Polskie Forum Entomologiczne - Chrząszcze i Motyle Polski - strona główna

Polskie Forum Entomologiczne

PFEnt. - https://entomo.pl/forum/
Teraz jest sobota, 26 września 2020, 00:15


Strefa czasowa: UTC + 1




-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|     Prosimy o podawanie miejsca i daty obserwacji. To przyśpieszy oznaczenie i ułatwi dyskusję.     |
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 09:03 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 5 maja 2012, 20:49
Posty: 2620
Lokalizacja: Bielsko-Biała
UTM: CA51
Specjalność: Heteroptera
Witajcie.

Zakupiłem gabloty poprzez firmę Paradox, gabloty są szczelne, piekielnie ciężko się je otwiera. Systematycznie dokładam złowione okazy. Dzisiaj zwróciłem uwagę na zapach w gablocie. Przypomina mi trochę rozkładające się zwłoki.

I moje pytanie brzmi jak się tego pozbyć i czy to groźne dla zbiorów ? Nie zastosowałem jeszcze żadnego środka dezynfekującego (z tych o których mowa w innych wątkach na forum), skłaniam się wkrótce do zakupu Inventu (z serwisu Entomon).

Mam w domu dwie gablotki z Tajlandii (Torrynorhina flamea i Eupatorus glaciricornis), obie pachną formaliną. Czy to byłaby metoda na ewentualne gnicie czy też rozkładanie się owadów ?


Share on FacebookShare on TwitterShare on Google+
Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 09:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 15 marca 2008, 17:22
Posty: 365
Lokalizacja: Poznań/Trzcianka
UTM: XU30/WU97
Specjalność: Formicidae
Osobiście polecam dobre wysuszenie okazów przed włożeniem ich do gabloty. Wiadomo, że w gablocie cyrkulacja powietrza jest niemal zerowa i nie ma tam dobrych warunków do tego, by owad się wysuszył. Co prawda nie preparuję owadów o dużych gabarytach (największe "grubasy" w moim zbiorze to Vespa crabro ;-) ), ale zawsze pozwalam owadom jak najdłużej pozostać na rozpinadle, aby potem właśnie nie mieć problemów z gniciem w gablocie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 16:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 16 stycznia 2009, 23:31
Posty: 145
Lokalizacja: Pietrzykowice/Kraków
A tak poza tematem, sklep entomon jeszcze funkcjonuje? Bo mnie odpala się strona jakiejś firmy transportowej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 17:58 
GrzegorzGG napisał(a):
Systematycznie dokładam złowione okazy. Dzisiaj zwróciłem uwagę na zapach w gablocie. Przypomina mi trochę rozkładające się zwłoki.
Po jakim czasie od złapania lądują w gablocie?
Michał Michlewicz napisał(a):
Osobiście polecam dobre wysuszenie okazów przed włożeniem ich do gabloty.
Może wstyd, ale moje "zdobycze gniją" na rozpinadłach 4-5 miesięcy (i więcej :oops: )... bo szkoda mi czasu na "babranie się" w etykiety i resztę w sezonie. To jest praca na dłuuuuuuuugie zimowe wieczory :okok: Ale mam zapas rozpinadeł :hp:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 20:52 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 5 maja 2012, 20:49
Posty: 2620
Lokalizacja: Bielsko-Biała
UTM: CA51
Specjalność: Heteroptera
Do gabloty trafiaja najpozniej po tygodniu. Czasem przed preparowaniem moczę je trochę zeby byly bardziej elastyczne


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 20:58 
GrzegorzGG napisał(a):
Do gabloty trafiaja najpozniej po tygodniu
:brawo:  :brawo:  :brawo:  :brawo:Nie oczekuj, że to się będzie nie "syfiło" Tydzień :hp: Mikrusy trzymam minimum 4 tygodnie...
Proponuje poczytać i nie zadawać głupich pytań. :read:
Na tym forum znajdziesz wszystkie odpowiedzi, tylko trzeba  :okok: chcieć poszukać :mysl:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 21:17 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 5 maja 2012, 20:49
Posty: 2620
Lokalizacja: Bielsko-Biała
UTM: CA51
Specjalność: Heteroptera
Czytam na ten temat, przeglądam wątki, nawet zawędrowałem do preparowania błonkówek. Nie znalazłem jeszcze informacji o tym po jakim czasie preparować i co mam teraz zrobić ? Czy straciłem swoją kolekcję ?


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 21:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 19 grudnia 2004, 15:14
Posty: 1929
Lokalizacja: Rzeszów
Specjalność: Psychidae
Grzesiek, preparowac od razu, ale sciagac z rozpinadel i wkladac do gabloty DOPIERO PO PELNYM WYSCHNIECIU okazu. Czy teraz masz to wystarczajaco jasno powiedziane czy dalej nie kumasz? Po prostu niedostatecznie wyschniete okazy bez dostepu powietrza w szczelnej gablocie gnija.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 21:31 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 5 maja 2012, 20:49
Posty: 2620
Lokalizacja: Bielsko-Biała
UTM: CA51
Specjalność: Heteroptera
Chwileczkę ... ja mam tylko chrząszcze...

Ok. Teraz kumam. Przejrzałem wszystkie 6 stron wątków w tym dziale forum.
Ale jeszcze nie wiem jak zatrzymać teraz ten proces gnilny.
Gablota jest otwarta, wszystko się wietrzy. Pytanie czy uratuje swoje zbiory ?


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 21:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 kwietnia 2007, 20:55
Posty: 1395
Lokalizacja: Łosice
UTM: FC18
Specjalność: Geometridae
Może te gabloty zrobiono z trumny  :szok:  :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 21:43 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 5 maja 2012, 20:49
Posty: 2620
Lokalizacja: Bielsko-Biała
UTM: CA51
Specjalność: Heteroptera
Mnie niestety nie jest do śmiechu  :x


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 21:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 kwietnia 2007, 20:55
Posty: 1395
Lokalizacja: Łosice
UTM: FC18
Specjalność: Geometridae
I nadal Ci nie będzie do śmiechu dopóki nie będziesz wkładał do gabloty ledwo zesztywniałych trupów. Owad musi być dobrze wysuszony zanim zdejmiesz go z rozpinadła.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 22:09 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 18 listopada 2004, 21:28
Posty: 143
Lokalizacja: Wrocław
GrzegorzGG napisał(a):
Gablota jest otwarta, wszystko się wietrzy. Pytanie czy uratuje swoje zbiory ?

Tak, miałem podobnie po dołożeniu do zbioru kolejnego Goliathus. Wszystko wg wypróbowanego schematu - rozmoczenie, tydzień schnięcia. Ten osobnik akurat okazał się byc prosto z odłowu i tydzień było mało, był smród. "Dosuszenie" pomogło, smród przepadł :ok:
Pzdr Jurek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 22:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 czerwca 2012, 20:39
Posty: 24
Lokalizacja: Poznań
Najlepsza rada jest taka abyś wystawił całą gablotę, przy ładnej pogodzie na słońce.
Najlepiej przykryć zbiór szybą, to przyspieszy wysuszanie owadów i zabezpieczy przed atakiem przykładowo ptaków i inny gadów :D
Ważne jest aby nie przykrywać całą gablotkę, zostawić małą szczelinę aby się wietrzyło.
Chrząszcze na pewno nie wyblakną od słońca.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 22:19 
Bartek89 napisał(a):
Najlepsza rada jest taka abyś wystawił całą gablotę, przy ładnej pogodzie na słońce.
Najlepiej przykryć zbiór szybą, to przyspieszy wysuszanie owadów i zabezpieczy przed atakiem przykładowo ptaków i inny gadów :D
Ważne jest aby nie przykrywać całą gablotkę, zostawić małą szczelinę aby się wietrzyło.
Chrząszcze na pewno nie wyblakną od słońca.
Aleś wymyślił :!:  :!:  :!: Powodzenia :brawo:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 22:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 czerwca 2012, 20:39
Posty: 24
Lokalizacja: Poznań
Witas napisał(a):
Aleś wymyślił :!:  :!:  :!: Powodzenia :brawo:


Opieram to na kilkuletnim doświadczeniu, nie rozumiem takiej odpowiedzi :?:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 22:29 
Tak z przekory :shock:
Bartek89 napisał(a):
Opieram to na kilkuletnim doświadczeniu, nie rozumiem takiej odpowiedzi :?:
Zimowym czy letnim?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: piątek, 22 czerwca 2012, 22:29 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 maja 2004, 11:14
Posty: 14102
Lokalizacja: Kutno
UTM: CC88
Bartek89 napisał(a):
Najlepsza rada jest taka abyś wystawił całą gablotę, przy ładnej pogodzie na słońce.

Obawiałabym się jednak przy takim postępowaniu pojawienia się skórników, dla nich szyba nie jest wielką przeszkodą ;) No i tafla szkła utrudni wentylację, a o nią przecież tu chodzi. Osobiście powyjmowałabym najbardziej "wonne" okazy z gabloty, wpięła w kawałek pianki czy styropianu i zostawiła w przewiewnym (ale nie naslonecznionym) miejscu do dosuszenia. Resztę dobrze przewietrzyć i zamknąć gablotę.
A co do czasu suszenia - 2 tygodnie to minimum dla niedużych okazów, dla większych - spokojnie ze 4.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: sobota, 23 czerwca 2012, 00:44 
Offline

Dołączył(a): sobota, 8 sierpnia 2009, 10:01
Posty: 486
Lokalizacja: Otwock
Bartek89 napisał(a):
Opieram to na kilkuletnim doświadczeniu

a tu widać efekty:
viewtopic.php?f=11&t=22566


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: sobota, 23 czerwca 2012, 06:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 10 sierpnia 2007, 18:02
Posty: 1312
Lokalizacja: Warszawa
inne zainteresowania: WOT
Aneta napisał(a):
Bartek89 napisał(a):
Najlepsza rada jest taka abyś wystawił całą gablotę, przy ładnej pogodzie na słońce.

Obawiałabym się jednak przy takim postępowaniu pojawienia się skórników, dla nich szyba nie jest wielką przeszkodą ;) No i tafla szkła utrudni wentylację, a o nią przecież tu chodzi. Osobiście powyjmowałabym najbardziej "wonne" okazy z gabloty, wpięła w kawałek pianki czy styropianu i zostawiła w przewiewnym (ale nie naslonecznionym) miejscu do dosuszenia. Resztę dobrze przewietrzyć i zamknąć gablotę.
A co do czasu suszenia - 2 tygodnie to minimum dla niedużych okazów, dla większych - spokojnie ze 4.

Ja osobiście trzymam okazy na piance nawet do roku (większe chrząszcze)
,małe do 4-5 tygodni. W ten sposób mam pewność dobrego wysuszenia owadów przed wpięciem ich do gabloty. :birra:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: sobota, 23 czerwca 2012, 08:59 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 5 maja 2012, 20:49
Posty: 2620
Lokalizacja: Bielsko-Biała
UTM: CA51
Specjalność: Heteroptera
Dziękuję Wam za odpowiedzi. Wyciągnę wnioski ze swojej wpadki a na przyszłość zrobię jak piszecie.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: sobota, 23 czerwca 2012, 09:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 19 grudnia 2004, 15:14
Posty: 1929
Lokalizacja: Rzeszów
Specjalność: Psychidae
Nie bardzo rozumiem czemu się czepiacie gościa, który stara się pomóc Grześkowi (w taki czy inny sposób), skoro sami nie pomogliście ? Podana została już kilkakrotnie tutaj przyczyna tego co się stało ale innej rady co teraz z tym zrobić - brak. To tak jakby oparzone dziecko skrytykować, że się oparzyło, uświadomić że przecież ogień jest gorący i następnie zostawić same sobie.

Moim zdaniem skoro proces gnilny się rozpoczął, to co za różnica czy skórniki przyjdą czy nie? Jeśli coś się z tym nie zrobi to przecież tak zaczną śmierdzieć, że trzeba to będzie wywalić do kosza.

Ja bym je najpierw odizolował od nowych okazów (jeśli takie są) i właśnie solidnie je spróbował wysuszyć (choć może bez tej wspomnianej szyby). Równolegle otwarte galoty również solidnie wywietrzył i po tym dopiero wsadził ratowane okazy do gabloty razem z płytką globol co pozabija wszystkie szkodniki które by się EWENTUALNIE do tego w tym czasie dostały.
Jeśli okazy wyblakną, zjedzą je osy, ptaki, dzikie węże i zasypie grad z trzęsieniem ziemi - no cóż, bez spróbowania można już teraz wywalić do kosza.

Alternatywą być może jest jakaś chemia powstrzymująca procesy gnilne i rozkład, ale nie wiem czy coś takiego jest bo nie znam się na tych sprawach dlatego nie doradzę.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: sobota, 23 czerwca 2012, 10:32 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 5 maja 2012, 20:49
Posty: 2620
Lokalizacja: Bielsko-Biała
UTM: CA51
Specjalność: Heteroptera
Zrobiłem tak: wyizolowałem dwa duże okazy, które wg mnie wydzielają przykry zapach (wielki żuk gnojowy i jeszcze jeden Liparus). Resztę wsunąłem w stary podkoszulek i wystawiłem na balkon (zeby zabezpieczyć choć trochę przed intruzami)

Zobaczymy co się będzie działo ...

PS. Dziękuję jeszcze raz za pomoc


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: sobota, 23 czerwca 2012, 12:49 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 maja 2004, 11:14
Posty: 14102
Lokalizacja: Kutno
UTM: CC88
Kamil Mazur napisał(a):
Nie bardzo rozumiem czemu się czepiacie gościa, który stara się pomóc Grześkowi (w taki czy inny sposób), skoro sami nie pomogliście ?

Sorry Winnetou, ja napisałam, co zrobiłabym, i na dodatek te rady były niemal identyczne z Twoimi :P (śmierdzieli odizolować i dosuszyć, resztę wywietrzyć). Natomiast nadal uważam, że wystawienie odkrytej (czy nawet zasłoniętej jakąś szybką) gabloty na pełne słońce to kiepski pomysł.

CARABUS12 napisał(a):
Ja osobiście trzymam okazy na piance nawet do roku (większe chrząszcze)

Rok? Wow 8) Nigdy nie suszyłam tak dłużej niż jaieś 2 miesiące i zawsze było wszystko ok, no ale to zależy też od okazów - np. dużych egzotów, typu wspomniany tu Goliathus, nie preparuję.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: sobota, 23 czerwca 2012, 13:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 10 sierpnia 2007, 18:02
Posty: 1312
Lokalizacja: Warszawa
inne zainteresowania: WOT
Aneta napisał(a):
Kamil Mazur napisał(a):
Nie bardzo rozumiem czemu się czepiacie gościa, który stara się pomóc Grześkowi (w taki czy inny sposób), skoro sami nie pomogliście ?

Sorry Winnetou, ja napisałam, co zrobiłabym, i na dodatek te rady były niemal identyczne z Twoimi :P (śmierdzieli odizolować i dosuszyć, resztę wywietrzyć). Natomiast nadal uważam, że wystawienie odkrytej (czy nawet zasłoniętej jakąś szybką) gabloty na pełne słońce to kiepski pomysł.

CARABUS12 napisał(a):
Ja osobiście trzymam okazy na piance nawet do roku (większe chrząszcze)

Rok? Wow 8) Nigdy nie suszyłam tak dłużej niż jaieś 2 miesiące i zawsze było wszystko ok, no ale to zależy też od okazów - np. dużych egzotów, typu wspomniany tu Goliathus, nie preparuję.

Trzymam na przykład jeszcze na piance z 2010 z Krymu biegacze i czarnuchy.
Mam wtedy pewność że się dobrze wysuszą.
Aby unikać kurzu mam jedną pustą szufladę w biurku z przeznaczeniem na owady.
Dociąłem pianke do gablot pod wymiar szuflady i tyle.
Pzdr.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: sobota, 23 czerwca 2012, 13:43 
Offline

Dołączył(a): piątek, 12 maja 2006, 20:54
Posty: 1068
Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków
To tak przy okazji chciaøbym zapytac wlasnie o ten nieprzyjemny zapach chrzaszczy. Kiedys preparowalem biegacze, suszyly sie bardzo dlugo, potem jeszcze tygodniami na piance zanim wpialem do gabloty. A jednak wydzielaja won takiego jakby miesa, w sumie zapach taki jakby "psi" :mrgreen: Nie zasmradza to gabloty, ale przy nachyleniu sie nad te okazy jest wyczuwalny. Czy to normalne??


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zapach w gablocie
PostNapisane: sobota, 23 czerwca 2012, 14:45 
CARABUS12 napisał(a):
Trzymam na przykład jeszcze na piance z 2010 z Krymu biegacze i czarnuchy.
Mam wtedy pewność że się dobrze wysuszą.
Bez przesady... 2 lata :shock: Ale tak ze swojej perspektywy... z 11 maja 2011 mikrusy jaszcze są na rozpinadłach :|
Wracając do "gnilnych tematów". Chrząszcze to minimum 3-4 tygodnie, a już odmaczane z tropików to 1 miesiąc (oczywiście wielkość gra rolę) minimum. Tu potrzebna jest praktyka ... Nawet po tygodniu nie odważyłbym się zdjąć swojego mikrusa z rozpinadła... bo opadnie :tak: Śmierdzieć nie będzie, za mały, ale się złoży.


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 87 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Reklama: Ubezpieczenia Bełchatów - UNILINK



Protected by Anti-Spam ACPPowered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Na skróty: Motyle i Chrząszcze - Strona Główna | Checklist Coleoptera of Poland 2014 On-Line | Mapa | Linki | Cerambycidae | Buprestidae | Carabidae | Chrząszcze wodne | Chemia owadów | efotogaleria | SKLEP |

 

Platformę hostingową zapewnia TITTLE.pl