Forum Entomologiczne - Chrząszcze i Motyle Polski - strona główna

Polskie Forum Entomologiczne

PFEnt. - http://www.entomo.pl/forum/
Teraz jest niedziela, 17 gru 2017, 16:28

Strefa czasowa: UTC + 1




-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|     Prosimy o podawanie miejsca i daty obserwacji. To przyśpieszy oznaczenie i ułatwi dyskusję.     |
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Rozwilżanie kopulatorów
PostNapisane: poniedziałek, 19 gru 2011, 11:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 14 gru 2011, 10:29
Posty: 1101
Specjalność:
Mnie tam się wydaje cenny, ale nie o tym, mam pytanie ile czasu nawilżasz rozpięty już okaz przed wyjęciem kopulatora? Do całkowitego uelastycznienia? Czy teoretycznie wystarczy podejść do zagadnienia w sposób prosty i nawilżać aż da się po prostu wyciągnąć a przy okazji okaz jest na tyle elastyczny by przy manipulacjach go nie połamać? Ze świeżo zatrutych i miękkich preparowałem, ale z wysuszonych nie :-)


Share on FacebookShare on TwitterShare on Google+
Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Tragosoma depsarium z Ameryki
PostNapisane: poniedziałek, 19 gru 2011, 11:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 19:35
Posty: 6430
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
poziom: zaawansowany
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyka, informatyka, makrofotografia.
Preparacja była szybka. Okaz był rozwilzany dzień, odwlok był jeszcze trochę sztywny. Po oderwaniu dwoch ostatnich segmentów z kolpulatorem, który jest duzy i zajmuje dość pokaźną część w odwloku, umieściłem kopulator w KOH na 2 godziny. Jest to zbyt krótko, przydałoby się go potrzymać aż do rozpuszczenia tkanki bloniastej, okalającej całą strukturę. Niestety na to juz nie bylo czasu, w niewielkim pospiechu preparowałem to wszystko a o maly wlos zostawiłbym paramery na dnie.  :P
Sądzę, że powinno to potrwać jakieś 8 godzin, sprawdzę to na kolejnym samcu Prionus coriarius jak również zobaczę jak spisze się solakryl, który zakupiłem niedawno do zatapiania takich preparatów.

Jesli aparat nie zostanie dobrze rozwilzony może dojśc łatwo do jego uszkodzenia, ułamania części dlatego warto byloby poświęcić temu więcej czasu. I wszystko robiłoby się łatwiej.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Tragosoma depsarium z Ameryki
PostNapisane: poniedziałek, 19 gru 2011, 11:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 14 gru 2011, 10:29
Posty: 1101
Specjalność:
ooo dzięki
Ten solakryl wydaje sie być ciekawy, przygotowywałem niektóre preparaty w euparalu ( ostatnio) i jestem bardzo zadowolony, niestety nie z ceny. Jeżeli solakryl byłby mniej chimeryczny niż zwykły balsam kanadyjski i nie wymagał takiego stopnia odwodnienia - czyli przypominał właściwościami euparal, byłby ciekawą alternatywą dla tego ostatniego...Wrzuć jakieś fotki jak zrobisz preparaty. dzięki z góry!
pozdr


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Tragosoma depsarium z Ameryki
PostNapisane: poniedziałek, 19 gru 2011, 20:30 
Jacek Kurzawa napisał(a):
umieściłem kopulator w KOH na 2 godziny. Jest to zbyt krótko, przydałoby się go potrzymać aż do rozpuszczenia tkanki bloniastej, okalającej całą strukturę. Niestety na to juz nie bylo czasu,
Nie będę się za bardzo wymądrzał, bo chrząszcze a motyle to inna bajka, ale czy nie lepiej go na 15-20 minut do łaźni parowej?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Tragosoma depsarium z Ameryki
PostNapisane: poniedziałek, 19 gru 2011, 20:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 19:35
Posty: 6430
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
poziom: zaawansowany
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyka, informatyka, makrofotografia.
Wyszłoby na to samo, dobra myśl, tylko że z gorąca parą wolę ostrożnie, a przy wiekszych owadach należaloby utrzymać w miarę stałą temperaturę ok 90 st C przez dłuższy czas i tu nie mam pomysłu, jak to zrobić.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Tragosoma depsarium z Ameryki
PostNapisane: poniedziałek, 19 gru 2011, 20:53 
Jacek Kurzawa napisał(a):
a przy wiekszych owadach należaloby utrzymać w miarę stałą temperaturę ok 90 st C przez dłuższy czas i tu nie mam pomysłu, jak to zrobić.
:shock:
Naczynie żaroodporne - włożyć probówkę wypełnioną do połowy roztworem ługu (oczywiście wkład owadzi tyż) - nalać wody do naczynia, mniej więcej 3/4 wysokości probówki - na kuchenkę (lepiej, żeby druga połowa wiedziała co się pichci :wink: )
Jak zawrze zmniejszyć gaz do minimum, niech tylko pyka... Czas gotowania trzeba sobie samemu dopracować. Motyle spędzają tam nie więcej jak 10 minut (ale te małe). Chrząszcze pewnie dłużej... Ot cała filozofia.
Gdybym miał moczyć...  :mrgreen:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Tragosoma depsarium z Ameryki
PostNapisane: poniedziałek, 19 gru 2011, 21:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 24 sie 2004, 13:50
Posty: 3104
Lokalizacja: Łódź
Specjalność:
Ja używam palnika spirytusowego + podstawki z metalowej siatki + naczynka żaroodpornego. Mogę odpalić na biurku bez biegania do kuchni :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tragosoma depsarium z Ameryki
PostNapisane: wtorek, 20 gru 2011, 12:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 lut 2004, 11:43
Posty: 2100
Lokalizacja: Mysłowice/Bytom
Specjalność:
W sumie to nic nie trzeba podgrzewać - ja już teraz robię wszystko na zimno, trzeba tylko po prostu dłużej macerować.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Tragosoma depsarium z Ameryki
PostNapisane: wtorek, 20 gru 2011, 20:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 23:27
Posty: 3792
Lokalizacja: Skierniewice
UTM: DC45
poziom: zaawansowany
Specjalność:
Adam Larysz napisał(a):
W sumie to nic nie trzeba podgrzewać - ja już teraz robię wszystko na zimno, trzeba tylko po prostu dłużej macerować.

Dokładnie ! Ja robię tak samo, jednego dnia do ługu, drugiego preparuję (małe motyle), większe po dwóch dniach. Przy zimnym ługu nie ma stresu, że coś może się rozgotować.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tragosoma depsarium z Ameryki
PostNapisane: wtorek, 20 gru 2011, 21:14 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 4 gru 2007, 13:09
Posty: 4341
Lokalizacja: Hańsk
UTM: FB68
Specjalność: Sesiidae
Jak koledzy, maceruję bez gotowania (na zimno). czas jak podaje Grzesiek. Żeby mieć co robić mam 10 fiolek z NaOH lub KOH umieszczonych w styropianowej podstawie. Przy każdej fiolce z odwłokiem, umieszczam badanego motyla. W trakcie pracy nad odwłokiem , motyl jest na oddzielnym kawałku pianki (styropianu) i czeka na wynik badania. Po oznaczeniu podpinam preparat pod motyla, na etykiecie wpisuję nazwę  i do zbioru we właściwe miejsce


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Protected by Anti-Spam ACPPowered by phpBB® Forum Software © phpBB Group