Polskie Forum Entomologiczne - Chrząszcze i Motyle Polski - strona główna

Polskie Forum Entomologiczne

PFEnt. - https://entomo.pl/forum/
Teraz jest niedziela, 31 maja 2020, 23:09


Strefa czasowa: UTC + 1




-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|     Prosimy o podawanie miejsca i daty obserwacji. To przyśpieszy oznaczenie i ułatwi dyskusję.     |
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wykorzystanie pepsyny do uelastyczniania wysuszonych owadów
PostNapisane: poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 08:04 
Witam, jestem po pierwszych próbach wykorzystania pepsyny do uelastyczniania owadów wysuszonych. dotychczas podawane dane pochodziły z ośrodków akademickich, gdzie były dość optymistycznie opisywane. Popróbowałem i ja. Do 1,5% roztworu HCL dodałem szczyptę pepsyny. Całość namaczania przeprowadziłem w szalce Petriego. Uważam ( o czym nie znalazłem informacji w opisach), że proces powinien przebiegać w wyższej temperaturze, jako optymalnej do aktywności enzymu jakim jest pepsyna (ok 37C).
Nie mając na miejscu cieplarki, pozostawiłem płytkę przykrytą rzecz  jasna na parapecie.
Po 3 dniach spróbowałem preparować zanurzone w roztworze chrząszcze. Były one różnej wielkości, ŻADEN NIE uległ ZNISZCZENIU!!
Poza tym preparowało się dość dobrze, roztwór nie miał wpływu na zachowanie ubarwienia, żaden się nie ,,rozpadł", można było spokojnie ,,gimnastykować' okaz.
Jednym słowem polecam.
Uważam, że podwyższenie temperatury (np. wstawienie na kaloryfer, albo obok kaloryfera - w zimie rzecz jasna) przyspieszy proces, skracając go do kilku-kilkunastu godzin, ale z tym po eksperymentuję jak sie zacznie sezon grzewczy :mrgreen:


Share on FacebookShare on TwitterShare on Google+
Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 08:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 26 stycznia 2006, 11:33
Posty: 2569
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle/Opole
UTM: CA08
Poprzedni(e) login(y): Curculio
Specjalność: Curculionoidea
inne zainteresowania: Muzyka metalowa, fantastyka, gry planszowe
A jak to się ma np do zastosowania octu w nieco gorącej wodzie ? Czy twoim zdaniem ta metoda jest lepsza ? Bo ja na mieszaninę wody z octem nie narzekam ale może jest coś lepszego tak jak piszesz. No i w przypadku wody z octem nie trzeba tyle czekać :)

Przyznam sie jednak że nigdy nie preparowałem bardzo suchych okazów które ileś tam lat leżały w gablocie


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 08:40 
Nie probowałem wody z octem, wiec nie mam skali porownawczej, niestety. Wydaje mi się że ta metoda (z pepsyną) jest delikatniejsza. Okazy odmaczane miały po 2-7 lat...


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 10:28 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 12 kwietnia 2004, 10:26
Posty: 246
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
A jak to się ma np do zastosowania octu w nieco gorącej wodzie ?
Woda z octem wystarcza w większości przypadków. Pepsynę stosuję rzadko, w zasadzie wtedy, gdy zależy na porządnym spreparowaniu okazów starych bądź trutych inczej, niż octanem (choćby z alkoholu). Takich nie sposób spreparować inaczej, niż po nadtrawieniu właśnie pepsyną. Metoda jest dobra i się sprawdza, podwyższona teperatura oczywiścia znacząco skraca czas trawienia.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 18:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 lipca 2007, 19:10
Posty: 215
Lokalizacja: Włoszczowa
UTM: DB23
Curculio napisał(a):
Bo ja na mieszaninę wody z octem nie narzekam

Mogę prosić o parę słów nt. tej metody?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 18:40 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 9 października 2007, 21:25
Posty: 2853
Lokalizacja: Bydgoszcz
Była już cała długa dyskusja, dotycząca tej metody, jak i kilku innych. Dokładnie pod tym linkiem: https://entomo.pl/forum/viewtopic.php?t=23
Dość długie, ale warte przeczytania. Ja stosuję wspomnianą metodę od niedawna i muszę przyznać, że jak na razie (poza nielicznymi wyjątkami) się sprawdza. Na razie rozmaczałem okazy sprzed 3 lat - tylko kilka było dość opornych. Co będzie dalej, zobaczymy. Większość okazów, które dopiero będę rozmaczał, jest z alkoholu (na octan przerzuciłem się niestety stosunkowo niedawno) i nie wiem, na ile metoda wodno - octowa okaże się skuteczna.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 19:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 lipca 2007, 19:10
Posty: 215
Lokalizacja: Włoszczowa
UTM: DB23
Dzięki, przeoczyłem  :oops:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 20:38 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 16 stycznia 2006, 19:39
Posty: 63
Lokalizacja: Brynek
Jakiś czas temu przewijał sie podobny wątek, ktoś zachwalał dobre właściwości penetrujące 20% roztworu alkoholu izopropylowego. Stosuję od pół roku i sobie chwalę. Do tego czasu stosowałem 5% ocet i czasami gdy zbyt długo przetrzymywałem w nim drobiazgi - rozlatywały się.
Do sporządzenia roztworu używam wody zdemineralizowanej nabywanej na stacjach benzynowych. Acha, działa w normalnej temperaturze pokojowej, nie trzeba podgrzewać.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 29 kwietnia 2008, 06:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 26 stycznia 2006, 11:33
Posty: 2569
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle/Opole
UTM: CA08
Poprzedni(e) login(y): Curculio
Specjalność: Curculionoidea
inne zainteresowania: Muzyka metalowa, fantastyka, gry planszowe
Dokładnie tak. Temat octu był już wałkowany. Dodam jeszcze od siebie ze octu używam tylko wówczas gdy owad jest naprawde suchy i boje sie, że coś mu się połamie. W 80 % przypadków stosuję zwykłą gorącą wodę (wodę podgrzewam anie zalewam delikwenta wrzątkiem). Pepsyny nigdy nie stosowałem i alkoholu izopropylowego tez nie. Jak mam jakiegoś wyjątkowo opornego skurczybyka to do tej gorącej wody wrzucam kilka płatków KOH, jeszcze żaden mi się nie oparł tej mieszaninie. Metodą jednak nie polecana przeze mnie do bardzo małych okazów (milimetr i okolice) ponieważ często się one rozłażą. Z czasem każdy sobie sam wypracuje własna technikę  :wink:


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 29 kwietnia 2008, 08:11 
Online

Dołączył(a): piątek, 24 września 2004, 20:59
Posty: 1253
Lokalizacja: Świecko
UTM: VT79
No i trzeba uważać żeby nie przegrzać wody bo wtedy małym okazom otwieraja sie pokrywy i błoniaste skrzydełka mamy na zewnątrz  :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wykorzystanie pepsyny do uelastyczniania wysuszonych owa
PostNapisane: niedziela, 25 grudnia 2011, 09:51 
.....takie jeszcze jedno pytanie a'propos metody z pepsyną. Pogrzebawszy po forum już wiem iż trzeba szczyptę pepsynki wrzucić do litra 1,5% HClu. No właśnie - mamy tedy litr takiej berbeluchy i teraz czy to to może sobie stać bezkarnie przez dłuższy czas? Czy taki roztwór enzymu trzeba przechowywać w chłodzie, czy nie ma to to znaczenia, co ze światłem, może lepiej w ciemności, czy przy szczelnym zamknięciu będzie traciło na swych własnościach chemicznych, trawiennych?
Mazep


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Wykorzystanie pepsyny do uelastyczniania wysuszonych owa
PostNapisane: niedziela, 25 grudnia 2011, 10:25 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 12 kwietnia 2004, 10:26
Posty: 246
Lokalizacja: Wrocław
Pepsynę wsypuje się do roztworu tylko w potrzebnych na bieżąco ilościach; taka mieszanina jest nietrwała!


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Wykorzystanie pepsyny do uelastyczniania wysuszonych owa
PostNapisane: niedziela, 25 grudnia 2011, 13:38 
nu ba. No to w takim razie jeśli do litra HCl'u idzie szczypta (tak ponoć na koniec noża) pepsyny, to chcąc sobie na bieżąco zrobić np. szklankę takiego enzymatycznego cudu trzeba tę "szczyptę" na cztery podzielić? Chyba że ta tzw. końcowonożna szczypta dotyczy jakiejś mniejszej ilości kwasu, a nie całego litra. No bo jak Rafale piszesz "Pepsynę wsypuje się do roztworu tylko w potrzebnych na bieżąco ilościach" to tak pi razy drzwi ile sypiesz pepsyny na taką bieżącopotrzebną, roboczą ilość roztworu HCl'u? Podaj pliiiz taką proporcję do zastosowania od razu do roboty przy biurku.
Mazep


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Wykorzystanie pepsyny do uelastyczniania wysuszonych owa
PostNapisane: niedziela, 25 grudnia 2011, 17:05 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 12 kwietnia 2004, 10:26
Posty: 246
Lokalizacja: Wrocław
Zwykle na kilka mililitrów dodaję parę ziarenek pepsyny mieszczących się na czubku pęsety. Nie ma co teoretyzować, trzeba przetestować w praktyce.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 55 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Reklama: Ubezpieczenia Bełchatów - UNILINK



Protected by Anti-Spam ACPPowered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Na skróty: Motyle i Chrząszcze - Strona Główna | Checklist Coleoptera of Poland 2014 On-Line | Mapa | Linki | Cerambycidae | Buprestidae | Carabidae | Chrząszcze wodne | Chemia owadów | efotogaleria | SKLEP |

 

Platformę hostingową zapewnia TITTLE.pl