Polskie Forum Entomologiczne
http://entomo.pl/forum/

Helicon Filter i Helicon Focus
http://entomo.pl/forum/viewtopic.php?f=46&t=11039
Strona 1 z 3

Autor:  M. Stachowiak [ niedziela, 28 września 2008, 21:35 ]
Tytuł:  Nowa wersja pakietu programów firmy Helicon

Użytkownikom znakomitego pakietu programów firmy Helicon do składania i obróbki zdjęć (Helicon Focus — 4.60, Helicon Filter — 4.90) informuję, że ukazał się jego nowe wersje. Ważne jest to, że program Helicon Focus poza wprowadzeniem kilku poprawek wzbogacono o moduł generowania stereopar, anaglifów i szczególnie efektownych, animowanych modeli 3D. Ze strony producenta (www.heliconsoft.com) można też pobrać przeglądarkę i organizator zdjęć Helicon Photo Safe.
Dotąd niezdecydowanych namawiam do zapoznania się z tymi programami (przez miesiąc można je testować za darmo). Uważam, że w tej cenie (około 1000 zł) nie znajdzie się nic lepszego. Atrakcyjność pakietu podnosi to, że jest dostępny w wersji polskojęzycznej.

Autor:  Miłosz Mazur [ wtorek, 30 września 2008, 08:42 ]
Tytuł: 

Potwierdzam to co mówi Kolega Stachowiak :mrgreen:
Mam pakiet Helicona od miesiąca  (Helicon Focus — 4.60, Helicon Filter — 4.90), kosztował niecałe 800 PLN. Program można zainstalować na 4 komputerach ale korzystać tylko z jednego na raz (potrzebny klucz USB). Program jest ŚWIETNY. Prosty i przejrzysty z mnóstwem funkcji no i jak już wspomniano wyżej po polsku.
Ostatnio porównywałem efekty składu ze sztandarowym programem OLYMPUSA i różnica właściwie żadna, tyle że program Olimpusa kosztuje ponad 8000 PLN :)

Autor:  Tomek Klejdysz [ wtorek, 30 września 2008, 09:31 ]
Tytuł: 

Sprawdzałem ten programik jakiś czas temu, ale nie radził sobie z lekkimi przesunięciami obiektów na poszczególnych zdjęciach a w nowej wersji widzę, że nic się nie zmieniło.
Używam CombineZ5. Do porównania działania obu programów złożyłem tą samą partię zdjęć oboma i wg. mnie wyniki specjalnie się nie różnią (gdy brak wspomnianych przesunięć), obraz wynikowy stworzony przez Helicon’a jest jedynie „gładszy” niż w CombineZ5. Przy składaniu zdjęć z przesunięciami zdecydowanie wygrywa CombineZ5. Ma on jeszcze inną, ogromną zaletę - jest darmowy...

Autor:  M. Stachowiak [ wtorek, 30 września 2008, 10:09 ]
Tytuł: 

Tomek Klejdysz napisał(a):
Ma on jeszcze inną, ogromną zaletę - jest darmowy...

Kombajn poza wieloma zaletami, między innymi tym, że jest darmowy ma podstawową wadę — wyjątkowo nieprzyjazny interfejs :mrgreen:.
W programie Helicon Focus bardzo łatwo i skutecznie można likidować przesunięcia wprowadzając odpowiednie wartości korekt w opcjach. „Gładkość” obrazów także można ustawiać za pomocą parametrów składania. Największą jednak zaletą tego programu jest to, że bardzo łatwo można retuszować obraz wynikowy (na etapie składania w samym programie Helicon Focus, a na zdjęciu wynikowym w programie Helicon Filter).
Kombajn w nowej wersji (ZP) wzbogacony został o algorytm składania obrazków różniących się między sobą skalą odwzorowania obiektu, tzw. — „piramidę”. Niestety, przy większej liczbie obrazków cząstkowych lub większym ich rozmiarze program często nie pracuje poprawnie.

Autor:  Przemek Zięba [ wtorek, 30 września 2008, 10:25 ]
Tytuł: 

Mietku agitujesz i agitujesz.....
Fajny on jest zapewne, ale nie wszystkich stać na zakup sprzętu rzędu 1000 złotych.
Dla jednych to może i nie jest specjalny problem, dla innych trochę większy.
niektórych nie stać na zakup zwykłego prostego binokularu a Ty Leica i Leica :mrgreen:
Tomek Klejdysz użył argumentu właściwego jest darmowy, co jest dla amatora pracującego w zaciszu domowym argumentem nadrzędnym nad kiepskim interfejsem etc.
oczywiście jeżeli argumenty o przydatności sprzętu są adresowane do ludzi związanych z instytucjami naukowymi to wszystko ma sens. 1000 złotych wyskrobie każda albo prawie każda katedra czy zakład. Spośród amatorów zaś może 5%. Oczywiście zaraz powiesz że się czepiam, nie nie prawda, jeżeli używalibyśmy takich argumentów co do zakupów jakiejkolwiek maści to zgodnie z tym nie należałoby kupować dobrego amatorskiego aparatu za 500 złotych bo są za 5000 .......
Z pewnością lepsze, podobnie programy komputerowe jeśli są za free to sa one pomimo kiepskich parametrów dużo bardziej przyjazne niż te za które trzeba zapłacić, zwłaszcza amatorowi sa one mniej przychylne. Zauważ, że większość amatorów szuka oszczędności, stąd jeżeli mamy darmowy zamiennik to z niego skorzystamy.
Ot i pogadałem sobie

Autor:  Tomek Klejdysz [ wtorek, 30 września 2008, 10:50 ]
Tytuł: 

Interfejs ma dla mnie drugorzędne znaczenie. Liczy się jedynie wynik pracy tego programu. Chyba warto posiedzieć kilka minut więcej nad DARMOWYM programikiem żeby znaleźć jego „funkcje” niż zachwycać się pięknym wyglądem innego, który może zrobić to samo z tą różnicą że nie za free... Poza tym, przy składaniu długich serii zdjęć (nie piszę tu o zdjęciach składowych do jednego wynikowego) każdy użytkownik ma już utarty „szlak” w danym programie, którym się porusza każdorazowo, po kilku godzinach już automatycznie podchodzi się do „interfejsu”.
Obróbka pliku wynikowego to już inna historia. Helicon filter jest całkiem nie zły, ale podstawowe opcje Photoshop’a albo Gimp’a też są przydatne.

Proszę moją opinię traktować dość luźno, bo ciągle się uczę i nie zawsze jestem zadowolony ze swoich wyników. Sporym powodem tego jest aparat, który na manualu robi co mu się podoba – przy tych samych ustawieniach potrafi zrobić zdjęcia ostre w zupełnie różnych miejscach (nie długo przesiadam się na inny sprzęt i wtedy zobaczymy). Ale wina też może leżeć po stronie jego operatora.

Autor:  M. Stachowiak [ wtorek, 30 września 2008, 11:45 ]
Tytuł: 

Przemku! Chyba mało uważnie przeczytałeś mój pierwszy post w tym wątku i przeoczyłeś to, że adresowałem go przede wszystkim do dotychczasowych użytkowników starszych wersji pakietu Helicon. W agitacji na rzecz tych programów nie mam interesu, poza tym, że są bardzo dobre i godne polecenia. Jak z pewnością zauważyłeś, wcześniej w innym wątku napisałem o uaktualnieniu programu CombineZM do wersji ZP i także go polecałem jako bardzo dobry, a z algorytmem "pyramide" nawet lepszy od innych (oczywiście w sensie efektu składania). Na pewno Combine jest bezkonkurencyjny, jeżeli chodzi o cenę... :wink:.
To prawda, że preferuję sprzęt firmy Leica, a to dlatego, że po prostu w porównaniu z produktami innych firm jest najlepszy (ale tylko optyka i mechanika; oprogramowanie, mimo że zawiera moduł Montage firmy Syncroscopy jest skandalicznie beznadziejne, a jego cena wręcz astronomiczna). Zdaję sobie sprawę z tego, że na taki sprzęt przeciętnego amatora nie stać, chociaż... w ofercie Leici są dostępne również tańsze, a doskonałe pod względem parametrów technicznych i użytkowych modele mikroskopów.
Na moment wrócę jeszcze do programów typu "stacker" i zaproponuję forumowiczom inne, również darmowe i dobre (już wcześniej o nich pisałem): Picolay - do pobrania ze strony www.picolay.de (dostępna jest jego nowa, udoskonalona wersja), Deep Focus i MicroPicS (adresy stron, z których można je pobrać podałem w innym, wcześniejszym poscie). I tu propozycja dla admina - może warto umieścić te programy w dziale download?

Autor:  Przemek Zięba [ wtorek, 30 września 2008, 12:43 ]
Tytuł: 

:razz: Ale Mietku na posta Tomka o darmochach zareagowałeś prawidłowo, z lekka go dyskryminując, tudzież napisałeś, że niezdecydowanych....etc, no i nie kierowałeś tego tylko do użytkowników starszej wersji programu przecież...sam to napisałeś, ok nie czepiam się bo i tak postrzegany jestem jako pieniacz :grin:
No ok, ja tylko wyraziłem swoja opinię, Ty wyraziłeś swoja i o to chodzi, wszak to forum dyskusyjne.
Uzupełniam po przejrzeniu PICOLAY

Generalnie wszystkie programiki do składania obrazu, opierają się na seriach zdjęć, które powinny byc identycznie wykadrowane, nie przeskalowane, etc...co oznacza, że przydatny będzie on tylko i wyłącznie dla posiadaczy mikroskopów (stereoskopów) z oprzyrządowaniem do makro. Osobiście korzystam z kiepskiej kamerki (wymienię co prawda na lepszą ale za jakiś czas) dzięki której osiągniecie w miarę zbliżonych powtórzeń, różniących się powiedzmy ostrością by ich później nałożyć - powinno zakładać posiadanie mikroskopu z powiedzmy sobie w miarę płynną regulacją ostrości, by nie poruszyć preparatem/okazem. Uważam to przy zastosowaniu zwykłego stereoskopu powiedzmy taniego typu MBS, za prawie niemożliwe, bądź wybitnie pracochłonne. Powiem więcej w pracy mam sprzęt powiedzmy w miarę dobry, chociaż to nie binokular (bo ten mam ,,słabszy") - Nikona Eclipse E400, do tego w miarę przyzwoity aparat w zestawie Nikon Coolpix któryś tam...Przy wykonywaniu zdjęć preparatów jaj pasożytów, gdzie badane próbki są preparatem wybitnie ,,mokrym" uzyskanie zdjęć bez poruszenia preparatem przy zmieniającej się ostrości jest bardzo trudne. Więc nawet tutaj nie skorzystam z takiego programiku
Wnioski moje nasuwają się same. Że nawet darmowe programy wymagają dobrego sprzętu zarówno do wykonania zdjęć, do oglądania etc., stąd błędne koło bo darmowe programy nie oznaczają wcale dobrej jakości efektów, trudnych do uzyskania przy pomocy amatorskiego sprzętu.
Wniosek że lepszy jest zwykły aparat cyfrowy, nawet tani i zwykły program graficzny  do obróbki zdjęć, przynajmniej dla amatora...Widziałem prezentacje programu Combi jakiegoś tam, w porównaniu do efektów uzyskiwanych najprostszym cyfrakiem to żenada.

Autor:  M. Stachowiak [ wtorek, 30 września 2008, 13:18 ]
Tytuł: 

Nie, w żadnym razie moim celem nie było dyskryminowanie Tomka. Jeżeli tak to zostało odebrane, to przepraszam. Ja również korzystam z kombajna, i to na ogół w takich sytuacjach, gdzie Automontage lub Helicon nie sprawdzają się najlepiej, co świadczy o wysokiej klasie tego programu. Powiem tak, że idealnym rozwiązaniem byłby stacker z interfejsem zbliżonym do Helicona, ale możliwościami składania Combine i znowu funkcjami postprocesingu Helicona. No i żeby był darmowy :wink:.
(Automontage w porównaniu z możliwościami oferowanymi przez obecne wersje Combine i Helicon pozostaje daleko w tyle, a kosztuje niemiłosiernie drogo).

Autor:  Przemek Zięba [ wtorek, 30 września 2008, 13:36 ]
Tytuł: 

M. Stachowiak napisał(a):
byłby stacker z interfejsem zbliżonym do Helicona, ale możliwościami składania Combine i znowu funkcjami postprocesingu Helicona. No i żeby był darmowy :wink:.
(Automontage w porównaniu z możliwościami oferowanymi przez obecne wersje Combine i Helicon pozostaje daleko w tyle, a kosztuje niemiłosiernie drogo).


Używasz Mietku określeń typu...bruzdkowanie heterokwadratowe z dynuncją heterochromatyny......, które kiedyś usłyszałem i mało nie spadłem z krzesła na zaliczeniu, bo do dzisiaj nie wiem o co chodziło.,
Zbyt fachowe określenia, których moja widocznie za głupia głowa nie przetwarza.
A chodzi o to by zgodnie z pedagogicznymi wskazówkami przedstawić czytającym ,,konkret na papierze, który wytworzy konkret przed oczyma dając konkret w wyobraźni"
co w aspekcie wypowiedzi pedagoga powinno mieć szczególne zastosowanie.

Autor:  M. Stachowiak [ wtorek, 30 września 2008, 13:53 ]
Tytuł: 

A wydawało mi się, że to co napisałem jest dostatecznie strawne :grin:. OK! Poniżej tłumaczenie na język polski:
Combine, Helicon i Automontage - nazwy programów (lub pakietów programów) do składania zdjęć warstwowych i ich obróbki,
stacker - ogólnie program do składania zdjęć,
postprocesing - obróbka zdjęcia wynikowego (poprawa kontrastu, nasycenia barw, jasności, usuwanie artefaktów itp.; czy określenie artefakt też przetłumaczyć? :wink:),
interfejs - w tym przypadku wygląd okna programu komputerowego do składania zdjęć warstwowych i dostępnych z jego poziomu funkcji.
Czy to wystarczy?  :mrgreen:

Autor:  Przemek Zięba [ wtorek, 30 września 2008, 14:32 ]
Tytuł: 

Tak to odpowiedź godna pedagoga, bez neologizmów i niestrawnych określeń, to mi się podoba i to bardzo. :mrgreen:  :mrgreen:
Artefakt możemy sobie darować, chociaż kto Cie tam wie którez poni.ższych miałeś na myśli???
http://pl.wikipedia.org/wiki/Artefakt

heheheheh no i znowu Przemuś się czepił.... :razz:  :razz:

Autor:  Pawel Jaloszynski [ wtorek, 30 września 2008, 14:56 ]
Tytuł: 

Przemek napisał(a):
Generalnie wszystkie programiki do składania obrazu, opierają się na seriach zdjęć, które powinny byc identycznie wykadrowane, nie przeskalowane, etc...co oznacza, że przydatny będzie on tylko i wyłącznie dla posiadaczy mikroskopów (stereoskopów) z oprzyrządowaniem do makro.


Przemku, wybacz, ale nie masz racji. Ponizej wklejam zdjecie przygotowywane do publikacji, ktore zrobilem dziadowskim Olkiem 750, ktory juz zreszta wyglada, jakby byl ciagniety na sznurku za pociagiem, plus szkielko Reynoxa, plus chwiejacy sie na wszystkie strony statyw, ktory doprowadza mnie do szalu. Recznie ostrzone, tzn. na wyczucie i bez mozliwosci zobaczenia obrazu na LCD, bo wszystko jest za ciemne, widze tylko z grubsza, ze cos mam w kadrze. Skladane w starym CombineZ, mocno zmniejszone. Szerokosc glowy tego zwierza to 0,9 mm. Zdjecie kiepskie, widze na nim mase problemow ze swiatlem, artefakty skladania, brak cierpliwosci przy dalszej obrobce (nawet myszy nie mam, rysuje, maluje i retuszuje zdjecia touchpadem), nie mowiac o tym, ze rozdzielczosc matrycy jest smiesznie niska, jak na dzisiejsze standardy. Ale widac to, o co chodzi, i ostatecznie na papierze bedzie wygladac jako tako. Zaloze sie, ze wiele osob wydziwiajacych, jaki to drogi sprzet jest potrzebny do robienia zdjec, wydalo wiele razy wiecej na jakies lustrzanki (nawet uzywane) niz ja na swoj zlom, co nie znalazlo przelozenia na jakosc robionych fotografii.
Oczywiscie kupno dobrego mikroskopu do domu to wielki wydatek, ale czasem wystarczy zaoszczedzic dziennie 2 zlote, zeby w rozsadnym czasie uzbierac na cos sensownego. Ale najbardziej oplaca sie inwestowac w wiedze, bo nawet takim sobie sprzetem da sie zrobic publikowalne zdjecia. A programami, ktore zachwala Mietek, trzeba sie pobawic, a dopiero pozniej narzekac, jaki to drogi sprzet jest potrzebny, zeby z nich korzystac. Bo to nieprawda.
Pawel

Załączniki:
Clidicus.JPG
Clidicus.JPG [ 116.54 KiB | Przeglądane 13563 razy ]

Autor:  Miłosz Mazur [ wtorek, 30 września 2008, 15:08 ]
Tytuł: 

Przednie zdjęcia Pawle. W zupełności tez zgodzę się z Tobą, że wiedza to podstawa. Może razem z Mietkiem powiedzielibyście nam, maluczkim jak krok po kroku zrobić i obrobić takie ładne zdjęcie. :?:
Pewnie nie jeden (ja również) chętnie się dowie jak korzystać z podstawowych funkcji programów. Przyznam że słabo znam się na fotografii i chętnie poznam jakimi funkcjami wyciągać pożądane efekty. Taka propozycja tylko luźna z mojej strony ;)

Autor:  Przemek Zięba [ wtorek, 30 września 2008, 16:01 ]
Tytuł: 

Ok, zapomniałem pytajnika w swojej wypowiedzi, zbyt szybko pisałem. Właśnie zadałem pytania w formie no w takiej w jakiej zadałem, chcąc uzyskać jakieś informacje.
Mietek wystartował wyrywając fragment dużego tematu z pominięciem nauki alfabetu. Dla kogoś kto zna się na rzeczy to zrozumiałe. Dla mnie niezbyt. Podobnie gdybym ja opisywał studentowi 3 go roku weterynarii leczenie nosówki psów z pominięciem etiopatogenezy schorzenia i przystąpił do dawek leków. Efekt byłby zbliżony - czyli pożytek taki jak z nabierania  zupy widelcem.
Jeśli można poprosimy o instruktaż, bo wątpię żeby nikt nie zabierał głosu dlatego że wiedzą albo wcale ich to nie interesuje. Czasami trzeba prowokować takie dyskusje by wydrzeć wiedzę, czyli wartość najwyższą, zgodnie z tym co piszesz.

Autor:  Pawel Jaloszynski [ wtorek, 30 września 2008, 16:36 ]
Tytuł: 

Panowie, wejdzcie na forum pasjonatow motoryzacji i zapytajcie jak punkt po punkcie przygotowac sie do rajdu Paryz-Dakar, zaznaczajac, ze nigdy w zyciu nie widzieliscie wnetrza samochodu...

Nie da sie nauczyc fotografowania przez Internet. Mozna pisac kilometrowe elaboraty, tracac mase czasu, z bardzo mizernym efektem. To musi byc rozmowa ze sprzetem w reku, z mozliwoscia pokazania obrobki jakichs zdjec (i to wielu, a nie jednego), a nie sieciowe monologowanie. Duzo juz zostalo napisane na tym forum, ale dopiero wejscie na fotograficzne fora czy listy dyskusyjne da wam wszystkie odpowiedzi. To wszystko jest juz w sieci, trzeba tylko wygospodarowac troche czasu i zaczac czytac. Jestescie w najwiekszej bibliotece swiata i prosicie ludzi naokolo, zeby wam opowiedzieli tresc ksiazek. No nie uchodzi... Trzeba eksperymentowac z aparatem, jaki by on nie byl, zrobic pare tysiecy zdjec, nauczyc sie samemu czuc jakie ustawienia beda optymalne przy jakich obiektach i oswietleniu. Opowiadanie komus przez Internet jak robic zdjecia, startujac z punktu "nie wiem nic", jest po prostu strata czasu.

Cytuj:
Czasami trzeba prowokować takie dyskusje by wydrzeć wiedzę


A po grzyba tu cokolwiek wydzierac, jak darmowa wiedza lezy sobie calymi tonami na sieci, wystarczy zaczac czytac...

Pawel

Autor:  M. Stachowiak [ wtorek, 30 września 2008, 20:14 ]
Tytuł: 

Paweł ma sporo racji, ale w ocenie nie będę aż tak skrajny jak on. Makrofotografia z wykorzystaniem mikroskopu stereoskopowego lub makroskopu (to taki „prawie” mikroskop stereoskopowy, tyle że z tylko jedną osią optyczną :wink:) to rzeczywiście dla wielu osób wiedza tajemna. Problem w tym, że nie bardzo wiem, od czego by taki kurs rozpocząć i co w jego programie uwzględnić. Efekt końcowy dla czytelnika, jakim powinno być zyskanie wiedzy o makrofotografii w takim zakresie, aby ten robił dobre fotki zależy od bardzo wielu czynników: sprzętu, oprogramowania, umiejętności, a przede wszystkim wiedzy, pomysłowości i wyczucia. Tu nie ma gotowych recept, a za każdym z wyżej wymienionych czynników kryje się tak szeroki wachlarz różnych rozwiązań, że ich opis zająłby objętość sporej monografii. Ale spróbować chyba warto :smile:. Spróbujcie zatam sprecyzować, co z tej problematyki interesuje Was najbardziej, z czym macie problemy, czego nie rozumiecie. Z czasem nazbiera się tyle odpowiedzi, że pisanie obszernych opracowań według naszego wyobrażenia (tu mam na myśli autorów) nie będzie miało już sensu. Na tej zasadzie działają przecież fora.

Autor:  Przemek Zięba [ wtorek, 30 września 2008, 22:07 ]
Tytuł: 

Ok Mietku, jako że tylko Ty wyraziłeś wolę pomocy on line - to ja zacznę, może od tych programów do warstwowej obróbki zdjęć...
Czy można nakładać obrazy ,,poruszone" czy też przemieszczone?? Podam przykład parazytologiczny
Fotografuję jajo załóżmy Toxocara sp., to taki obleniec, mówiąc oględnie glista. Fotografuję aparacikiem nakręcanym na specjalne gniazdo. Aparat to zwykły NIkon, uzyskuję odpowiednią ostrość na ekranie aparatu, nie pokrywającą się w rzeczywistości z ostrością w oklarze co jest zrozumiałe, wykonuję zdjęcie.
Oczywiście obraz jaja pasożyta ,,pływa" w zasadzie pływa całe jajo, ponieważ zawieszone jest w nasyconym roztworze soli. Nakryte szkiełkiem nakrywkowym, cały preparat a raczej jaja i nie tylko pływają sobie swobodnie. Wykonuję zdjęcie, jajo na skutek mikro drgań przemieszcza się troszkę dalej. Ale jajo to jajo jest okrągłe, więc przemieszczając się wykonuje obrót. Wykonuje drugie i trzecie zdjęcie, faktycznie jajo jest przemieszczone, no i pytanie, mogę nakładać takie obrazy i co z tego wyjdzie? A teraz pokrótce skrajność. Wykonuję serie zdjęć spod binokularu, ale z zastosowaniem kamerki powiedzmy 3,0 mln pix, ale fotografie są niejednakowe, na jednej przesunięcie okazu, na drugiej kamerka w tubusie trochę zmieniła położenie, fotki są niejednakowe....damy radę cokolwiek zrobić wykorzystując darmowe programiki opisywane przez Ciebie?
Jutro rozpruje mi się worek z pytaniami.

Autor:  Grzegorz Banasiak [ wtorek, 30 września 2008, 22:26 ]
Tytuł: 

Przeczytałem posty z uwagą i doszedłem do wniosku, że zapomnieliście, że to forum popularne, przede wszystkim dla amatorów, którym chromo...coś tam i inne dziwne składania obrazów do publikacji nie przyszły raczej do głowy.
Nie chcę wkładać kija w mrowisko lub zostać zaatakowany :lol: , ale tu brakuje podstaw entomologii, pracy organicznej, wskazówek, porad praktycznych, a Wy tu sprzeczacie się o jakieś dziwne programy i czynności. Niektórzy tu marzą pewnie o zakupie jakiegoś taniego binokularu, przyzwoitych gablot, a Wam się wydaje, że można sobie ot zakupić absolutnie zbędny dla amatora program za 1000 zł, kiedy cała masa freeware obrobi większość braków w fotograficznym warsztacie.
Widzicie przecież, że są kłopoty z doborem kartoników, etykietkami, preparowaniem, nomenklaturą, połowami, podstawowym sprzętem, hodowlą... a może nie widzicie... trudno się mówi...

Autor:  M. Stachowiak [ wtorek, 30 września 2008, 23:19 ]
Tytuł: 

Po kolei :grin:. Programy do składania zdjęć (Helicon, Combine, Deep Focus) uwzględniają możliwość wniesienia poprawek związanych z przesunięciem lub obrotem obiektu, jeżeli przesunięcia te są stosunkowo małe i powtarzalne.  Istnieje zatem możliwość wykonania poprawnych zdjęć warstwowych, ale z pewnością będzie to trudniejsze, niż gdyby preparat się nie przemieszczał. Możesz jednak pokombinować z samym preparatem zmniejszając objętość medium lub wprowadzając do niego „zagęstnik” (gliceryna?). Aby mieć kontrolę nad ostrością trzeba skorelować ustawienia aparatu z okularami mikroskopu. Większość mikroskopów na tubusach okularowych ma obrotowe pierścienie do korekcji dioptryjnej. Ustaw te pierścienie w pozycji „0”, następnie nie patrząc przez okulary mikroskopu, a obserwując obraz w wizjerze aparatu lub na ekraniku podglądu ustaw ostrość za pomocą śrub makro/mikrometrycznych i dopiero teraz spójrz przez okulary. Jeżeli widziany przez nie obraz nie będzie ostry, to ostrość ustaw poprzez obracanie pierścieniami korekcji dioptryjnej. Po ustawieniu ostrości masz skorygowany mikroskop względem kamery. Opisaną tu procedurę musisz stosować za każdym razem, gdy zmieniasz parametry obserwacji (powiększenie).
Ważne jest, aby kamera (lub aparat fotograficzny) nie jeździł na łączniku tak, jak Azja na palu (określenie zapożyczone od Jarka Skłodowskiego :wink:). To łącze musi być sztywne. Zasadą też jest, aby mikroskop był ustawiony na stabilnej podstawie, a nie na przykład na byle stołku. Na przykład w mikroskopii konfokalnej i fluorescencyjnej, aby zapewnić stabilność  stosuje się nawet specjalne antywstrząsowe pneumatyczne podstawy.
Aby uzyskać dobry stack (zestaw obrazków cząstowych, z których każdy robiony jest w kolejnej płaszczyźnie ostrości) ważne jest równomierne przesuwanie głowicy mikroskopu z kamerą względem obiektu (lub odwrotnie, jeżeli przesuwany w osi Z — pionowej jest stolik przedmiotowy z obiektem). Aby to uzyskać trzeba najpierw tak ustawić siłę przesuwu, aby ruch odbywał się w miarę swobodnie i płynnie, ale żeby też głowica lub stolik nie opadały samoistnie pod wpływem grawitacji. Jak to zrobić, znajdziesz w instrukcji obsługi mikroskopu. Kolejnym krokiem jest wyskalowanie śrub makro mikro. Weź obiekt o znanej grubości i zogniskuj mikroskop (ustaw ostrość  :wink:) na jego górnej powierzchni. Na śrubie ogniskowania (makro lub mikro) zaznacz jej położenie początkowe względem nieruchomego punktu zaznaczonym na przykład na statywie. Przeogniskuj mikroskop tak, aby płaszczyzna ostrości znalazła się na poziomie dolnej płaszczyzny obiektu (oczywiście podczas przeogniskowywania licz obroty śruby makro lub mikro). Innym kolorem zaznacz na śrubie punkt końcowy. Dalsze wyskalowanie przesuwu to już dziecinna zabawa i z pewnością będziesz wiedział jak to zrobić (liczba obrotów i kąt obrotu śruby makro lub mikro od punktu początkowego do końcowego są odpowiednikiem grubości obiektu wzorcowego). Jeżeli na śrubę naniesiesz podziałkę, będziesz miał kontrolę nad przesuwem głowicy mikroskopu lub stolika przedmiotowego, a tym samym zrobienia dobrego zestawu zdjęć cząstkowych. Podczas robienia zdjęć cząstkowych ważne jest, aby ostrość w kolejnych warstwach przynajmniej częściowo pokrywała się.
Jak już zrobisz zestaw zdjęć (umieść je w jednym katalogu w kolejności takiej, w jakiej je wykonywałeś), możesz go wczytać do programu składającego (stackera) i rozpocząć dalszą zabawę, czyli składanie. Ale to już temat na kolejną bajkę :wink:.

Grzegorz! OK, masz rację, ale wydaje mi się, że omawiany w tym wątku temat też jest ważny, skoro są pytania i odpowiedzi :wink:. Zresztą, jak już pisałem wcześniej, moim pierwotnym celem było poinformowanie forumowiczów o dostępności nowej wersji programów pakietu Helicon, a nie udzielanie instruktażu odnośnie wykonywania zdjęć warstwowych.

Autor:  Miłosz Mazur [ środa, 1 października 2008, 07:51 ]
Tytuł: 

Sie porobiło... i myślał by kto że skończy sie na jednym poście na temat nowej wersji programu jak to już podkreślił Mietek ;)
Ja to wywołałem więc wypada abym sprecyzował co mam na mysli.
Otóż delikwent ma już binokular i zestaw do robienia zdjęć oraz program typu freeware (piszę tylko o tym bo uważam że fotografia makro z ręki w terenie to zupełnie inna para kaloszy i nie o ta mi tutaj chodziło). No i chcę sobie zrobić zdjęcie i .... no właśnie
Mietek już świetnie opisał jak sie zabrać do podstawowej rzeczy jaka jest ustawienie ostrości na samym początku. Teraz prosimy o jeszcze. Co w momencie jak już zrobimy takie zdjęcie, Mietku jakich narzędzi używasz aby pozbyć się najpospolitszych błędów i niedociągnięć jaka jest procedura Twojego działania i co ona daje (podstawowe możliwości każdego z tych programów są takie same). Oczywiście nie napiszemy tutaj podręcznika makrofotografii, tutaj chodzi o takie ABC początkującego i pewien schemat, nic więcej.

A co do Twojej wypowiedzi Drogi Pawle. Oczywiście że jest tego pełno w Sieci ale potrzeba kogoś kto to przetłumaczy i poprowadzi młodego adepta. Oczywiście, że trzeba zrobić kilka tysięcy fotek i bawić się z tym przez długie godziny zanim coś z tego wyjdzie, nikt nie twierdzi że jest inaczej. Jednak nie przesadzaj z tymi tonami wiedzy, ona tam jest bo ktoś kiedyś o nią poprosił tak jak tutaj proszą kolejne osoby. Po co napisałeś swoje doskonałe ABC ? przecież te wszytskie rzeczy sa już gdzieś w sieci i klasycznych bibliotekach. To nie jest żaden zarzut w Twoja stronę, nie obrażaj się, ale uważam że fora są po to aby dyskutować w gronie ciekawych ludzi i uczyć się od siebie nawzajem. Każdy z nas dziesiątki razy pisze o tym samym. Ile razy oznaczana już była na tym forum Cetonia aurata ? Jeśli ktoś ma jakiś zasób wiedzy to dzieli się nią lub wskazuję konkretne źródło na miarę swoich możliwości.

Drogi Grześku
Grzegorz Banasiak napisał(a):
Widzicie przecież, że są kłopoty z doborem kartoników, etykietkami, preparowaniem, nomenklaturą, połowami, podstawowym sprzętem, hodowlą... a może nie widzicie... trudno się mówi...


I również w takich kwestiach pomagamy jak tylko umiemy. Forum jest jednak dla wszytkich i dla tych co latają ze słoikiem po łące próbując złapać swojego pierwszego motyla (ja też tak zaczynałem) i dla tych których stać (bądź stać jednostkę w której pracują) na sprzęt i programy wartości dobrego samochodu. I dlatego właśnie tak cenię sobie to forum, że nie ma w nim podziału na profesjonalistów i adeptów i każdy może znaleźć odpowiedz na swoje pytania (nawet w rodzaju "ratunku, inwazja jakiegoś paskudztwa w mojej łazience").

No i napisałem swoje...

Mietku jeśliś nie zrażony to proponuje otworzyć nowy wątek na ten temat w dziale "Optyka, fotografia".

Autor:  Przemek Zięba [ środa, 1 października 2008, 08:25 ]
Tytuł: 

No i Mietek rozwiał niektóre moje wątpliwości, teraz by zadać kolejne pytanie muszę porobić kilka zdjęć i spróbować wdrożyć nauki w życie. Grzegorzu absolutnie masz rację, w sumie czuję się winny, bo razem z Curculio rozpętałem tą dysputę. Nie uważam że program jest bezwartościowy dla amatorów, neguję jedynie płacenie forsy, co wyjaśniłem parę postów wyżej.
Nie uważam, że jest on przydatny jedynie w opracowywaniu publikacji, dobra dokumentacja w zbiorach prywatnych też ma znaczenie.
Ale przyznam że pytam o niektóre aspekty składania obrazu interesuje mnie w aspekcie zdjęć do publikacji.
Amatorzy mają jak pisze Grzegorz borykają się z innymi problemami. Trzeba jednak poznać i podstawy nauk i metod stosowanych w entomologii. ja uważam, że warto. Ale lubię się kłócić z Mietkiem, którego zresztą bardzo lubię i szanuję i znam osobiście :mrgreen:
Ja wiem, że każde hobby kosztuje, każde wymaga ,,ofiar" finansowych i nie tylko, wyrzeczeń etc....
Niektórzy maja problemy finansowe do tego stopnia, że nie stać ich nawet na zakup szpilek ( mówię o najmłodszych uczestnikach forum) i też jakoś można by im pomóc...
a nawet trzeba im pomóc!
A wracając do pomocy sensu lato..
Proponuje Adminowi by utworzył coś w rodzaju FAQ jak jest na innych forach, tworząc może ,,entomopedię" wydzielając poszczególne wątki
i tak młody człowiek byłby kierowany do działu FAQ, z tematami: szpilki, kartoniki, usypianie, etc
Wiem, że to wszystko jest w poszczególnych działach Warsztatu entomologicznego, ale wątki nie są wydzielone i trzeba się czasami naszukać, dlatego, że zagadnienie powiedzmy połowów na światło możemy znaleźć w kilku wątkach, przeplecione jest to masą niepotrzebnych informacji, komentarzy użytkowników etc....
FAQ można by przykleić na początku każdego działu z zastrzeżeniem zanim zaczniesz pytać doświadczonych użytkowników - przeczytaj.
W dziale tym nasze gwiazdy entomologiczne a i nie tylko mogliby dopisywać, uzupełniać tematy, opisywać nowe techniki i myślę że ułatwiło by to poruszanie się po forum.W sumie ktoś kto chce przeczytać o doborze kartoników, czy medium do zatruwania, nie musi słuchać wynurzeń i sporów jak w tym temacie, które to tylko dezorientują kogoś nowego na forum, sam bym zgłupiał. :mrgreen:

Autor:  Tomasz Mokrzycki [ środa, 1 października 2008, 08:30 ]
Tytuł: 

Witam
Curculio napisał(a):
I również w takich kwestiach pomagamy jak tylko umiemy. Forum jest jednak dla wszytkich i dla tych co latają ze słoikiem po łące próbując złapać swojego pierwszego motyla (ja też tak zaczynałem) i dla tych których stać (bądź stać jednostkę w której pracują) na sprzęt i programy wartości dobrego samochodu. I dlatego właśnie tak cenię sobie to forum, że nie ma w nim podziału na profesjonalistów i adeptów i każdy może znaleźć odpowiedz na swoje pytania (nawet w rodzaju "ratunku, inwazja jakiegoś paskudztwa w mojej łazience").

Całkowicie popieram Cię. Przyznam, że czasami irytują mnie nieco posty, gdzie ludzie hurtowo (bez słowa proszę, dziękuję) wrzucają zdjęcia bez zadania sobie najmniejszego trudu oznaczenia tego, co na nich jest, ale Forum jest dla wszystkich. Możemy najwyżej delikatnie i kulturalnie zwrócić uwagę. Zawsze powinniśmy wspierać młodych adeptów entomologii. Dzisiaj startują zajęcia na Uczelni  :wink: i chcę studentom zareklamować nasze Forum. Mam nadzieję, że zawsze znajdą tu życzliwość i pomoc  :wink: . Pamiętajmy - nie wszyscy jesteśmy entomologami.
Pozdrawiam :grin:

Autor:  Grzegorz Banasiak [ środa, 1 października 2008, 09:05 ]
Tytuł: 

OK, macie rację, po argumentacji poszczególnych dyskutantów zadałem sobie karę klęczenia na grochu ;-) ;-) za moje podejście :lol:

Autor:  Pawel Jaloszynski [ środa, 1 października 2008, 11:24 ]
Tytuł: 

Grzegorz Banasiak napisał(a):
Widzicie przecież, że są kłopoty z doborem kartoników, etykietkami, preparowaniem, nomenklaturą, połowami, podstawowym sprzętem, hodowlą... a może nie widzicie... trudno się mówi...


Nie Grzegorz, sa klopoty z czytaniem i z samodzielnym mysleniem. Idea karmienia lyzka doroslego czlowieka do mnie nie trafia, bo ten czlowiek jest juz obstawiony naokolo stolami z zarciem. Forum to tylko czesc serwisu i pewne rzeczy, w tym np. co i jak z kartonikami, zostaly podane na tacy w dziale tego serwisu, ktory sie nazywa "warsztat". Po raz kolejny tylko dochodze do wniosku, ze praca wlozona np. przez Jacka, zeby cos takiego napisac, byla zupelnie bez sensu, bo przeciez mozna sobie wejsc na forum, zadac pytanie, i nie trzeba bedzie marnowac czasu, zeby cos samodzielnie poszukac, zawsze ktos podstawi uprzejmie rozwiazanie na talerzu. Nie mam nic przeciwko odpowiadaniu na takie pytania, ale wolalbym zobaczyc jakis cien wlasnej inicjatywy, wczesniejszego poszukania odpowiedzi. Techniki fotografowania to akurat inna para gumofilcow, bo to sa rzeczy troche trudniejsze. Ale tez sciagniecie sobie darmowego, malego programu, zainstalowanie, przeczytanie opisu i proba obrobki kilku wlasnorecznie zrobionych zdjec da wiecej wiedzy pytajacemu niz nie wiem jak dlugi wyklad Mietka czy moj. Trzeba tylko zaczac to robic, a nie budowac sobie jakies fantastyczne wyobrazenia o tym jakie to trudne, tylko dla profi, za wielkie pieniadze itd... Moze jestem przewrazliwiony, ale mam troche praktyki w uczeniu ludzi pewnych rzeczy i wiem jaki sie robi wielki skok kiedy przestanie sie teoretyzowac a zacznie sie samemu wgryzac w te wszystkie programy. Nawet najlepszy nauczyciel nie zrobi tego za ucznia. Wolalbym zobaczyc czyjes zdjecie zrobione aparatem X, obrobione programem Y, i dyskutowac na konkretnym przykladzie jak zmienic swiatlo, parametry ekspozycji i detale postprocesu. To juz zreszta bylo tutaj pare razy robione, i z przyjemnoscia w takich tematach pisalem. Kazdy startuje z innego poziomu wiedzy, pisanie uniwersalnego manuala dla wszystkich musialoby sie zaczac od takich podstaw, ze skonczyloby sie na powielaniu tresci ksiazek, ktore juz sa dostepne na polskim rynku. Sa ludzie, ktorzy juz takie poradniki napisali, i to sa ludzie zajmujacy sie fotografia zawodowo, a nie dorywczo, znajacy rozne systemy i potrafiacy lepiej przekazywac wiedze niz my tutaj. Takie ksiazki sa czesto polecane, krytykowane, dyskutowane na grupach fotograficznych. Dlaczego nie padaja pytania typu "przeczytalem "Swiatlo i Cien w Fotografii" Dederki i nie rozumiem rozdzialu xxx, czy ktos moglby wytlumaczyc o co chodzi z tym czy tamtym?".  Na konkrety zawsze latwiej jest odpowiadac, zwlaszcza jak sie ma bardzo malo czasu i raczej srednie umiejetnosci dydaktyczne.

Pawel

Autor:  Grzegorz Banasiak [ środa, 1 października 2008, 11:50 ]
Tytuł: 

Odbieram tę chłostę z pokorą. Masz rację. Łatwiej wrzucić fotkę i czekać na oznaczenie, niż spróbować samemu. Tym nie mniej nie stwarzajmy delikatnej psychozy strachu, bo ludzie przestaną pytać i będzie gorzej niż jest.
Trzeba też wziąć pod uwagę to, że na hobby niektórzy nie mogą przeznaczać tyle czasu co "profi" i łatwiej zasięgnąć porady na forum niż godzinami przekopywać internet.
Ale co tam... ważne, że są ludzie, którzy chcą pomagać i robią to, a przede wszystkim są ludzie, którzy potrzebują pomocy :-)

Autor:  Przemek Zięba [ środa, 1 października 2008, 12:17 ]
Tytuł: 

Grzegorz Banasiak napisał(a):
Tym nie mniej nie stwarzajmy delikatnej psychozy strachu, bo ludzie przestaną pytać i będzie gorzej niż jest.

W aspekcie zamieszczanych zdjęć, zatytułowanych ,,kolejna partia fotek robaków...etc.." to mogło by sie uspokoić i tak zapewne będzie, nastają długie zimowe wieczory i zapewne pojawią się tematy odmienne, jak chociażby ten, który wyewoluował dyskusją, która mnie juz na tym etapie dużo dała, a zapewne skorzystam z niej jeszcze. Zauważam, że 70% nowych postów dotyczy identyfikacji owadów ze zdjęć, tudzież egzotycznych opisów ,,...coś spadło mi na głowę i spuchło mi ucho.."
Konstatuje to ze zgrozą, że najbardziej aktywni forumowicze rzucają się w otchłań takich oznaczeń, praktycznie oznaczają te same osoby te same zdjęcia, autorstwa różnych osób.
forum z założenia grupujące hobbystów entomologów, zostało wprowadzone na ścieżkę całkiem odmienne bo fotografii przyrodniczej. Paweł zauważył w innym poście, że tak naprawdę nie wiadomo po co ludzie kompletnie nie zainteresowani entomologią wrzucają fotografie owadów, najczęściej średniej jakości, jak leci, podejrzewam że są średnio zainteresowani nawet samym oznaczeniem, ,bo nazwa gatunkowa większości wietrzeje z głowy po paru minutach o ile potrafią ją przeczytać prawidłowo. Nie wydaje mi się że polityka produkcji postów tego typu na ilość przyczynia się do rozwoju forum. Zapewne dlatego wiele osób straciło ochotę na dyskusje na forum, ponieważ pierwsze co się rzuca w oczy to nawał postów ze zdjęciami do oznaczenia. Z drugiej strony jak oddzielić ludzi incydentalnie interesujących się entomologią, w czasie wycieczki z aparatem raz do roku, od ludzi chcących się zająć entomologią na poważnie i stawiających na forum pierwsze kroki?? Szkoda stracić tych ludzi - najczęściej młodych, którzy wycofają się pod biczem retoryki zdenerwowanych profi???
Stąd konkluzja, że chcąc wyrugować posty o oznaczaniu ze zdjęć po raz kolejny Cetonia aurata po prostu należy na nie nie odpowiadać, podobnie by wyeliminować żebractwo, nie należy dawać jałmużny, bo ciągle zobaczycie wystawioną rękę z prośbą o pomoc. Pomoc powinna być skierowana do potrzebujących.
forum na tym nie straci a zyska.
Stąd podnosiłem pomysł wytworzenia jednego działu ze spójnymi tematami, w którym nikt się nie pogubi bez względu na wiek i doświadczenie.
Podobne FAQ mają inne fora jak chociażby myrmekologiczne, gdzie aż przyjemnie szperać i jest wszystko.
Nie zauważyłem na takim forum nadmiaru postów naiwnych, powielanych etc.

Autor:  Aneta [ środa, 1 października 2008, 13:21 ]
Tytuł: 

Curculio napisał(a):
uważam że fora są po to aby dyskutować w gronie ciekawych ludzi i uczyć się od siebie nawzajem. Każdy z nas dziesiątki razy pisze o tym samym. Ile razy oznaczana już była na tym forum Cetonia aurata ? Jeśli ktoś ma jakiś zasób wiedzy to dzieli się nią lub wskazuję konkretne źródło na miarę swoich możliwości.
(...)
I dlatego właśnie tak cenię sobie to forum, że nie ma w nim podziału na profesjonalistów i adeptów i każdy może znaleźć odpowiedz na swoje pytania (nawet w rodzaju "ratunku, inwazja jakiegoś paskudztwa w mojej łazience").


Wszystkimi czterma kończynami podpisuję się pod tym. Wiem, że wrzucane wielokrotnie zdjecia pospoliciaków do oznaczenia mogą być drażniące, ale jakoś nie widzi mi się to forum jako miejsce tylko dla ścisłych specjalistów - pewnie dlatego, że sama jestem amatorem ;)

Przemek napisał(a):
Proponuje Adminowi by utworzył coś w rodzaju FAQ jak jest na innych forach, tworząc może ,,entomopedię" wydzielając poszczególne wątki
i tak młody człowiek byłby kierowany do działu FAQ, z tematami: szpilki, kartoniki, usypianie, etc


Jeśli już robić coś w stylu FAQ (jeśli, bo przecież jest wyszukiwarka), to może w formie tematu z zebranymi linkami do konkretnych wątków, w którym owe rzeczy były opisywane? Po co kolejny raz produkować to samo?

Autor:  Przemek Zięba [ środa, 1 października 2008, 13:45 ]
Tytuł: 

Aneta napisał(a):
Jeśli już robić coś w stylu FAQ (jeśli, bo przecież jest wyszukiwarka), to może w formie tematu z zebranymi linkami do konkretnych wątków, w którym owe rzeczy były opisywane? Po co kolejny raz produkować to samo?

Forma tego działu jest obojętna, to co proponujesz jest super, po prostu chodzi o funkcjonalność, można wzorem z mrówczego forum zrobić wątek ,,pierwsze kroki w entomologii i wwalić tam linki.
Uważam jednakże przeglądając te tematy, o których rozmawiamy, że są one mocno zaśmiecone, co może zdezorientować kogoś kto w ogóle zaczyna romans z owadami.
Taka luźna sugestia ale ja ostatnio lubię dysputy :grin:

Autor:  Miłosz Mazur [ środa, 1 października 2008, 13:54 ]
Tytuł: 

NO WŁAŚNIE  :!:

I o to chodzi Kochani Entomolodzy, profesjonaliści, adepci, znawcy, amatorzy i członkowie Koła Przyjaciół Biedronek. Właśnie o takie dyskusje i wymianę myśli mi chodzi. I nie ma tu znaczenie że się z kimś zgadzam lub nie, pogadać zawsze warto. Od mojego ostatniego posta minęło zaledwie kilka godzin a już pojawiła się dyskusja i konkretne pomysły. FAQ to świetny pomysł i myślę ze swojej strony że bardzo by to ułatwiło nam zadanie i oszczędziło niepotrzebnej pisaniny. Z drugiej strony uważam że nie odpowiadać i ignorować kolejną kruszczycę nie wypada, potem nam ktoś zarzuci że my snoby i zarozumialce którzy z nowymi nie gadają (zresztą były już takie małe afery, jak choćby wspomnieć tą https://entomo.pl/forum/viewtopic.ph ... ki+che%B3m).
Pomysł Pawła aby nawzajem krytykować wyniki własnych prac (mam tu na myśli wspomniane przez niego zdjęcia) jest wprost fantastyczny i bądźcie pewni że wrzucę takie zdjęcia jako jeden z pierwszych (będę jedynie wdzięczny Pawle jeśli napiszesz jak dokładne parametry sprzętu, programu i zastosowanych narzędzi do obróbki są Ci potrzebne).

Super Drodzy Przyjaciele :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen:

Autor:  Robert Zoralski [ środa, 1 października 2008, 17:03 ]
Tytuł: 

NO WŁAŚNIE!

przejdźmy więc od słów do czynów... ;)
wrzucam więc pierwszy FAQ-owy (FAQ-any?) konkret :D
wątek o FAQ

jako osobny wątek, bo dyskusja Mietka o programach Helicona się trochę zagalopowała w inną stronę... ;)

Pozdrawiam
Robert

Autor:  M. Stachowiak [ środa, 1 października 2008, 19:23 ]
Tytuł: 

Curculio napisał(a):
Mietku jeśliś nie zrażony to proponuje otworzyć nowy wątek na ten temat w dziale "Optyka, fotografia".

Nie mam nic przeciw podzieleniu się z Wami moimi doświadczeniami. Uważam, że warto założyć nowy wątek dotyczący technik mikroskopowania i makrofotografii z wykorzystaniem mikroskopu stereoskopowego (lub innych technik), ale muszę to przemyśleć, co i jak po kolei omawiać.

Autor:  Bartek Pacuk [ środa, 1 października 2008, 23:18 ]
Tytuł: 

Przemek napisał(a):
Konstatuje to ze zgrozą, że najbardziej aktywni forumowicze rzucają się w otchłań takich oznaczeń, praktycznie oznaczają te same osoby te same zdjęcia, autorstwa różnych osób.


Przemek napisał(a):
tak naprawdę nie wiadomo po co ludzie kompletnie nie zainteresowani entomologią wrzucają fotografie owadów, najczęściej średniej jakości, jak leci, podejrzewam że są średnio zainteresowani nawet samym oznaczeniem, ,bo nazwa gatunkowa większości wietrzeje z głowy po paru minutach o ile potrafią ją przeczytać prawidłowo



A ja, patrząc od strony osoby często oznaczającej wrzucane zdjęcia, widzę to tak: dla mnie istotne jest, że w ten sposób sam się mogę czegoś nauczyć. Nie wiem jak inni, ale ja nie rzucam wszystkich nazw prosto z głowy, bo znam już wszystkie chrząszcze krajowe i mogę się tym pochwalić - nic z tych rzeczy. Ale często autentyczną frajdę sprawia mi próba identyfikacji gatunku, którego nie znam. Nawet, jak trzeba chwilę pogrzebać w sieci czy w jakimś kluczu do oznaczania. Jak mam akurat trochę czasu rzecz jasna.
Po co - ano żeby się nowego gatunku nauczyć, wyłapać cechy różnicujące go od innych pokrewnych itd. Albo po prostu, żeby sobie jego nazwę we łbie utrwalić - czasem coś wygląda znajomo, ale jak też się to nazywało?
Oczywiście nie wszystko jak leci - jak zdjęcie jest podłej jakości, to szkoda wzrok i czas marnować. Nie biorę się też za to, co mnie nie interesuje - nie będę przecież próbował porywać się na motyle czy pluskwiaki, o których wiedzę mam raczej skromną, ale jakaś bardziej zaawansowana nie jest mi potrzebna.
Oczywiście przewija się w tym mnóstwo pospólstwa, do identyfikacji którego rzut oka wystarczy, ale i to można napisać, niejako przy okazji.
Dla mnie jest to więc pewna forma powiększania własnej wiedzy. Kontakt ze zdjeciami nie zastąpi rzecz jasna kontaktu z żywym owadem czy z okazem, ale może być niezłym tegoż uzupełnieniem. Przykład - właśnie poprzez oznaczanie zdjęć na forum podciągnąłem się ostatnimi czasy znacząco jeśli chodzi o biedronki. Dalej mi się myli, która była quadripunctata czy quadriguttata, ale rodzaje mam już z grubsza utrwalone w pamięci  :mrgreen:
Co do interesu, jaki ma w oznaczeniu wrzucający zdjęcia - to dla mnie rzecz drugorzędna. Nie chce, nie potrafi, nie ma czasu sam spróbować - jego sprawa. Będzie chciał, to zapamięta, nie to nie. Dla mnie istotne jest w tym momencie, że sam na tym zyskam, coś z tego wyniosę. Jeśli ktoś jeszcze też - nie mam nic przeciwko, a nawet się ucieszę.

Autor:  Ania Mądra [ piątek, 4 września 2009, 14:55 ]
Tytuł:  Helicon Filter i Helicon Focus

Witam, może sie narażam, ale mam pytanie czy ktoś ma pełną wersję Helicon Focus, pozdrawiam

Autor:  M. Stachowiak [ piątek, 4 września 2009, 15:02 ]
Tytuł:  Re: Helicon

madan napisał(a):
Witam, może sie narażam, ale mam pytanie czy ktoś ma pełną wersję Helicon Focus, pozdrawiam

A niby czym się narażasz?
Owszem, jest tu wielu takich, którzy korzystają z pełnych wersji programów Helicon. Pakiet ten nie jest drogi, a linki do dystrybutora dostępne są również z tej strony (www.entomo.pl).

Autor:  Miłosz Mazur [ piątek, 4 września 2009, 15:07 ]
Tytuł: 

Mozna ściągnąć wersję testową na bodajże 30 dni.

Autor:  Jacek Kurzawa [ sobota, 5 września 2009, 14:40 ]
Tytuł: 

Mamy..... Jednak aktywacja wersji odbywa sie w internecie i nie jest mozliwe "podzielenie" się licencją. Z kolei zapewniam Cię, że - niestety - wszelkie pelne wersje z crackiem i róznymi serialami nie działają. Zabezpieczenia są dobre. Pozostaje nabyć normalną drogą.

Autor:  CARABUS12 [ sobota, 5 września 2009, 21:48 ]
Tytuł: 

Jacek Kurzawa napisał(a):
Mamy..... Jednak aktywacja wersji odbywa sie w internecie i nie jest mozliwe "podzielenie" się licencją. Z kolei zapewniam Cię, że - niestety - wszelkie pelne wersje z crackiem i róznymi serialami nie działają. Zabezpieczenia są dobre. Pozostaje nabyć normalną drogą.

Już coś było na ten temat :razz:
Alternatywą jest Combine darmowy  :cool:  programik
Wszystko w tym temacie
Pzdr.

Autor:  palipa [ sobota, 5 września 2009, 22:16 ]
Tytuł: 

CARABUS12 napisał(a):
Alternatywą jest Combine darmowy  :cool:  programik
Wszystko w tym temacie
Pzdr.


mógłbyś przybliżyc coś o tym programiku bo nie mogę wygooglować :neutral:
Pozdrawiam
Paweł

Autor:  Ania Mądra [ sobota, 5 września 2009, 22:25 ]
Tytuł: 

dziękuję za wszelkie odpowiedzi, niestety nie jestem w stanie ze studenckiego portfela wyłożyć na licencję, ale za to spróbuję skorzystać z programu alternatywnego, pozdrawiam

Autor:  CARABUS12 [ sobota, 5 września 2009, 22:48 ]
Tytuł: 

http://www.hadleyweb.pwp....5/combinez5.htm
pod tym linkiem jest wszystko
sciagamy tez biblioteke umieszczamy razem z plikiem exe jeden folder
dwa razy klikamy na plik exe
Pzdr.

Autor:  M. Stachowiak [ sobota, 5 września 2009, 23:08 ]
Tytuł: 

CARABUS12 napisał(a):
http://www.hadleyweb.pwp....5/combinez5.htm
pod tym linkiem jest wszystko
sciagamy tez biblioteke umieszczamy razem z plikiem exe jeden folder
dwa razy klikamy na plik exe
Pzdr.

Nie jesteś na bieżąco  :wink:. Z najnowszą wersją programu (Combine ZP) można się zapoznać z tej strony:
http://hadleyweb.pwp.blueyonder.co.uk/CZP/News.htm
Jest tam też link do plików instalacyjnych.

Autor:  palipa [ sobota, 5 września 2009, 23:08 ]
Tytuł: 

nie odnaleziono adresu cuś nie teges ten link
ten drug oki
thx M.

Autor:  CARABUS12 [ sobota, 5 września 2009, 23:29 ]
Tytuł: 

M. Stachowiak napisał(a):
CARABUS12 napisał(a):
http://www.hadleyweb.pwp....5/combinez5.htm
pod tym linkiem jest wszystko
sciagamy tez biblioteke umieszczamy razem z plikiem exe jeden folder
dwa razy klikamy na plik exe
Pzdr.

Nie jesteś na bieżąco  :wink:. Z najnowszą wersją programu (Combine ZP) można się zapoznać z tej strony:
http://hadleyweb.pwp.blueyonder.co.uk/CZP/News.htm
Jest tam też link do plików instalacyjnych.

dzięki serdeczne
Pzdr.

Autor:  M. Stachowiak [ sobota, 31 października 2009, 22:34 ]
Tytuł:  Nowa wersja Helicon Focus (i Helicon Filter)

Po długiej przerwie od poprzedniej (4.93) dostępna jest nowa wersja znakomitego programu do składania zdjęć Helicon Focus v. 5.0. Usunięto w niej sporo błędów oraz dodano moduł (na razie w wersji beta) pozyskiwania zdjęć. Polecam!
Nową wersję można pobrać stąd:
http://www.heliconsoft.com/focus_downloads.html

Autor:  Miłosz Mazur [ poniedziałek, 2 listopada 2009, 08:50 ]
Tytuł: 

A jak ktoś ma wykupioną pełną wersję to można jakoś aktualizacje za darmo dostać ? Masz jakieś doświadczenia z tym związane Mietku ?

Autor:  M. Stachowiak [ poniedziałek, 2 listopada 2009, 10:06 ]
Tytuł: 

Nie ma najmniejszego problemu (licencję masz „dożywotnią”, a w jej ramach możliwość darmowych aktualizacji). Po prostu wchodzisz na stronę, do której podałem link, ściągasz plik i uruchamiasz go. Po zakończeniu instalacji będziesz miał wersję zaktualizowaną do najnowszej. Zresztą w menu „Pomoc” jest funkcja „Sprawdź, czy są uaktualnienia”, która pomoże Ci zaktualizować program automatycznie.

Autor:  Miłosz Mazur [ poniedziałek, 2 listopada 2009, 10:20 ]
Tytuł: 

Gotowe. Wielkie dzięki :)

Autor:  Jacek Kurzawa [ czwartek, 18 lutego 2010, 13:14 ]
Tytuł: 

Świetna informacja dla tych, którzy chcieliby korzystać z Helicon Filter i dla tych, którzy jeszcze tego nie próbowali.

Ukazała się całkowicie DARMOWA wersja  Helicon Filter 4.93.2 Free (15.02.2010)
do pobrania ze strony http://www.heliconsoft.com/filter_downloads.html
lub bezpośrednio stąd:
http://www.heliconsoft.com/downloads/He ... .2Free.exe

Program służy do obróbki zdjęć, posiada bardzo dobre algorytmy obróbki, oryginalny interfejs.

Niestety, Helicon Focus, służący do składania warstwowego nie jest darmowy, ale być może polityka firmy pójdzie w stronę obniżki ceny :-) co jest bardzo prawdopodobne.

Autor:  Grzegorz Banasiak [ środa, 7 lipca 2010, 21:01 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Wracam do tematu, wkrótce stanę się szczęśliwym posiadaczem binokularu z osią optyczną, przyzwoitą kamerą i z softem trzeba się jednak zapoznać. Przeczytałem wątek od "dechy do dechy", pogrzebałem w sieci, ściągnąłem wszystkie wersje demo i próbuję się bawić, czytać, próbować.
Może od czasu tej dyskusji pojawiło się coś nowego, wartego uwagi ?

Autor:  Przemek Zięba [ środa, 7 lipca 2010, 21:13 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Chyba nic nowego sam sie bawiłem i powiem, że jest ok, a BTW co do mikroskopu to zamówiłeś ten o który pytałeś? A jaka kamerkę jeżeli można zapytać?
pozdr

Autor:  Grzegorz Banasiak [ środa, 7 lipca 2010, 21:19 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Przemek Zięba napisał(a):
Chyba nic nowego sam sie bawiłem i powiem, że jest ok, a BTW co do mikroskopu to zamówiłeś ten o który pytałeś? A jaka kamerkę jeżeli można zapytać?
pozdr

Tak XTL 101 + kamera tubusowa C-Mount 3.0 MPix + nasadka na obiektyw x2 to da zakres powiększeń od 7x do 90x. Kiedyś dokupię jeszcze okulary 25x i nakładkę na obiektyw 0.5x - wtedy zakres powiększeń będzie naprawdę dobry. Nie mogę niestety przesadzić z obciążeniem domowego budżetu. Trzeba będzie jeszcze pomyśleć o oświetleniu diodowym (pierścień)... i zrobią się kolejne koszty.

Autor:  Jacek Kurzawa [ czwartek, 8 lipca 2010, 09:31 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

A jak ze składaniem warstwowym w tym układzie?

Helicon Remote oferuje możliwość automatycznego sterowania ostrością obiektywów przy uzyciu modeli aparatow z trybem LiveView http://www.heliconsoft.com/heliconremote.html

Kod:
The program works with Canon and Nikon DSLRs that support Live View mode.
Canon: EOS 550D, EOS 7D, EOS-1D Mark IV, 1Ds Mark III,50D,5D Mark II, REBELXsi/450D/Kiss X2, EOS Kiss X3/EOS REBEL T1i /EOS 500D, REBEL XS/1000D and later cameras.
Nikon: D3, D3X, D300, D5000, D90, D700 and later cameras.


Nie da się chyba użyć tego w zastosowaniu Kamerka + binokular?

Osprzet + soft powinien nam to umożliwić, taki jest cel "zbrojeń" moim zdaniem, bo automatyzacja warstwowego składania to na dzisiaj najlepsze, co można osiągnąć w makrofotografii "studyjnej" (okazów martwych, nieruchomych, preparatów).

Czy Twoje wysiłki Grzegorzu idą w tym kierunku, czy może w jakimś innym?

2.7.2010 ukazała się poprawiona wersja Helicon Focus 5.1.9.

Autor:  Grzegorz Banasiak [ czwartek, 8 lipca 2010, 09:36 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Jacek, jeszcze nie wiem, dzisiaj powinienem dostać przesyłkę z mikroskopem, wtedy będę mógł coś powiedzieć. Na razie czytam tylko o składaniu warstw i podziwiam możliwości programów. Generalnie "łapię" już o co chodzi i powoli będę się zapoznawał z tym co mogę uzyskać. Software do kamery ma również możliwość dokonywania pomiarów (po wyskalowaniu za pomocą specjalnego wzornika) z dokładnością do 10 mikrometrów, dla mnie to też bardzo przydatna funkcjonalność.

Czekam na sprzęt i po testach wstępnych na pewno napiszę co można z jego pomocą zdziałać.

Autor:  M. Stachowiak [ czwartek, 8 lipca 2010, 10:26 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Jacek Kurzawa napisał(a):
A jak ze składaniem warstwowym w tym układzie?

Helicon Remote oferuje możliwość automatycznego sterowania ostrością obiektywów przy uzyciu modeli aparatow z trybem LiveView http://www.heliconsoft.com/heliconremote.html

Kod:
The program works with Canon and Nikon DSLRs that support Live View mode.
Canon: EOS 550D, EOS 7D, EOS-1D Mark IV, 1Ds Mark III,50D,5D Mark II, REBELXsi/450D/Kiss X2, EOS Kiss X3/EOS REBEL T1i /EOS 500D, REBEL XS/1000D and later cameras.
Nikon: D3, D3X, D300, D5000, D90, D700 and later cameras.


Nie da się chyba użyć tego w zastosowaniu Kamerka + binokular?

Osprzet + soft powinien nam to umożliwić, taki jest cel "zbrojeń" moim zdaniem, bo automatyzacja warstwowego składania to na dzisiaj najlepsze, co można osiągnąć w makrofotografii "studyjnej" (okazów martwych, nieruchomych, preparatów).

Czy Twoje wysiłki Grzegorzu idą w tym kierunku, czy może w jakimś innym?

2.7.2010 ukazała się poprawiona wersja Helicon Focus 5.1.9.

Sterowanie ostrością z poziomu Helicon Remote jest możliwe tylko przy stosowaniu aparatów fotograficznych z obiektywami AF (czyli w klasycznej makrofotografii). W przypadku sprzężenia aparatu lub kamery z binokularem taką możliwość tracisz. Ostrość ustawiasz za pomocą mechanizmu fokusowania mikroskopu — najpierw ustawiasz płaszczyznę ostrości na najniższym (najbardziej oddalonym od matrycy aparatu lub kamery) punkcie obiektu, a następnie płaszczyznę tą „podnosisz” skokowo do góry, za każdym skokiem (przesuwem) robiąc zdjęcie. Liczba skoków musi być tak dobrana, aby głębia ostrości między poszczególnymi warstwami nieco się pokrywała. Oczywiście kolejność robienia zdjęć można odwrócić (od góry do dołu) — dla końcowego efektu, jakim jest pozyskanie zdjęć cząstkowych, a następnie ich złożenie w jedno nie ma to większego znaczenia.
W przypadku korzystania z mikroskopów stereoskopowych o zbieżnych osiach optycznych (typu Greenough'a) ważne jest, aby obiekt nieco przechylić (mniej więcej o 7 stopni) względem osi optycznej z której pobierany jest obraz (tak, aby oś optyczna toru wizyjnego była prostopadła do płaszczyzny obiektu). W ten sposób uniknie się przekłamań powodowanych paralaksą. Ważne też jest, aby w programie składającym, np. Helicon Focus odpowiednio zdefiniować parametry wyrównywania (przesuwania i obrotu) zdjęć cząstkowych.

Autor:  Grzegorz Banasiak [ czwartek, 8 lipca 2010, 10:33 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Mietku, nie tak szybko... wszystko ładnie opisujesz, ale każde zdanie trzeba przetrenować, przeanalizować... żeby coś zostało w głowie i powoli klarowała się technika. Na pewno będę miał sporo pytań, postaram się jednak pytać o konkrety na przykładach, wtedy chyba prościej i konkretniej można rozmawiać.

Autor:  Jacek Kurzawa [ czwartek, 8 lipca 2010, 10:55 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

M. Stachowiak napisał(a):
Sterowanie ostrością z poziomu Helicon Remote jest możliwe tylko przy stosowaniu aparatów fotograficznych z obiektywami AF (czyli w klasycznej makrofotografii). W przypadku sprzężenia aparatu lub kamery z binokularem taką możliwość tracisz.

Zgadza się, moje pytanie bylo retoryczne po to, by zwrócić uwagę na to, że rozwiązanie binokular plus kamerka nie daje takich możliwości, jak sprzężenie aparatu z LiveView z programem HeliconRemote (skoro już jesteśmy w tym wątku, to istotne jest to co można zrobić tymi programami a nie to, co kupuje Grzegorz, stąd taki mój tok myślenia :-)

Jest jeszcze alternatywa, z pominięciem tego softu i dedykowanemu sprzętowi fotograficznemu.  Amerykanie (firma Cognisys Inc.)  skonstruowali ostatnio stolik przesuwny z pełną automatyką StackShot - może to zainteresować szeroki rzesze makrofotografów. Całość  kosztuje 475$ . http://www.cognisys-inc.com/catalog/ind ... ath=24&osC

Warto też przyjrzeć się innym produktom tej młodziutkiej firmy. Niewykluczone, ze informatycy z Helicona w przyszłości połączą swe siły z Cognisys (juz widac, że się wspierają linkami).

Autor:  Przemek Zięba [ czwartek, 8 lipca 2010, 11:15 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Osobiście po przetestowaniu kamerek rożnej maści powiem, że nie jestem ich zwolennikiem, obraz traci sporo na jasności, reakcja przy zastosowaniu oprogramowania załączonego do nich jest taka sobie, czyli zmieniasz cokolwiek a reakcja na monitorze wydłuża się do 2-3 sekund, nie potrafię opisać tego zjawiska bardziej naukowo. Włączona kamerka, wszystko ok, ustawiona ostrość, robimy przechwycenie klatki i tu bęc, obraz zaciemniony, dopiero zastosowanie oświetlenia typu ,,gęsia szyja" - dwu strumieniowego cokolwiek dało, bo niestety (i tutaj tez warto przemyśleć zakup) oświetlenie diodowe pierścieniowe nie jest szczególnie użyteczne przy doświetlaniu obiektu w trakcie wykonywania zdjęcia. Tym samym wykonywanie zdjęć warstwowych może być kłopotliwe. Zniechęcony trochę kamerkami zakupiłem Nikona Coolpix 4500 za 50 funtów używanego plus adapter (7X) z USA i dopiero zrozumiałem co to jest zdjęcie i komfort pracy. zarówno przy zastosowaniu oświetlacza pierścieniowego (mój jest chyba 80 diodowy) jak i gęsiej szyi. Wrzucę jakieś fotki może niebawem, póki co są to zdjęcia pasożytów (oraz ich kawałkowania) więc mało interesujące, a przy okazji mające być wykorzystane w publikacji. Po powrocie z wczasów jako że rodzina mnie opuszcza na 3 tygodnie (chata wolna  :D ) bede mógł sie wreszcie skoncentrować na takich kwestiach.

Autor:  Grzegorz Banasiak [ czwartek, 8 lipca 2010, 11:45 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Jacek Kurzawa napisał(a):
M. Stachowiak napisał(a):
Sterowanie ostrością z poziomu Helicon Remote jest możliwe tylko przy stosowaniu aparatów fotograficznych z obiektywami AF (czyli w klasycznej makrofotografii). W przypadku sprzężenia aparatu lub kamery z binokularem taką możliwość tracisz.

Zgadza się, moje pytanie bylo retoryczne po to, by zwrócić uwagę na to, że rozwiązanie binokular plus kamerka nie daje takich możliwości, jak sprzężenie aparatu z LiveView z programem HeliconRemote (skoro już jesteśmy w tym wątku, to istotne jest to co można zrobić tymi programami a nie to, co kupuje Grzegorz, stąd taki mój tok myślenia :-)

Binokular pozwala na podłączenie dowolnej lustrzanki więc nie będzie w przyszłości problemów.
Jak wygram w totolotka kupię sobie topowy sprzęt ;) Póki co spróbuję zrobić coś z tym sprzętem :)

Autor:  Jacek Kurzawa [ poniedziałek, 6 września 2010, 23:01 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Dzisiaj ukazała się kolejna, poprawiona wersja Helicon Focus 5.1.18
http://www.heliconsoft.com/focus_downloads.html

Autor:  Jacek Kurzawa [ poniedziałek, 3 stycznia 2011, 12:41 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

31.12.2010 wyszla poprawiona wersja Helicon Filter 5.0.14

http://www.heliconsoft.com/filter_downloads.html

Kod:
Compatible with Windows XP, Vista, 7.

    Functionality to add text to images added
    Crop/Resize filter redesigned
    Many interface improvements and stability fixes


Również uaktualniony zostal program Photo Safe ktory jest teraz w wersji FREE  (posiada m.in. kalendarz - funkcję, ktora mnie bardzo przypadła do gustu już dawno i dla której zdecydowalem się niedawno zakupić ACDSee, ktory to kalendarz posiada "od zawsze".

Autor:  mwkozlowski [ poniedziałek, 3 stycznia 2011, 18:41 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Dopiero zacząłem cośkolwiek z Helikonem na wersji demo i przykra sprawa wyłazi kiedy Helicon próbuje  zrobić sklejkę ze zdjęć trzymających w ostrości stosunkowo odległe plany. Wychodzą rozmyte paski otaczające te miejsca (zał.) , psujące zdjęcie finalne Wychodzi na to, że  rozmyte obiekty zasłaniają  pola ostrości w dalszych planach.     Czy ktoś wymyślił na to radę? Chyba by trzeba było odłamć nogę temu nieszczęsnemu zgrzypikowi, po tym jak wyszła ona z ostrości żeby dalsze plany były w całości wyeksponowane.  Z drugiej strony są w necie piękne wielowarstwowe zdjęcia bez tego efektu. Może czegoś nie wiem?

Załączniki:
bbkk.jpg
bbkk.jpg [ 145.77 KiB | Przeglądane 13359 razy ]

Autor:  andrzej's [ poniedziałek, 3 stycznia 2011, 19:54 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Może to pomoże choć w minimalnym stopniu rozwiązać problem http://www.fototv.pl/wideo/poradniki/sz ... rosci.html

Autor:  mwkozlowski [ poniedziałek, 3 stycznia 2011, 21:02 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

na tych przykładach z linku nic niczego nie zasłania w odległych planach w jednej osi optycznej, co ma miejsce w moim przykładzie, dlatego w  sklejkach tak fajnie wychodzą chrząszcze od góry bo tam nic niczego nie zasłania....chyba że łepek od szpilki; na pewno będzie miał wokół siebie rozmytą aureolkę jeżeli dołączymy warstwę z tym łepkiem w ostrości (sie rozpisałem...)

Autor:  M. Stachowiak [ poniedziałek, 3 stycznia 2011, 21:48 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Z ilu warstw skleiłeś to zdjęcie? Spróbuj następujących rozwiązań:
— zmniejsz (lub zwiększ) liczbę warstw, np. złóż co drugie zdjęcie,
— zmień parametry wyrównywania zdjęć w stosie (menu „Pokaż” - „Preferencje” - „Autodopasowanie”),
— zmień metodę (do wybory są A lub B, przy czym B jest „dwuprzebiegowa”, czyli teoretycznie dokładniejsza) i parametry składania (program dopuszcza możliwość pracy z dwudziestoma złożeniami z jednego stosu!), po czym wybierz zdjęcie najlepiej złożone, z najmniejszą liczbą artefaktów,
— skorzystaj z funkcji wprowadzenia korekt do zdjęcia wynikowego (korekty działają na zasadzie wkopiowywania do zdjęcia wynikowego ostrych obszarów ze zdjęć składowych).
Generalnie, trochę ćwiczeń, a uzyskiwane zdjęcia powinny Cię zadowolić. Jeżeli jednak nie, to proponuję alternatywnie skorzystać z programów CombineZP lub Picolay, które są darmowe i mają wbudowane algorytmy składania metodą „piramidalną” (link do ostatniego programu: http://www.picolay.de )

Autor:  L. Borowiec [ poniedziałek, 3 stycznia 2011, 22:17 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Nie ma programu nie robiącego artefaktów, a te przykładowe fotografie są po niezłej obróbce w Photoshopie. Ja też uzyskuję rozmycia w przypadku fotografowania obiektów z rozbudowaną przestrzennie architekturą. Radzę sobie z tym używając korektora z Helicona, który pozwala klonować obraz z dowolnej ostrej warstwy. Jest z tym trochę roboty, ale nic lepszego nie udało mi się znaleźć (do składania używam metody B, bo rzeczywiście daje lepsze efekty).

Autor:  mwkozlowski [ poniedziałek, 3 stycznia 2011, 22:43 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

dzięki za rady, będę w to sprawdzał; na razie trafiłem na forum Helicona i zastosowałem się do rad "pracowników" (wyglądają jak gimnazjaliści) i obniżyłem "value to Depth map feathering" oraz zmniejszyłem "Smoothing value"; zdjęć było 54 (zrobiłem pośpiesznie nową serię "z ręki" więc są trochę poruszone) głębie ostrości się pokrywały; wyciągnąłem najlepiej wyglądającą kompilację (A śrenią) a także przepuściłem tę samą serią przez ZereneStacker w celu porównania; i tu, i tam pojawiły się aureole przy łapce ale w ZereneStacker dużo mniejsze; nie wiem  jak w ogóle można nie zmieniając osi optycznej uniknąć aureolki bez trików fraktalowych, jak "zajrzeć" (tu) pod rozmytą stopę i zobaczyć fasetki oka do jej ostrego krańca ? chyba się nie da?!?!?!

Załączniki:
zerene.jpg
zerene.jpg [ 140.54 KiB | Przeglądane 13278 razy ]
helic.jpg
helic.jpg [ 123.49 KiB | Przeglądane 13278 razy ]

Autor:  Jacek Kurzawa [ wtorek, 4 stycznia 2011, 00:01 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

mwkozlowski napisał(a):
jak "zajrzeć" (tu) pod rozmytą stopę i zobaczyć fasetki oka do jej ostrego krańca ? chyba się nie da?!?!?!

Gdy ostra jest stopa (i wtedy nie jest rozmyta czyli zajmuje najmniejszy obszar, czyli nie zasalania oka) to wtedy oko jest niewyraźne. W miarę przesuwania ostrości w stronę oka oko staje się ostrzejsze ale stopa zaczyna zwiekszać pole (powieksza się strefa rozmycia).
Ale!... program wybierze ostre oko i zakryje (sztucznie) stopę (wykasuje ją jako strafa obrazu nieostrego). Tak więc otrzymamy ostre oko i ostrą stopę - oczywiscie przy wykonaniu odpowiedniej (wystarczającej) ilości warstw.

Te rozmycia to wynik istnienia takich miejsc ktore nie zostały uchwycone ostro. Problemem jest zrobienie tylu wartsw ile jest potrzeba do tego, zeby tych rozmyc nie było. I tu z pomocą przychodzi Helicon Remote. Obliczy i bedzie sterował obiektywem aparatu wykonując automatycznie serię tylu zdjęć, ilu uzna za konieczne do tego, żeby uzyskać zdjęcie z nieskończoną głębią ostrości.

Niestety, jeszcze nie zaopatrzyłem się w kompatybilny aparat (moj Canon 30D akurat nie jest kompatybilny, bo nie ma trybu  Live Preview) więc moje informacje sa teoretyczne i nie miałem przyjemności doświadczenia efektu pracy tego programu.

Autor:  mwkozlowski [ wtorek, 4 stycznia 2011, 09:29 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Jacek Kurzawa napisał(a):
Ale!... program wybierze ostre oko i zakryje (sztucznie) stopę (wykasuje ją jako strafa obrazu nieostrego). Tak więc otrzymamy ostre oko i ostrą stopę - oczywiscie przy wykonaniu odpowiedniej (wystarczającej) ilości warstw.


jasne, ale  z mniejszą lub większą aureolką wokół stopy, zależną od jej odległości od oka, dziury przesłony, odwzorowania...program ma do dyspozycji tylko takie ostre zdjęcia oka, w których część oka zasłania stopa rozmyta; jej powierzchnia jest większa od powierzchni stopy ostrej  i więcej zakrywa miejsca na oku; bez edycyjnych tricków typu zaciemnianie, wyostrzanie, modelowanie, nie da się wg. mnie tego obejść opierając się o proste zasady optyki; chyba że czego nie biorę pod uwagę....

Autor:  L. Borowiec [ wtorek, 4 stycznia 2011, 10:14 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Ponieważ padła w dyskusji nazwa programu Zerene Stacker (tu namiary http://zerenesystems.com/stacker/) to mój syn właśnie mi napisał z Kalifornii, że tam uważają go za jeden z najlepszych software do sklejania warstw z owadów o rozbudowanej architekturze. Ponieważ syn robi zdjęcia mrówek, gdzie odnóża i czułki nakładają się na inne części ciała, więc ma często do czynienia z artefaktami i według niego ten program najlepiej sobie z nimi radzi (znakomicie też wyostrza szczecinki). Ja zrezygnowałem z tego programu bo jak dla mnie jest zbyt wolny, a w pracy nad Iconografią muszę wybierać złoty środek między jakością i szybkością. No i takie zdjęcia chrząszczy z góry praktycznie nie wymagają późniejszych poprawek, więc Helicon przez swoją szybkość jest moim faworytem.

Autor:  Jacek Kurzawa [ wtorek, 11 stycznia 2011, 17:30 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Helicon wypuscil poprawkę do Helicon Filter 5.0.15 z 6.01.2011 r.
http://www.heliconsoft.com/filter_downloads.html

Helicon Filter ma dobrze przygotowany tutorial online, warto go sobie obejrzeć, bo można podpatrzeć wiele tricków przydatnych przy obróbce fotek:
http://www.heliconsoft.com/filter/help/ ... kflow.html

lub Galeria http://www.heliconsoft.com/filter_gallery.html

Autor:  Jacek Kurzawa [ wtorek, 15 maja 2012, 14:53 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Ukazała sie nowa wersja Helicon Focus
http://www.heliconsoft.com/focus_downloads.html

Doszła metoda C do stackingu i kilka drobniejszych usprawnień.

Autor:  Przemek Zięba [ wtorek, 12 marca 2013, 15:43 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Kupując powiedzmy oba programy Filter i Focus z zagranicy mamy mozliwość ustawienia języka polskiego w menu obsługi? Czy tylko angielski?

P.

Autor:  Jacek Kurzawa [ wtorek, 12 marca 2013, 17:33 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Język wybiera się podczas instalacji, a jeśli później chcemy zmienić, a nie wiemy gdzie, to polecam:

http://www.heliconsoft.com/forum/search ... mit=Search

i w tym wątku pisze, że: http://www.heliconsoft.com/forum/viewto ... =11&t=2316

I rzeczywiście, co widać na załączonym obrazku. Język całego pakietu programów zmienia się w programie Helicon Photo Safe, która zresztą jest FREE, więc każdy ją może sobie zainstalować: http://www.heliconsoft.com/heliconphoto ... loads.html

Załączniki:
heliconphotosafe.gif
heliconphotosafe.gif [ 16.54 KiB | Przeglądane 11504 razy ]

Autor:  Przemek Zięba [ środa, 13 marca 2013, 10:57 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Jacku dziękuję ale pozwolisz że zadam jeszcze kilka pytań, ponieważ nie znajduje nigdzie odpowiedzi.
Pierwsza sprawa na ilu komputerach mogę zainstalować program? Potrzebuję zainstalować na dwóch....
Gdzie najlepiej kupić program? Tzn. u kogo? W Polsce czy za granicą? Czy wystawiane są faktury VAT (przy zakupie od polskiego sprzedawcy?
Który zestaw (Filter +Focus) byś doradził?

z góry dziękuję i pozdrawiam

Autor:  Jacek Kurzawa [ środa, 13 marca 2013, 11:27 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Licencja na uzywanie programów (lub pakietu) dotyczy 4 komputerów. Sprawdziłem, by nie wprowadzić Cię w błąd. Jest to na stronie, na samym dole:
http://www.heliconsoft.com/purchase.html

Cytuj:
Registered copy can be installed on up to 4 computers, as long as only one copy is used at the same time. License allows unlimited hardware upgrades or transfers to other computers.

Zmieniałem komputery, przenosiłem program, aktywowałem online i gdy miałem jakieś wątpliwości pisałem do supportu. Zawsze odpowiadają szybko i nigdy nie pojawił się żaden problem, wręcz przeciwnie - nastapiła aktywacja kolejnego 5 klucza bez dezaktywacji starego na poprzednim komputerze, który pracuje do tej pory. Za kazdym razem aktywacja przebiega online i ten generowany numer komputera jest przechowywany u nich. Kazdy Klient ma dostep do strony z kluczami, datami instalacji poprzez stronę  http://support.heliconfilter.com

A wszystko dokładnie opisane jest tutaj: http://www.heliconsoft.com/registration_help.html

Co do zakupu, źródła znam dwa:
- bezpośrednio u producenta, ze strony online
- przez sklep Stereos p.Borys Wasiluk http://stereos.pl  (na entomo.pl na głównej stronie jest ciągle reklama z linkiem do tego sklepu) i to może być najlepsza opcja, bo p.Borys może wiele z Heliconem, to nie jest zwykły sklep, polecam.

Jak byś miał jeszcze jakieś pytania pisz a nawet dzwoń.

Autor:  Przemek Zięba [ środa, 13 marca 2013, 13:58 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Przepięknie dziękuję Jacku, pewnie się odezwę :-) Pozostaje zakup programu, może najpierw ściągnę sobie wersję 30 dniowa i potestuję.
pozdrawiam
Przemek

Autor:  Przemek Zięba [ czwartek, 14 marca 2013, 21:14 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Pobawiłem się oczywiście Heliconem, jest fajny, niestety brak sanek do makro boleśnie dał się we znaki, stąd pobawiłem się bardziej Helicon Filter a nie Focus. W porównaniu do starego darmowego Helicona ten nowy to poezja :-) Obrobiłem trochę w Helicon Filter
Padło, że trzeba chyba pomyśleć nad zakupem, czyli zbieraniem funduszy...tutaj wklejam fotkę z której dałbym radę wycisnąć więcej gdybym poskładał zdjęcia, bo pomimo zabawy w przymykanie przesłony wiele się zrobić nie dało. Fakt, że dodatkowym utrudnieniem jest wizjer elektroniczny, ponieważ przy nim trzeba wykorzystywać picking (to Sony Alpha 77), trochę to skomplikowane ale można się przyzwyczaić...
Oprócz programu żeby coś osiągnąć warto zakupić te sanki do makro.....może jakieś byście doradzili??

Załączniki:
test1.jpg
test1.jpg [ 62.29 KiB | Przeglądane 11339 razy ]

Autor:  Rafał Celadyn [ czwartek, 14 marca 2013, 21:25 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

...takie od dłuższego czasu zamierzam kupić  :arrow: http://www.foto-tip.pl/sklep/images/ima ... /sanki.jpg ,działa na nich także Cosmin Manci ,którego muszę   :no: zawsze zareklamować  :wink:
:hi:
Pozdrawiam
Rafał

Autor:  Przemek Zięba [ piątek, 15 marca 2013, 13:26 ]
Tytuł:  Re: Helicon Filter i Helicon Focus

Rafale znalazłem takie same jak mniemam
http://www.ebay.pl/itm/320929422024?ssP ... 1423.l2649

cena taka sama plus parę złotych wysyłka, zdaje się że kupuję :-) Jak chcesz to daj szybko znać kupie dwie sztuki ( koszt wysyłki za 1 szt około 4 funtów, za dwie 6 funtów, szoku nie ma ale zawsze :-)

Strona 1 z 3 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/