Forum Entomologiczne - Chrząszcze i Motyle Polski - strona główna

Polskie Forum Entomologiczne

PFEnt. - http://www.entomo.pl/forum/
Teraz jest środa, 22 lis 2017, 14:02

Strefa czasowa: UTC + 1




-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|     Prosimy o podawanie miejsca i daty obserwacji. To przyśpieszy oznaczenie i ułatwi dyskusję.     |
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: poniedziałek, 30 sty 2012, 18:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 kwi 2004, 09:23
Posty: 253
Lokalizacja: Warszawa, Łódź
poziom: zaawansowany
Specjalność:
Ktoś tu kiedyś wspominał o wymrażaniu szkodników w zbiorach w zamrażalniku.
Mam pytanie w tym temacie - za oknem tęgi mróz, na sobotę zapowiadają nawet -30 stopni. Chciałem wystawić swoje gabloty na balkon na noc  - ale obawiam się czy po wystawieniu na duży mróz drewno nie zacznie to pracować? Nie chciałbym, żeby mi szyby popękały ;-) Nie wiem też jak zniesie taki mróz klej do pianki...
Drewno (dąb) jest bardzo suche - nie wiem jak zniesie kontakt z "normalnym" powietrzem...
Ktoś może próbował czegoś takiego? Można próbować czy raczej odradzacie?


Share on FacebookShare on TwitterShare on Google+
Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: poniedziałek, 30 sty 2012, 18:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 kwi 2007, 20:55
Posty: 1397
Lokalizacja: Łosice
UTM: FC18
Specjalność: Geometridae
Moje wszystkie gabloty już od wczoraj są wyniesione na balkon. Corocznie jeżeli temperatura w nocy przekracza - 20 C wynosze je na balkon na kilka nocy. Nic się z nimi nie dzieje, żadnych zawilgoceń a mrzyków w sezonie zdecydowanie mniej. Wierzchnie gabloty przykrywam tylko ręcznikiem na wszelki wypadek gdyby śnieg niespodziewanie spadł.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: poniedziałek, 30 sty 2012, 19:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 18 lut 2005, 01:39
Posty: 3397
Lokalizacja: Ławica
poziom: zaawansowany
Specjalność: Odonata, Aculeata
Czy płytki Bross i tym podobne wpływają jakoś negatywnie na motyle? Bo jeśli nie, to jaki jest cel mrożenia, poza kultywowaniem metody oczywiście.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: poniedziałek, 30 sty 2012, 19:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 sie 2009, 11:53
Posty: 451
Lokalizacja: Warszawa (Radzymin) ED10
UTM: ED10
Specjalność:
Płytki Bross nie mają złego wpływu na motyle, ani żadne inne owady w gablotach. Jednak jest to mocna chemia i nie ma dobrego wpływu na domowników ani zwierzęta. Pewnie właśnie dlatego nie każdy popiera tego typu metody zwalczania szkodników ze zbiorów :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: poniedziałek, 30 sty 2012, 19:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 gru 2008, 16:06
Posty: 1959
Lokalizacja: Tarnów/Radłów/Kraków
Specjalność:
G.Antoni napisał(a):
Płytki Bross nie mają złego wpływu na motyle, ani żadne inne owady w gablotach. Jednak jest to mocna chemia i nie ma dobrego wpływu na domowników ani zwierzęta. Pewnie właśnie dlatego nie każdy popiera tego typu metody zwalczania szkodników ze zbiorów :wink:

Daj sobie "za duży" fragment tej płytki zaczyna parować intensywnie i osadza się na skrzydłach motyli w postaci tłustych plam. Testowałem to wielokrotnie i zrobiłem kilka eksperymentów lepiej dać mniej i po jakimś czasie wymienić na nowe w tedy zbiorowi nic nie grozi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: poniedziałek, 30 sty 2012, 20:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 19 gru 2004, 15:14
Posty: 1930
Lokalizacja: Rzeszów
Specjalność: Psychidae
Ja przetestowałem pytki już nie raz, po raz ostatni tej jesieni i szlag trafił wszystkie gryzki jakie się zalęgły w moich gablotach. Owady te ciemnieją pośmiertnie i leżą trupem na dnie tacek. Jedyne co negatywnego zauważyłem, to że kawałek wielkości 1,5 x1,5 cm jest za duży na gablotę 50x40. Intensywnie paruje co widać na szkle gabloty, a co więcej szpilka, na której jest ten kawałek wbity, rdzewieje, co udziela się również szpilkom znajdującym się w pobliżu kilku centymetrów.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: poniedziałek, 30 sty 2012, 20:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 sie 2009, 11:53
Posty: 451
Lokalizacja: Warszawa (Radzymin) ED10
UTM: ED10
Specjalność:
Żeby coś takiego się stało trzeba chyba mocno przesadzić z wielkością płytki. Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie wsadza do gablot większego kawałka niż 1x1 - 1,5x1,5. Pamiętam jak po kilku tygodniach otworzyłem w pokoju gablotę w taką centymetrową kosteczką. Tak tego naparowało, że myślałem, że mi wypali płuca na wylot :) Co do rdzewiejących szpilek, to za każdym razem szpilka na której był nabity kawałek płytki rdzewiała, ale nigdy nie stało mi się tak ze szpilkami w pobliżu. Może to kwestia szczelności gablot. Niestety z czasem i częstym otwieraniem bardzo się ona zmniejsza.

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: poniedziałek, 30 sty 2012, 21:39 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 gru 2008, 16:06
Posty: 1959
Lokalizacja: Tarnów/Radłów/Kraków
Specjalność:
Kamil Mazur napisał(a):
Ja przetestowałem pytki już nie raz, po raz ostatni tej jesieni i szlag trafił wszystkie gryzki jakie się zalęgły w moich gablotach. Owady te ciemnieją pośmiertnie i leżą trupem na dnie tacek. Jedyne co negatywnego zauważyłem, to że kawałek wielkości 1,5 x1,5 cm jest za duży na gablotę 50x40. Intensywnie paruje co widać na szkle gabloty, a co więcej szpilka, na której jest ten kawałek wbity, rdzewieje, co udziela się również szpilkom znajdującym się w pobliżu kilku centymetrów.

Święta racja mi na mrzyki pomogło jak nic innego ! Ja dawałem coś koło 4cm na 4cm, ale doświadczenie o którym pisałem wcześniej nauczyło mnie ile trzeba tego dawać :) . Mnie się ten zapach podoba, bardzo przyjemny taki ostry i zdecydowany  :twisted: hehehe. Czy ktoś próbował w ogóle zabijać mrzyki w zainfekowanych zbiorach w ten sposób czy to tylko takie "dmuchanie" na zimne (i to dosłownie).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: poniedziałek, 30 sty 2012, 21:48 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 12 kwi 2007, 21:45
Posty: 233
Lokalizacja: Częstochowa
Specjalność: chrząszcze, motyle
inne zainteresowania: fotografia, hodowla,
Tomasz Geisler
Wymrażanie je bardzo skuteczne na szkodniki. Spokój na 2 lata. Niestety na ponad 30 gablotek, w 3 sztukach pękły w narożnikach szyby. Gablotki były ustawione pionowo w odstępach 2-4 cm na balkonie przy -27°C. Trzeba niestety uważać i liczyć się ze stratami.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: poniedziałek, 30 sty 2012, 22:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 19 gru 2004, 15:14
Posty: 1930
Lokalizacja: Rzeszów
Specjalność: Psychidae
Temperatura wyniszcza doraznie i tyle, a zapach z plytki wsadzonej chociaz na kilka tylko dni nie dosc ze doraznie wyniszczy to jeszcze pozostaje przeciez i utrzymuje sie przez jakis czas przez co zapobiega atakom w przyszlosci, chociaz przez kilka tygodni czy miesiecy. Na to chyba tez warto zwrocic uwage, nie ?


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: wtorek, 31 sty 2012, 07:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 18 lut 2005, 01:39
Posty: 3397
Lokalizacja: Ławica
poziom: zaawansowany
Specjalność: Odonata, Aculeata
Antoni, zbytnio ubarwiasz i ze szkodliwością na domowników (środek jest selektywny na bezkręgowce i org. wodne)  i z wypalaniem płuc i z widocznym parowaniem  :wink:
Okoliczne szpilki faktycznie pokrywają się rdzawym nalotem, ale to można ominąć pozostawiając wolną przestrzeń ok 5-10 cm (zależy od szczelności gabloty). 1cm2 wystarcza.
Skoro więc rozsądne użytkowanie płytek jest mało uciążliwe, to czy sens jest tachać gabloty na balkon (jak się ma kilka to mały problem ale ja na raz w standardowy chyba bym się nie zmieścił). Tak jak pisze Kamil i wiem to z rozmów z kolegami, którzy wymrażali bo alternatywą był wtedy tylko para2, jest to doraźne i nawet nie ma pewności, że zabije wszystko i wszystkie stadia. Eksperymentalnie ustaliłem, że w przypadku stosowania płytek, najwcześniej coś się pojawiało po 1,5 roku, a mam gabloty gdzie nie wymieniałem od 2008 i jest czysto.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: wtorek, 31 sty 2012, 12:36 
Kamil Mazur napisał(a):
Tak jak pisze Kamil i wiem to z rozmów z kolegami, którzy wymrażali bo alternatywą był wtedy tylko para2, jest to doraźne i nawet nie ma pewności, że zabije wszystko i wszystkie stadia. Eksperymentalnie ustaliłem, że w przypadku stosowania płytek, najwcześniej coś się pojawiało po 1,5 roku, a mam gabloty gdzie nie wymieniałem od 2008 i jest czysto.
Przede wszystkim należy przestrzegać jednej rzeczy. Raz do roku, po sezonie, dokładać owady do gablot. Z rozpinadeł (w moim przypadku - motyle) zawsze coś migruje z okazami. I właśnie wtedy truć. Jest spokój na rok i więcej. Nawet jeżeli otwiera się gablotę i pracuje z okazami, a nie dokłada nowych, jest minimalna szansa, że coś wlezie. Niestety wiele osób non stop dokłada w sezonie do gablot okazy i wtedy jest problem. A przecież można przeznaczyć 1 lub więcej gablot na tzw magazynki i tam też truć. W zimowe wieczoru posegregować oznaczyć i dołożyć.
Szpilko niestety rdzewieją. Do płytek Bross lub Globol używam zwykłuch "gwoździ" krawieckich. A kwadracik ma mniej niż 1x1cm. I siedzi w jakimś rogu z którego jest najdalej do szpilek entomo. Niestety coś za coś.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: wtorek, 31 sty 2012, 13:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 cze 2010, 17:11
Posty: 566
Lokalizacja: Podkarpackie
UTM: Umieszcz EA30
Specjalność:
Po użyciu płytki Brosa za każdym wejściem do "prosektorium" muszę włożyc maskę p.gaz. W przeciwnym razie natychmiast łapie mnie chrypka, która trzyma czasami dosyć długo. Ostatnio musiałem nawet odwiedzić laryngologa, ponieważ trochę się "spietrałem". Pozatym przy dłuższym "pobycie" Brosa w gaglocie u okazów można zauważyć opadanie skrzydeł.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: wtorek, 31 sty 2012, 13:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 mar 2008, 16:57
Posty: 802
Lokalizacja: Gorlice
UTM: EV19
Specjalność:
inne zainteresowania: ciężki rock, astronomia
Stosowałem obydwie metody. Wymrażanie uważam za najdoskonalszą. Jest jednak problem z przenoszeniem gablot co przy większych zbiorach jest pracochłonne i zawsze stwarza ryzyko jakiejś "stłuczki". Poza tym przy 150 gablotach trzeba mieś naprawdę duży balkon. Nigdy nie stwierdziłem popękań szyb od mrozu. Gabloty po powrocie do temperatury pokojowej zachowywały szczelność. Stosując chemię w postaci płytek narażałem domowników na wdychanie jej. Szczególnie niekomfortowo czuły się moje domowe pieski. Poza rdzewieniem szpilek, stwierdziłem także całkowitą utratę zielonych barw u okazów znajdujących się w rogu gabloty w pobliżu płytki i zblednięcie tych dalej umieszczonych.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: wtorek, 31 sty 2012, 13:59 
Zadałem sobie trud i policzyłem. Mam nadzieję, że jeszcze podstawowe działania pamiętam...
Na "instrukcji obsługi" płytek jest mowa o zabezpieczeniu kubatury od 20 do 40m3. Pewnie zależy to od cyrkulacji powietrza. Przyjmijmy 20m3, choć w gablocie raczej przeciągów nie ma :lol:
Kubatura gablotki tradycyjnej to ok 0,01m3 :!:  Czyli jedna płytka zabezpiecza 2000 gablot. Płytka ma wymiar ok 150cm2 -  1cm2  zabezpiecza 133,3333333 gabloty :!: . To tak jak ze wszystkim, co za dużo to niezdrowo. To nie napalm, że nalot dywanowy i życia nie ma. Robactwo pada po jakimś czasie, nie wiem jakim, nie sprawdzałem jak szybko, ale długo to nie trwa.
krzysztof570630 napisał(a):
Pozatym przy dłuższym "pobycie" Brosa w gaglocie u okazów można zauważyć opadanie skrzydeł.
Przypuszczam, że więcej wilgoci jest w powietrzu niż z płytki o pow 1cm2


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: wtorek, 31 sty 2012, 14:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 18 lip 2010, 11:37
Posty: 357
Specjalność:
No i jak ktoś nie chce stosować płytki, zawsze może użyć Insectkillera już polecanego na forum.
No i można robić kwarantannę nowym okazom w oddzielnej gablocie, a w innych truć tylko jak coś się zacznie dziać.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: wtorek, 31 sty 2012, 15:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 18 lut 2005, 01:39
Posty: 3397
Lokalizacja: Ławica
poziom: zaawansowany
Specjalność: Odonata, Aculeata
Cenne wyliczenia Witas! Każdy jednak kto ciął płytki wie, że z uwagi na ich strukturę może być problem z uzyskaniem mniejszych niż 0,5x0,5 cm. Można i to ominąć np. rozdrabniając i wsadzać do banieczek. Połowiczne rozwiązanie widziałem u Tomka Klejdysza, który kawałki płytki wkłada w coś w rodzaju krótkiej i szerokiej probówki - można wtedy zapewne ustalić kierunek "wyziewu" np na ścianę gabloty.

Pytając o wpływ na motyle miałem na myśli właśnie historie z odbarwianiem.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: wtorek, 31 sty 2012, 18:46 
Brachytron napisał(a):
Każdy jednak kto ciął płytki wie, że z uwagi na ich strukturę może być problem z uzyskaniem mniejszych niż 0,5x0,5 cm.
Tych przemyśleń nie zdążyłem napisać. Właśnie sęk w tym, że ten "materiał" się rozsypuje.
Brachytron napisał(a):
Pytając o wpływ na motyle miałem na myśli właśnie historie z odbarwianiem.
Tego nie zauważyłem, może dla tego, że stosuję minimalną do nabicia ilość. I nie non stop, tylko raz na jakiś (rok) czas.
Witas napisał(a):
Przede wszystkim należy przestrzegać jednej rzeczy. Raz do roku, po sezonie, dokładać owady do gablot.
Uważam, że tu jest pies pogrzebany.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: środa, 1 lut 2012, 13:22 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 14 gru 2011, 10:29
Posty: 1086
Specjalność:
W dobie dosyć bezpiecznej chemii, wymrażanie chociaż z pewnością tchnie nostalgią i wiktoriańskimi metodami jest raczej anachronizmem. Z pewnością skutecznym ale jednak anachronizmem. Prawdopodobieństwo uszkodzeń gablot przy wkładaniu ich na balkon (przerabiałem i nieprzyjemnie wspominam), czynniki atmosferyczne zewnętrzne nie do przewidzenia, możliwość opadów śniegu, ptasie ekskrementy (przerabiałem włącznie z podejrzanym zainteresowaniem ptactwa i dreptaniem po przykrytych co prawda gablotach), są uciążliwe. Pomimo może i niewielkiej liczby gablot ( powiedzmy około 30 rożnych rozmiarów) nie spotkałem się z problemami nadmiernego zainteresowania szkodnikami na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Zwykła chemia jest i tania i skuteczna. Metoda wymrażania przypomina mi przez analogie rzecz jasna nawyk trzepania dywanów na śniegu, masa ludzi trzepie, chociaż to może i skuteczne to bez sensu. Metoda stara, ale skoro są nowocześniejsze to po co cofać się w kierunku anachronizmów?


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: środa, 1 lut 2012, 13:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 sie 2009, 09:56
Posty: 1216
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
UTM: CA49
Poprzedni(e) login(y): luczek95
Specjalność:
U mnie przy wymrażaniu zero szkód, przy gablotach domowej roboty.
Ani owady, ani gabloty nie ucierpiały.
Jednak wolę takie starodawne metody, nie ma niebezpieczeństwa rdzewienia szpilek lub odwilżania okazów. (jak może zdarzyć się przy chemii)


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: środa, 1 lut 2012, 14:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 1 lut 2012, 14:30
Posty: 3
Lokalizacja: Świdnik
Specjalność:
luczek95 napisał(a):
U mnie przy wymrażaniu zero szkód, przy gablotach domowej roboty.
Ani owady, ani gabloty nie ucierpiały.
Jednak wolę takie starodawne metody, nie ma niebezpieczeństwa rdzewienia szpilek lub odwilżania okazów. (jak może zdarzyć się przy chemii)


czyli można powiedzieć że to bezpieczna metoda?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: środa, 1 lut 2012, 15:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 sie 2005, 13:29
Posty: 4989
Lokalizacja: Kaczyce
UTM: CA22
Specjalność:
Pozostaje jeszcze pytanie na ile metoda wymrażania jest skuteczna. Dam przykład. Wczoraj wieczorem wylągł mi się motyl (tropikalna pawica Saturnia pyretorum - fotka w załączniku). Wsadziłem go do plastykowego pudełka i wystawilem na mróz do rana. U mnie było - 18˚C. Rano przeniosłem pudełko do pokoju i po godzinie okazało się, że motyl ożył. Jeśli gryzki bądź inne szkodniki są równie odporne na mróz, to trzeba by trzymać gabloty na mrozie kilka dni, i to w temperaturze poniżej -20˚C. W przeciwnym wypadku szkoda fatygi.


Załączniki:
Saturnia pyretorum samiec.jpg
Saturnia pyretorum samiec.jpg [ 85.07 KiB | Przeglądane 3789 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: sobota, 11 lut 2012, 13:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 18 wrz 2010, 17:34
Posty: 97
Specjalność:
Zrobiłem podobny eksperyment z a. selene, co prawda nie na całą noc a kilka godzin przy ok -15*C i w domu po jakims czasie ożył, co prawda był niemrawy ale jak na ciepłolubnego owada twardy jest :) . -20*C w zamrażalniku na noc pomogła.
Co do chemii to eksperymentowałem z acetonem i srodkiem przeciwko molom. Molan rozpuszczałem w acetonie i wstrzykiwałem w odwłok, aceton odparowywał, a molan ulegał wewnatrz krystalizacji. Kilkanascie sztuk które tak "napuściłem" przez okres 2 lat nie ma widocznych oznak uszkodzen spowodowanych szkodnikami, wadą natomiast jest to że jasne odwłoki motyli żółkną.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: czwartek, 30 sty 2014, 23:21 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 19:35
Posty: 6372
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
poziom: zaawansowany
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyka, informatyka, makrofotografia.
Co prawda  już końcówka mrozów, zapowiadają ocieplenie za kilka dni, ale jeśli ktoś się zagapił, to jest ostatni moment na wykorzystanie temperatury -10  do -15 za oknem na wymrożenie swoich zbiorów.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: piątek, 31 sty 2014, 00:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 kwi 2007, 20:55
Posty: 1397
Lokalizacja: Łosice
UTM: FC18
Specjalność: Geometridae
Ja swoje gabloty zdążyłem już wymrozić :D . Miałem to sobie w tym roku odpuścić ale akurat zauważyłem świeże "trocinki" pod C. rubricosa i to mnie zmotywowało. Gabloty już piąty dzień w szafie a pod tym okazem na razie czyściutko. Może te płytki "Brosa" to dobra sprawa dla ochrony zbioru ale trzeba mieć koniecznie bardzo szczelne gabloty. Sporo moich gablot  jest niezbyt szczelnych i podejrzewam, że po płytkach Brosa żona by mnie wymeldowała razem z gablotami :D .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wymrażanie szkodników w zbiorach
PostNapisane: piątek, 31 sty 2014, 14:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 sie 2005, 13:29
Posty: 4989
Lokalizacja: Kaczyce
UTM: CA22
Specjalność:
Cytuj:
zapowiadają ocieplenie za kilka dni
Być może na płn-wsch. Polski, bo u mnie (okolice Cieszyna) już nadeszło. Aktualnie jest +8 stopni (na północnej ścianie domu, bo na zachodniej mam +9,5). Wieje silny południowy wiatr halny (fenowy) - stąd ten gwałtowy skok temperatury - czoraj było -3 stopnie przez południe.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Protected by Anti-Spam ACPPowered by phpBB® Forum Software © phpBB Group