Forum Entomologiczne - Chrząszcze i Motyle Polski - strona główna

Polskie Forum Entomologiczne

PFEnt. - http://www.entomo.pl/forum/
Teraz jest czwartek, 14 gru 2017, 07:13

Strefa czasowa: UTC + 1




-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|     Prosimy o podawanie miejsca i daty obserwacji. To przyśpieszy oznaczenie i ułatwi dyskusję.     |
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Parsiwoltinizm
PostNapisane: niedziela, 21 maja 2017, 22:27 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 9 lut 2016, 21:58
Posty: 44
poziom: początkujący
Specjalność:
W 2015 r. zacząłem zabawę z owadami dziko występującymi i nie tylko dziko. Zrobiłem prowizoryczną konstrukcję z myślą o murarkach ogrodowych. Jakieś tam sukcesiki się pojawiły. Oprócz murarek ogrodowych i samotek w 3 trzcinach założyła gniazdo jakaś pszczoła   :) . Zajęte trzciny miały średnicę od około 4 do 6,5 mm. Nie wiem kiedy gniazda były prowiantowane. Prawdopodobnie w lipcu i sierpniu, bo wtedy już nie zaglądałem do rurek trzcinowych.  Wczesną wiosną następnego roku robiłem „czyszczenie” rurek. Coś mnie tknęło , że jeżeli to jest późnoletnia pszczoła, to lepiej nie zaglądać do środka. W połowie lipca 2016 z części kokonów wygryzły się imago. Reszta została nietknięta. Niestety po wygryzionych pszczołach słuch zaginął. We wrześniu 2016 uznałem , że prawdopodobnie pozostałe kokony zawierają martwe egzemplarze. Rozciąłem delikatnie jeden z nich. W trakcie „zabiegu” kokon zaczął wibrować i usłyszałem brzęczenie skrzydeł. Cały w emocjach zadałem na raczkującym forum murarkowym pytanie dotyczące tego zjawiska (bo forum i co tam jeszcze jest pod tym adresem prowadzi naczelny propagator murarki ogrodowej RP z dorobkiem naukowym). Wcześniej czytałem w kluczu PTE o parsiwoltiniźmie. Pytanie było kulawe, z emocji, więc się nie dogadaliśmy, albo nie dogadaliśmy się z innych przyczyn.
Właściwie bez większych nadziei przechowałem już rozbebeszone trzcinki z niewygryzionymi kokonami przez zimę. Pod koniec kwietnia 2017 wyłożyłem je do zupełnie nowej budy dla „robactwa” i stał się cud! Wszystkie , dosłownie wszystkie kokony zawierały żywe pszczoły (tylko ten rozcięty nie , bo coś mi go wcześniej w 2016 zeżarło). Wygryzały się od pierwszych dni maja. Wygryzanie trwało przez niecałe 1,5 tygodnia. To już zupełnie zbiło mnie z nóg. Pierwsza partia skończyła diapauzę w połowie lipca 2016 , druga ta dwuletnia na początku maja 2017. Nieprawdopodobne to mało powiedziane. Pewnie nie uda mi się podtrzymać „hodowli” tych pszczół , ale może kiedyś znowu się pojawią. Wątpię , choć może się mylę , żeby zakładały gniazda w pobliżu miejsca wylęgu.
Znalazłem trochę informacji o tym zjawisku , ale dotyczą pszczół z Ameryki Północnej. Czy da się choć w przybliżeniu określić jakie gatunki z naszych terenów mają tak niesamowitą biologię? Czy są jakieś materiały dotyczące podobnych pszczół europejskich?


Share on FacebookShare on TwitterShare on Google+
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Parsiwoltinizm
PostNapisane: poniedziałek, 22 maja 2017, 08:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 18 lut 2005, 01:39
Posty: 3407
Lokalizacja: Ławica
poziom: zaawansowany
Specjalność: Odonata, Aculeata
Bez zdjęcia to trudno cokolwiek... Nigdy nie jest tak, że cała lokalna populacja wylatuje zwarcie i sprawnie. Zawsze trafiają się pośpiechy i spóźnialscy. Część populacji może testować środowisko i robić mini 2 pokolenie. Ostatnio był artykuł z Polski o jakiejś Andrenie. Wczoraj z Tomkiem Rutkowskim obserwowaliśmy min. Scolia hirta, nie przypominam sobie tak wczesnej obserwacji.

A tak w ogóle to skąd wziąłeś ten termin?


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Parsiwoltinizm
PostNapisane: poniedziałek, 22 maja 2017, 10:13 
Offline

Dołączył(a): sobota, 13 cze 2015, 19:20
Posty: 71
UTM: XU 10
poziom: zaawansowany
Specjalność: Araneae
Dla mnie bomba:-) Faktycznie prawie nic o parsiwoltynizmie w Europie i sporo z USA. Warto spróbować jeszcze raz z tegorocznymi i jednak ubić parę sztuk i opisać sprawę. Jest kilka prac o zmianach chemicznych(pokarmowych) u Osmii(Wasielewski, Dmochowska) ale oni ubijali do badań nie czekając do drugiego zimowania(no i Twoje to rozumiem nie Osmia). W sumie  zjawisko wygląda bardzo logicznie-na wszelki wypadek furtka do przetrwania populacji jakby się trafił wyjątkowo katastrofalny rok. Ale ja się na tym nie znam, tylko sobie poguglałem:-))


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Parsiwoltinizm
PostNapisane: poniedziałek, 22 maja 2017, 10:23 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 31 maja 2010, 10:45
Posty: 432
Lokalizacja: Puszcza Kozienicka
UTM: EC 31
Specjalność:
Brachytron napisał(a):
A tak w ogóle to skąd wziąłeś ten termin?

tu jest chyba odpowiedż na to pytanie
http://www.murarkaogrodowa.4ra.pl/viewtopic.php?id=8


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Parsiwoltinizm
PostNapisane: poniedziałek, 22 maja 2017, 10:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 18 lut 2005, 01:39
Posty: 3407
Lokalizacja: Ławica
poziom: zaawansowany
Specjalność: Odonata, Aculeata
Sorki, zapomniałem żeby wpisać po angielsku :rotfl:


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Parsiwoltinizm
PostNapisane: poniedziałek, 22 maja 2017, 23:10 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 9 lut 2016, 21:58
Posty: 44
poziom: początkujący
Specjalność:
Brachytron W naszym języku znalazłem wzmiankę tylko w kluczu PTE do Colletinae z 2003 roku, str. 17 . Google po polsku zwraca wyniki tylko z moimi wypocinami . Nie wiem czy być z tego dumnym, czy się bać   :laugh:

tomek rutkowski Noooo bomba, bomba! Jak pisałem, jest problem , bo skubaniutkie nie są chętne do współpracy. W 2016 r. rozleciały się po okolicy i żadna nie raczyła założyć gniazda w tym co podsunąłem pszczołom do gniazdowania. Są w okolicy , więc w końcu musi się udać je przechwycić. Ubić? Nie zauważyłeś, że mam do tych robali emocjonalne podejście  :P  ? Całe szczęście, że sporo samic postanawia odwalić kitę w gnieździe , więc łatwo o materiał do oznaczania. Złachany i styrany życiem, ale jest. Prawdopodobnie to jest jakaś Osmia, ale to tylko przypuszczenie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Parsiwoltinizm
PostNapisane: niedziela, 28 maja 2017, 12:38 
Offline

Dołączył(a): środa, 15 maja 2013, 09:48
Posty: 57
Płeć: kobieta
poziom: początkujący
Specjalność:
https://www.researchgate.net/profile/Jo ... 8515da.pdf
Tutaj jest wzmianka o kilku osobnikach O.lignaria, które przeżyły dwa lata - wprawdzie w sztucznych warunkach temperaturowych, więc bardziej jako ciekawostka. Były trzymane w niskiej temperaturze i zostały przezimowane jako przedpoczwarki (O.lignaria normalnie zimuje jako dorosła, tak jak O.rufa), i jednego samca (spośród 9 przedpoczwarek) udało się dohodować do kolejnej wiosny (historia opisana na stronie 11 ;) ).
A tutaj praca o rodzaju Osmia, przedstawiciele podrodzajów Cephalosmia i Helicosmia są opisani jako parsiwoltiniczni (Appendix 2): https://www.researchgate.net/publicatio ... gachilidae

edit: lignaria i gatunki z podrodzaju Cephalosmia są amerykańskie z tego co widzę, ale już Helicosmia - europejskie :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Protected by Anti-Spam ACPPowered by phpBB® Forum Software © phpBB Group