Polskie Forum Entomologiczne
https://entomo.pl/forum/

Pericallia matronula
https://entomo.pl/forum/viewtopic.php?f=14&t=15650
Strona 1 z 1

Autor:  Pawic [ sobota, 11 września 2010, 14:36 ]
Tytuł:  Pericallia matronula

Dzisiaj znalazłem w lesie mieszanym gąsienicę tego gatunku. Na początku była aktywna, ale teraz leży na boku (gdy się ją poruszy, rusza przednią częścią ciała). Nigdy jeszcze nie miałem w hodowli zimującej niedżwiedziówki, więc nie wiem, czy to normalne przy zimowaniu, czy po prostu zdycha?

Autor:  Antek Kwiczala [ sobota, 11 września 2010, 20:30 ]
Tytuł: 

Sprecyzuj, czy gąsienica leżąc na boku jest wyprostowana, czy zwinięta. Gąsienica może być spasożytowana, albo chora. A w ogóle to warto by zamieścić jej zdjęcie, bo znalezienie gąsienicy tego gatunku to wyjątkowy przypadek - najczęściej na forum bywały pomyłki z gąsienicą Spilarctia lutea.

Autor:  Pawic [ niedziela, 12 września 2010, 08:18 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Leży na boku wyprostowana. Wrzucę zdjęcie wieczorem, ale jestem prawie pewny, że to ten gatunek. Znaleziona w lesie, długości 5-6 cm (przed drugim zimowaniem)i w ogóle nie przypomina gąsienicy Spilosoma lutea. Ale zdjęcie jeszcze pokażę.
PS. Ale główny sens mojego pytania był taki, czy one zimują w takiej pozycji?

Autor:  Pawic [ niedziela, 12 września 2010, 10:24 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Oto ona. Ale niestety już chyba nie żyje bo zapomniałem dodać że siedziała mojej mamie na spodniach, siostra zaczęła panikować i dziadek ją strzepnął patykiem na ziemię   :( Trudno. Ale to chyba ten gatunek?
Była jeszcze trochę większa ale trochę się skurczyła.

Załączniki:
matronula.jpg
matronula.jpg [ 36.89 KiB | Przeglądane 6805 razy ]

Autor:  Pawic [ niedziela, 12 września 2010, 18:36 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Czy to Pericallia matronula? Proszę o odpowiedź.

Autor:  jon [ niedziela, 12 września 2010, 19:14 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Jeżeli to coś Ci da, to porównaj swoją gąsienicę z moimi. Hoduję je od jajek. Obecnie są większe od ostatniego stadium gąsienic A. caja. Za kilka dni wkładam je do lodówki bez względu na pogodę. Materiał pochodzi od samicy znalezionej w dzień z okolic Jarosławia. Mam ich obecnie coś koło 25 szt. Zobaczymy ile przezimuje i czy w ogóle coś przezimuje?

Załączniki:
matronula.jpg
matronula.jpg [ 140.79 KiB | Przeglądane 6751 razy ]

Autor:  Pawic [ poniedziałek, 13 września 2010, 06:16 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Dziękuję za odpowiedź. Nie jestem na 100% pewny (i nie będę) ale to chyba to samo. Tyle że mojej ciała prawie nie widać spod "futra". Ale to już nieważne skoro nie żyje. Życzę udanej hodowli

Autor:  jon [ środa, 15 września 2010, 13:05 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Podzieliłem towarzycho na pół. Jedna część w lodówce (8 st C.) obliczona jest na imago w przyszłym sezonie. Druga część w ogrodzie na obserwacje, jak to bywa z matronulą w warunkach panujących na zewnątrz.

Autor:  Antek Kwiczala [ środa, 15 września 2010, 15:45 ]
Tytuł: 

Właściwie, to nie wiemy, jakie warunki zimowania preferuje gąsienica matronuli. Lokalnie liczniejsze występowanie na wschodzie Polski (zdjęcia Marka Hołowińskiego z połowów na światło), przy jednocześnie niskich temperaturach zimą (nawet -30 ˚C - też ze zdjęć Marka) w tamtym rejonie, sugeruje, że albo umie przetrzymać takie chłody, albo świetnie się do zimowania przygotowuje (chowa).

Autor:  jon [ piątek, 7 stycznia 2011, 15:49 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Gąsienic matronuli nie trzymałem w lodówce. Po dwudniowym trzymaniu ich tam, doszedłem do wniosku, że to zbyt duże ryzyko rozwinięcia się pleśni. Wszystko trzymałem jak dotąd na zewnątrz w warunkach naturalnych. Obsypałem tylko je liśćmi, które myślę, że w naturze by sobie znalazły i się pod nimi schowały. Trzymałem je w drewnianej skrzyneczce z torfem na dnie i dość dużymi otworami od dołu i po bokach. Dziś, przy wyraźnej odwilży (+6 st do +7st C) gąsienice stały się ruchliwe i zaczęły chodzić po ściankach pudła. Dostały zimozielone liście jeżyny i ligustru. Na jednym krzewie nie umarzły mi liście ligustru i nie opadły. To na razie stanowi bazę pokarmową w razie zainteresowania nim gąsienic. Nie wiem ile dokładnie z nich przeżyło? Ale widzę, że 8-9 okazów się rusza. Więc żyją.

Autor:  tempelik [ piątek, 7 stycznia 2011, 17:27 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

A czy po takim wybudzeniu gdy zaczną żerować to nagły mróz im nie zaszkodzi??

Autor:  konrad212121 [ piątek, 7 stycznia 2011, 20:47 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Ja też mam jakieś gąsienice, chyba Phragmatobia fuliginosa. Zimują.  Czytałem iż ten gatunek po przezimowaniu od razu przepoczwarza się, czy to prawda , i czy dobrze oznaczyłem gąsienice.

Załączniki:
DSCF2335.JPG
DSCF2335.JPG [ 147.96 KiB | Przeglądane 6375 razy ]

Autor:  jon [ piątek, 7 stycznia 2011, 21:09 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

tempelik napisał(a):
A czy po takim wybudzeniu gdy zaczną żerować to nagły mróz im nie zaszkodzi??


 Tego się właśnie obawiam. Straty ilościowe które powoduje mróz polegają właśnie na tym, że w momencie kiedy mamy do czynienia z częstymi odwilżami i nagłym spadkiem temperatury, gąsienice giną. Jeśli nie ma warstwy ochronnej w postaci śniegu, pozostają im tylko liście.

Autor:  konrad212121 [ piątek, 7 stycznia 2011, 21:29 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Ta doniczka jest jeszcze w jednym pudle z otworami,w którym jest warstwa izolacji z liści, a te pudło jest przykryte śniegiem,
a temperatura rośnie najwyżej jak na razie do +2 C A w nocy spada do -2 C.Mam nadzieje że większość żyje.

Autor:  tempelik [ sobota, 8 stycznia 2011, 09:30 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

jon napisał(a):
Jeśli nie ma warstwy ochronnej w postaci śniegu, pozostają im tylko liście.

Więc jeśli by je obsypać lekko murszem to by nie pomogło??
W naturze gąsienice nawet pod korę się chowają jeśli znajdą dobrą szparę ;)

Autor:  jon [ sobota, 2 kwietnia 2011, 16:06 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Gąsienice P. matronula przezimowały jedynie ze stratą 2 sztuk i to zapewne z powodu zjedzenia przez pająka. Znalazłem bowiem 2 puste oskórki i sprawcę, poza resztą żyjących i dobrze się mających gąsienic. Kokony obecnie zrobiło zaledwie kilka gąsienic, natomiast reszta podjęła żer na liściach jeżyny i ostatnio wiciokrzewu. Będę się więc z nimi męczył jeszcze okrągły rok...
  Do zimowania użyłem starych szuflad, na dno wysypany był przegotowany torf, na to położyłem trochę liści bukowych. Całą zimę gąsienice spędziły na zewnątrz. Jedynie przy bardzo silnych mrozach były przenoszone do czegoś w rodzaju ganku, który również znajduje się na zewnątrz. Do znalezienia sobie spokojnego miejsca do przepoczwarczenia użyłem foremek do jajek. Jak wcześniej wspomniałem hodowla prowadzona była od jaj i w zasadzie w pierwszej fazie życia gąsienic, straty był największe.
1 marca wszystkie gąsienice zostały zabrane do domu, dzięki czemu przyspieszyłem u tych kilku okazów matamorfozę i aktywność innych gąsienic. A oto kilka zdjęć dokumentujących ostatnie obserwacje.

ps. cała sztuka z zimowaniem bez strat polega na systematycznym usuwaniu grudek kału, gdyż to one powodują rozwijanie się pleśni. W naturze gąsienice się przemieszczają dzięki czemu nie są na tę pleśń narażone. W hodowli nie mają tyle miejsca aby "uciec" od pleśni, stąd te straty. Żerowanie obserwowałem dokładnie do okresu pierwszych mrozów. Wygląda to tak. że skubią one jakby od niechcenia liście jeżyny i wiciokrzewu czy czeremchy co wiązać się oczywiście musi w wypróżnianiem. Na tym polega głównie problem z hodowlą matronuli. Trzeba im sprzątać. Trzymanie hodowli w domu wybitnie sprzyja rozwojowi pleśni, stąd wiele niepowodzeń, o których mówiło się niejednokrotnie w gronie entomologów.

Załączniki:
wygrzewanie w pierwszych promieniach wiosennego słońca.jpg
wygrzewanie w pierwszych promieniach wiosennego słońca.jpg [ 150.25 KiB | Przeglądane 6207 razy ]
sposób przezimowania gąsienic P. matronula.jpg
sposób przezimowania gąsienic P. matronula.jpg [ 148.06 KiB | Przeglądane 6207 razy ]
Gasienica P. matronula po zimie.jpg
Gasienica P. matronula po zimie.jpg [ 124.74 KiB | Przeglądane 6207 razy ]
jajko niespodzianka.jpg
jajko niespodzianka.jpg [ 147.45 KiB | Przeglądane 6207 razy ]
tuż po przepoczwarczeniu.jpg
tuż po przepoczwarczeniu.jpg [ 129.11 KiB | Przeglądane 6207 razy ]
piękna kluseczka.jpg
piękna kluseczka.jpg [ 80.94 KiB | Przeglądane 6207 razy ]
świeża poczwarka P. matronula.jpg
świeża poczwarka P. matronula.jpg [ 65.36 KiB | Przeglądane 6207 razy ]

Autor:  jon [ sobota, 2 kwietnia 2011, 17:07 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Godz. 18.06

Załączniki:
P. matronula poczwarka.jpg
P. matronula poczwarka.jpg [ 69.24 KiB | Przeglądane 6176 razy ]

Autor:  Marek Hołowiński [ sobota, 2 kwietnia 2011, 17:43 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Janusz, bardzo interesujące obserwacje. Ciekawe czy wszystkie gąsienice przepoczwarczą się tej wiosny, czy też część będzie jeszcze raz zimować? W naturze ten gatunek obserwuję na ogół co dwa lata. W tym roku jednak zechcę częściej poświecić na stanowiskach gdzie obserwowałem je liczniej w ostatnim sezonie.

Autor:  jon [ sobota, 2 kwietnia 2011, 17:44 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Marek Hołowiński napisał(a):
Ciekawe czy wszystkie gąsienice przepoczwarczą się tej wiosny, czy też część będzie jeszcze raz zimować? .



  Jak na razie 6 szt i tylko te. które nie podjęły w ogóle żerowania.  Tymczasem spadam poświecić z ekranem.

Autor:  Janusz S. [ sobota, 2 kwietnia 2011, 21:01 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

jon napisał(a):
Marek Hołowiński napisał(a):
Ciekawe czy wszystkie gąsienice przepoczwarczą się tej wiosny, czy też część będzie jeszcze raz zimować? .



  Jak na razie 6 szt i tylko te. które nie podjęły w ogóle żerowania.  Tymczasem spadam poświecić z ekranem.

Z obserwacji kolegi,który ten gatunek hodował,wynika,że najwyżej proporcja jak 1:1.

Autor:  jon [ wtorek, 5 kwietnia 2011, 10:16 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Zgadzałoby się z tym 1:1 mniej więcej. Załączam zdjęcia poczwarki P. matronula widzianej z każdej strony.

Załączniki:
Pericallia matronula poczwarka.jpg
Pericallia matronula poczwarka.jpg [ 65.15 KiB | Przeglądane 6008 razy ]

Autor:  jon [ piątek, 15 kwietnia 2011, 19:17 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Bardziej "naturalne" wizerunki gąsienicy i kokonu matronuli.

Załączniki:
Pericallia matronula przezimowana gasienica.jpg
Pericallia matronula przezimowana gasienica.jpg [ 91.02 KiB | Przeglądane 5906 razy ]
Pericallia matronula kokon--.jpg
Pericallia matronula kokon--.jpg [ 128.99 KiB | Przeglądane 5906 razy ]

Autor:  jon [ niedziela, 17 kwietnia 2011, 13:04 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Dzisiejsza sesja zdjęciowa z rudymi modelkami.

Załączniki:
matronula1.jpg
matronula1.jpg [ 133.78 KiB | Przeglądane 5830 razy ]
matronula2.jpg
matronula2.jpg [ 134.5 KiB | Przeglądane 5830 razy ]
matronula3.jpg
matronula3.jpg [ 125.65 KiB | Przeglądane 5830 razy ]
matronula4.jpg
matronula4.jpg [ 129.53 KiB | Przeglądane 5830 razy ]
matronula5.jpg
matronula5.jpg [ 139.8 KiB | Przeglądane 5830 razy ]
matronula6.jpg
matronula6.jpg [ 146.58 KiB | Przeglądane 5830 razy ]
matronula7.jpg
matronula7.jpg [ 142.33 KiB | Przeglądane 5830 razy ]

Autor:  jon [ niedziela, 1 maja 2011, 10:24 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

U mnie dzisiaj święto. Będzie piwo i kiełbaski z grilla.

Załączniki:
Pericallia matronula samiec-.jpg
Pericallia matronula samiec-.jpg [ 129.21 KiB | Przeglądane 5749 razy ]

Autor:  jon [ niedziela, 15 maja 2011, 14:40 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Imago matronuli to chyba najdelikatniejsze motyle jakie hodowałem. Dlatego też nie robię zbyt wielu zdjęć, bo kiedy są ruchliwe wystarczy byle dotyk i wygląda jakby latał 2 tygodnie. Jednak trudno się oprzeć pokusie zrobienia kilku zdjęć.

Załączniki:
Pericallia matronula 2-.jpg
Pericallia matronula 2-.jpg [ 132.13 KiB | Przeglądane 5644 razy ]
Pericallia matronula 3-.jpg
Pericallia matronula 3-.jpg [ 128.54 KiB | Przeglądane 5639 razy ]

Autor:  Aneta [ niedziela, 15 maja 2011, 16:14 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Piękna jest, ten subtelnie cieniowany brąz przy białych plamach... :D Fajna hodowla, Januszu :)

Autor:  jon [ niedziela, 15 maja 2011, 19:01 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

Dzięki! Trzeba przyznać, że wiele gatunków motyli dziennych "wysiada" przy niedźwiedziówkach pod względem barw. Przy tej hodowli poznałem wiele zasad skutecznego zimowania gąsienic, którym naprawdę niełatwo jest przetrwać ten trudny okres i w naturze wiele z nich ginie. Dobrze jest przygotować sobie "przenośny grunt" aby nie być zmuszonym pozostawiać hodowlę przy silnych mrozach na zewnątrz. Wyznaczyłem sobie klamry temperaturowe i od -6 do +6 (tak aby miały jednak "zimę"). Jak było poniżej zabierałem je do czegoś w rodzaju ganku. Nie mogą mieć sucho ani za mokro, nie mogą mieć "gnoju". Muszą mieć dostęp do świeżego powietrza. Nie mogą być bez pokarmu przy temperaturach powyżej zera (nawet zimą!). Wtedy jedyną możliwością jest jeżyna. No, ale to jest tylko jeden z gatunków, który ma akurat takie a nie inne wymagania.

Autor:  jon [ piątek, 3 czerwca 2011, 17:08 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula

To, co udało mi się uzyskać z tej hodowli... (plus 3 okazy) Chyba najładniejsza część zbioru.

Załączniki:
matronula.jpg
matronula.jpg [ 149.67 KiB | Przeglądane 5461 razy ]

Autor:  gregg [ poniedziałek, 16 października 2017, 14:51 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula - hodowla

Hodowałem ten gatunek w zeszłym sezonie i nic nie kombinowałem z żadnym skracaniem rozwoju, a w końcu okazało się że praktycznie wszystkie gąsienice przepoczwarczyły się po jednokrotnym zimowaniu. Z dwudziestu egzemplarzy które miałem, tylko jedna rozpoczęła wiosną żer i wymagała (a raczej wymaga) drugiego zimowania.
Jeśli chodzi o warunki zimowania to zimowałem je na dworze w dość grubych drewnianych skrzynkach wypełnionych torfem, warstwą mchu i suchymi liśćmi (głównie buk). Oczywiście przykrytych siatką żeby lokatorki nie zwiały i do tego całość jakimiś dechami lub plandeką żeby nie lało się do środka. Przezimowały wszystkie bez problemu. Zresztą fajnie opisał to na forum Janusz Masłowski, w tym wątku:

https://entomo.pl/forum/viewtopic.php?f ... =matronula

Na tym się zresztą wzorowałem. Tyle że u niego proporcje gąsienic które owinęły się w kokony po pierwszej zimie do tych co potrzebowały drugiego zimowania wyniosły bodajże 1:1.
Jeśli chodzi o menu prowiantowe to w pierwszych stadiach mniszek, od 3 (czy też raczej 4 - musiałbym sprawdzić) prawie wyłącznie malina. W zimie dawałem jeżynę ale nie zauważyłem żeby cokolwiek skubały nawet w cieplejsze dni. Leżały zwinięte w kłębek w wykopanych kryjówkach pomiędzy warstwą ziemi torfowej a mchem.
Gdzieś na początku kwietnia urządziłem im pobudkę gdyż nie kwapiły się do wyjścia, mimo że słonko już mocno przygrzewało. Kąpiel w letniej przegotowanej wodzie żeby pozbyły się resztek pokarmu, a następnie wpakowałem je do suchej hodowlarki z „jajecznymi” magazynkami w roli idealnych skrytek na kokony – pomysł również „zgapiony” z ww. wątku forum.

Motyle "wyszły" w drugiej połowie maja tego roku. Jak mówiłem 19szt. motyli po cyklu jednorocznym, 1 gąsienica zapewne (bo przekazałem znajomemu) dalej żeruje.

Tak było w moim przypadku. Może się do czegoś przyda.  :birra:
Powodzenia w hodowli.

Autor:  gregg [ poniedziałek, 16 października 2017, 18:39 ]
Tytuł:  Re: Pericallia matronula - hodowla

Dodam jeszcze że gąsienica która mi została, była pod koniec ubiegłego roku sporo mniejsza od pozostałych. Ostatnie linienie przeszła zapewne dopiero wiosną, bo po kilku tygodniach żerowania była już normalnych gabarytów. Nie wiem tylko czy te mniejsze rozmiary u dwukrotnie zimujących to reguła czy akurat ta jedna miała taki kaprys.

Uważaj tylko żeby podczas zimy nie przesuszyć zbytnio ściółki w skrzynkach. Ja co pewien czas odkrywałem po prostu przykrycie żeby popadał nań deszcz lub śnieg i potem przykrywałem znowu bo błota i nadmiernej wilgoci gąsienice również nie lubią. Jak pisałem, zimowanie bez strat. W ogóle w całej hodowli straty były (aczkolwiek niewielkie) jedynie na początku kiedy gąsienice były małe (L1-L2). Później luz.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/