera-model:KODAK Z712 IS ZOOM DIGITAL CAMERA
-
Krzysztof S.
- Posty: 410
- Rejestracja: 29 marca 2004, 20:30 - pn
- Lokalizacja: Chocianów
- Kontakt:
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
To nie są żerowiska Monochamusów, wyglądają raczej na jakieś Callidium.
Materiał jest bardzo stary, wątpię czy cokolwiek z tego wyjdzie.
Materiał jest bardzo stary, wątpię czy cokolwiek z tego wyjdzie.
- Rafał Celadyn
- Posty: 7556
- Rejestracja: 18 czerwca 2007, 17:13 - pn
- UTM: CA-95
- Lokalizacja: Młoszowa
- Has thanked: 11 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
...tak podejrzewałem, że to te badylki z Puszczy Dulowskiej
,Monochamusów jak do tej pory tutaj nie znalazłem(a szukałem długo, o czym wspominałem ) i dlatego Wasze znalezisko i jego wygląd wydawał mi się mało przekonujący
, Callidium violaceum na wałkach występuje czasem dosyć licznie, więc zaufał bym Krzysztofowi
Pozdrowki Rafał.
Pozdrowki Rafał.
- Wujek Adam [†]
- Posty: 3305
- Rejestracja: 30 maja 2007, 20:17 - śr
- UTM: DC98
- Specjalność: Cerambycidae
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
A ja jednak obstawiam Monochamus sp.!
Zwróćcie uwagę na otwory wylotowe.
Callidium sp. wychodząc na zewnątrz nie wygryza otworów w drewnie (tym bardziej otworów okrągłych), bo wyłazi tym samym korytarzem, który wygryzła larwa budując kolebkę poczwarkową.
Materiał ukazany po lewej (na fotce 1) wygląda nieźle.
J.G. - koniecznie powiadom nas na forum co z niego wylezie!
Zwróćcie uwagę na otwory wylotowe.
Callidium sp. wychodząc na zewnątrz nie wygryza otworów w drewnie (tym bardziej otworów okrągłych), bo wyłazi tym samym korytarzem, który wygryzła larwa budując kolebkę poczwarkową.
Materiał ukazany po lewej (na fotce 1) wygląda nieźle.
J.G. - koniecznie powiadom nas na forum co z niego wylezie!
-
J.G
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
Było ze mną co najmniej trzech inż. leśników w temacie obytych, którzy jednoznacznie stwierdzili, że to książkowy wręcz żer Monachamusów. Z charakterystycznym soczewkowatym otworem wlotowym, umieszczonym w książkowej odległości otworem wylotowym, wreszcie typowym żerem podkorowym młodych larw. Piszę o tym dlatego, że zdjęcia nie zawsze oddają właściwie naturę rzeczy. Towarzyszem wyprawy był również mój Przedmówca Rafał, pozostający jednak sceptycznym wobec Dulowskich Monochamusów;) No cóż, zobaczymy. Jak tylko coś "wylezie" to zaraz dam znać. A właśnie, orientuje się ktoś z Was, kiedy (orientacyjnie) mogę się spodziewać wyjścia imagines w hodowli "domowej"?
- Rafał Celadyn
- Posty: 7556
- Rejestracja: 18 czerwca 2007, 17:13 - pn
- UTM: CA-95
- Lokalizacja: Młoszowa
- Has thanked: 11 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
...cóż kózki trochę zaniedbywałem ostatnimi czasy,i info dotyczące żerów jest gdzieś w nieużywanych dawno zakamarkach pamięci
,przejrzę ten fragment lasu pod tym kątem ,może nawet dzisiaj
.
Pozdrawiam Rafał.
edit:Takich okrągłych otworów znajdowałem mnóstwo na świerkach i wszystko należało do błonkówek,może przypadkiem również one zasiedliły badylek i stąd dziwny wygląd żerowisk...
Pozdrawiam Rafał.
edit:Takich okrągłych otworów znajdowałem mnóstwo na świerkach i wszystko należało do błonkówek,może przypadkiem również one zasiedliły badylek i stąd dziwny wygląd żerowisk...
Ostatnio zmieniony 12 listopada 2011, 10:46 - sob przez Rafał Celadyn, łącznie zmieniany 1 raz.
- Łukasz Mielczarek
- Posty: 915
- Rejestracja: 31 maja 2006, 18:58 - śr
- Specjalność: Diptera
- Lokalizacja: Włoszczowa/Kraków/Olkusz
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
Rafał, nie mieszaj w to błonkówek. Na świerkach które zebraliśmy i tych co pozostały w lesie są bardzo liczne i klasyczne żerowiska żerdzianek. Może jak intensywnie poszukasz to znajdziesz gdzieś pojedyncze żerowiska błonkówek.
Łukasz
Łukasz
- Rafał Celadyn
- Posty: 7556
- Rejestracja: 18 czerwca 2007, 17:13 - pn
- UTM: CA-95
- Lokalizacja: Młoszowa
- Has thanked: 11 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9805
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 40 times
- Been thanked: 16 times
- Kontakt:
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
To jest z pewnością żerowisko Monochamus, świadczy o tym m.in poszarpana powierzchnia placów. Monochamusy jako Laminae mają taką budowę żuwaczek (z zębem), że kaleczą drewno, żerując powodują powstawanie długich wiórków. Przy Callidium (Cerambycinae) ścianki żerowisk są gładkie, bo żuwaczki mają wyokrąglony kształt, przez co podczas żerowania powstaje mączka.
Druga sprawa, to wiek tego żerowiska. Monochamusy opadają (najczęsciej) żywe drzewa stojące ze zdrową korą. Rozwój jest jednoroczny, rzadko zdarza się dwuletni. O tej porze należaloby się spodziewać mlodych larw, około 1-2 cm. Żerowisko na zdjęciu jest stare - widać otwory wylotowe chrząszczy a sczerniała powierzchnia mowi, że tam już dawno nie było kory. Drzewo zmarło prawdopodobnie jeszcze w poprzednim roku, nastąpiły procesy schniecia i zaniku żywic, ktore żerdzanki tak lubią. Jest nikła szansa, że drzewo bylo zasiedlone dwukrotnie i larwy tego drugiego rzutu weszły do drewna (tylko nie ten okres), poza tym one żerują najpierw pod korą a tam kory już dawno nie było, trudno więc jakoś mi wyobrazić sobie w siedzące wewnątrz kłody larwy w kolebkach.
Nie ma co się podłamywać, bo widzę dwie korzysci. W lesie możecie tam znaleźć świeżo opadnięte świerki, w tym okresie placowate białe chodniki ledwie są odsłaniane przez male fragmenty odpadającej kory, scianki są białe (bo świeze) i jest je dobrze widać, patrzcie wyzej, w gałęzie stojących świerków ok 20 letnich.
Druga korzyść - możesz rozpłatać te klocki i sprawdzić co dzieje się w kolebkach. Jeśli znajdziesz larwę żerdzanki to przede wszystkim - jest ona oznaczalna. Można ją zakonserwować do dalszej zabawy i pozyskać z ciekawości larwy M.galloprovincialis, by je ze sobą porownać. Do tego trzeba jednak dosiwaczenia (ktore się wlasnie w ten sposób zdobywa, więc zachęam), ale gdybyś nie czuł się teraz na silach, to taka larwę (może byc żywa, martwa w alkoholu) możesz mi przesłać do oznaczenia.
No i na koniec - razem z M.saltuarius traić się może Semanotus undatus - to takie małe Callidiini, żerowiska są niepozorne, bo małe, pojedyncze. Imagines zimują już w kolebkach.
Druga sprawa, to wiek tego żerowiska. Monochamusy opadają (najczęsciej) żywe drzewa stojące ze zdrową korą. Rozwój jest jednoroczny, rzadko zdarza się dwuletni. O tej porze należaloby się spodziewać mlodych larw, około 1-2 cm. Żerowisko na zdjęciu jest stare - widać otwory wylotowe chrząszczy a sczerniała powierzchnia mowi, że tam już dawno nie było kory. Drzewo zmarło prawdopodobnie jeszcze w poprzednim roku, nastąpiły procesy schniecia i zaniku żywic, ktore żerdzanki tak lubią. Jest nikła szansa, że drzewo bylo zasiedlone dwukrotnie i larwy tego drugiego rzutu weszły do drewna (tylko nie ten okres), poza tym one żerują najpierw pod korą a tam kory już dawno nie było, trudno więc jakoś mi wyobrazić sobie w siedzące wewnątrz kłody larwy w kolebkach.
Nie ma co się podłamywać, bo widzę dwie korzysci. W lesie możecie tam znaleźć świeżo opadnięte świerki, w tym okresie placowate białe chodniki ledwie są odsłaniane przez male fragmenty odpadającej kory, scianki są białe (bo świeze) i jest je dobrze widać, patrzcie wyzej, w gałęzie stojących świerków ok 20 letnich.
Druga korzyść - możesz rozpłatać te klocki i sprawdzić co dzieje się w kolebkach. Jeśli znajdziesz larwę żerdzanki to przede wszystkim - jest ona oznaczalna. Można ją zakonserwować do dalszej zabawy i pozyskać z ciekawości larwy M.galloprovincialis, by je ze sobą porownać. Do tego trzeba jednak dosiwaczenia (ktore się wlasnie w ten sposób zdobywa, więc zachęam), ale gdybyś nie czuł się teraz na silach, to taka larwę (może byc żywa, martwa w alkoholu) możesz mi przesłać do oznaczenia.
No i na koniec - razem z M.saltuarius traić się może Semanotus undatus - to takie małe Callidiini, żerowiska są niepozorne, bo małe, pojedyncze. Imagines zimują już w kolebkach.
- Łukasz Mielczarek
- Posty: 915
- Rejestracja: 31 maja 2006, 18:58 - śr
- Specjalność: Diptera
- Lokalizacja: Włoszczowa/Kraków/Olkusz
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
To żerowisko na pierwszej fotce po lewej jest świeże, a braki kory to wynik naszego skrobania by zobaczyć całe żery. Fragment na zdjęciu po prawej stronie jest oczywiście stary, Kuba go zabrał chyba dla samej ciekawości co może wyjść z tego żerowiska. W terenie z otworów wylotowych wypłoszyliśmy zimujące muchówki. Na jednym świerku było również żerowisko, które oznaczyliśmy jako Callidium.
Odpowiedź na pytanie Jakuba padła już w poście Mp, a dla rozwinięcia tematu żerowisk Cerambycidae warto by założyć osobny temat.
Pozdrawiam,
Łukasz
Odpowiedź na pytanie Jakuba padła już w poście Mp, a dla rozwinięcia tematu żerowisk Cerambycidae warto by założyć osobny temat.
Pozdrawiam,
Łukasz
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9805
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 40 times
- Been thanked: 16 times
- Kontakt:
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
Ze zdjęcia (z lewej) odnoszę wrażenie, że drewno jest suche, zdjęcie jest niewyraźne, może coś tam będzie....
O Callidium piszesz, że było żerowisko, ale to widzieliście w lesie? Callidium aeneum (b0 to o nim mowa) jest gatunkiem niemal zwsze wystepujacym w zgrupowaniach świerków i powinno się je spotkać.
Temat żerowisk jest dobry, rozwija się, więc powinno to być razem. A rozwinie się jeszcze bardziej, bo za chwilę jadę do lasu pofotografować świeże żerowiska M.saltuarius a i może zdjęcia larw się pojawią. Pogoda na prace terenowe jest wprost wymarzona!
O Callidium piszesz, że było żerowisko, ale to widzieliście w lesie? Callidium aeneum (b0 to o nim mowa) jest gatunkiem niemal zwsze wystepujacym w zgrupowaniach świerków i powinno się je spotkać.
Ja zupelnie nie nawiązywałem do pierwszego postu ani do tego co pisał Jacek M. więc zupelnie nie rozumiem, co miałeś na mysli pisząc to zdanie...Łukasz Mielczarek pisze: Odpowiedź na pytanie Jakuba padła już w poście Mp
Temat żerowisk jest dobry, rozwija się, więc powinno to być razem. A rozwinie się jeszcze bardziej, bo za chwilę jadę do lasu pofotografować świeże żerowiska M.saltuarius a i może zdjęcia larw się pojawią. Pogoda na prace terenowe jest wprost wymarzona!
-
Krzysztof S.
- Posty: 410
- Rejestracja: 29 marca 2004, 20:30 - pn
- Lokalizacja: Chocianów
- Kontakt:
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
Tak chyba pochopnie napisałem, że to nie jest żerowisko monochamusa, Adam i Jacek mają rację. Na dodatek przy dzisiejszym grzybobraniu znalazłem dokładnie takie żerowiska jak na zdjęciu, materiał był w tym samym stadium rozkładu, a średnica nawet większa jak na zdjęciach. Obok na leżących strzałach sosnowych duża liczba czynnych żerowisk najprawdopodobniej galloprowincjalis – szkoda, że nie wziąłem aparatu. Szukałem również świerka pod kątem saltuariusa, niestety tym razem nic ciekawego nie znalazłem.
- Wujek Adam [†]
- Posty: 3305
- Rejestracja: 30 maja 2007, 20:17 - śr
- UTM: DC98
- Specjalność: Cerambycidae
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
Cztery tematyczne wtręty ode mnie:
1. J.G - Trudno przewidzieć kiedy żerdzianki (jeśli są w drewnie) wyjdą z tego materiału. Mogę Ci za to wyprorokować, że jeśli wystawisz te kije na przechłodzenie powiedzmy do końca bierzącego roku (przy założeniu, że przez ten czas będą 3 - 4 tygodnie z ujemnymi temperaturami), to po zabraniu drewna do ciepłego pomieszczenia imagines uzyskasz po kolejnych 4 - 5 tygodniach.
2. Łukasz Mielczarek - Oczywiście świerkowe drewno bywa zasiedlane przez błonkówki, np. z rodzajów Sirex i Urocerus. Zwykle jest to jednak znacznie grubszy sortyment, a pod korą nie widać takich żerów, jak na materiale z tegowątkowych fotek (a nawet nie widać w ogóle żadnych podkorowych żerów!).
3. Jacek Kurzawa -
I tu bym się z Tobą troszeczkę pokłócił pisząc, że Monochamusy opadają (najczęściej) martwe i obumierające drzewa, niekoniecznie stojące, ze zdrową korą. Niekiedy także atakują drzewa, które nie zdradzają widocznych dla nas oznaki choroby, nie użyłbym jednak stwierdzenia, że żerdzianki opadają drzewa żywe - w znaczeniu zdrowe.
4. I a propos żerowisk, to kiedyś próbowałem się w to internetowo zabawiać zakładając np. takie wątki:
http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=3288
http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=3293
http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=3337
http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=4076
1. J.G - Trudno przewidzieć kiedy żerdzianki (jeśli są w drewnie) wyjdą z tego materiału. Mogę Ci za to wyprorokować, że jeśli wystawisz te kije na przechłodzenie powiedzmy do końca bierzącego roku (przy założeniu, że przez ten czas będą 3 - 4 tygodnie z ujemnymi temperaturami), to po zabraniu drewna do ciepłego pomieszczenia imagines uzyskasz po kolejnych 4 - 5 tygodniach.
2. Łukasz Mielczarek - Oczywiście świerkowe drewno bywa zasiedlane przez błonkówki, np. z rodzajów Sirex i Urocerus. Zwykle jest to jednak znacznie grubszy sortyment, a pod korą nie widać takich żerów, jak na materiale z tegowątkowych fotek (a nawet nie widać w ogóle żadnych podkorowych żerów!).
3. Jacek Kurzawa -
Jacek Kurzawa pisze:(...) Monochamusy opadają (najczęsciej) żywe drzewa stojące ze zdrową korą. (...)
I tu bym się z Tobą troszeczkę pokłócił pisząc, że Monochamusy opadają (najczęściej) martwe i obumierające drzewa, niekoniecznie stojące, ze zdrową korą. Niekiedy także atakują drzewa, które nie zdradzają widocznych dla nas oznaki choroby, nie użyłbym jednak stwierdzenia, że żerdzianki opadają drzewa żywe - w znaczeniu zdrowe.
4. I a propos żerowisk, to kiedyś próbowałem się w to internetowo zabawiać zakładając np. takie wątki:
http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=3288
http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=3293
http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=3337
http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=4076
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9805
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 40 times
- Been thanked: 16 times
- Kontakt:
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
Pisząc "ze zdrową korą" mialem na mysli drzewa, z przylegającą korą, jeszcze wyglądającą na zdrową. W praktyce wygląda to tak, że kora nad żerowiskiem odpada tylko czasami, więc samo żerowisko bywa trudne do zlokalizowania. Rzeczywiscie jest tak, że żerdzanka (M.saltuarius) opada już raczej martwe drzewa i kiedy znajdujemy żerowiska w stadium dorosłych larw ((jesień/wisona) to drzewa są już martwe (!).

Zapewne mamy na mysli to samoWujek Adam pisze:martwe i obumierające drzewa, niekoniecznie stojące, ze zdrową korą. Niekiedy także atakują drzewa, które nie zdradzają widocznych dla nas oznaki choroby, nie użyłbym jednak stwierdzenia, że żerdzianki opadają drzewa żywe - w znaczeniu zdrowe.
- Wujek Adam [†]
- Posty: 3305
- Rejestracja: 30 maja 2007, 20:17 - śr
- UTM: DC98
- Specjalność: Cerambycidae
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Zimowanie Monochamus saltuarius
... czyli, że w tym przypadku rozchodzi się jedynie o precyzję wypowiedzi i dobór słów, bo treści które usiłowaliśmy przekazać są tożsame. 