Artykuł ten opublikowany w "Parkach Narodowych i Rezerwatach Przyrody" w 1997 omawia problem amatorskiego ruchu entomologicznego i ochrony owadów. Temat ten szczególnie teraz (początek 2004) nabiera szczególnego wymiaru, gdy nasz Sejm przygotowuje nową ustawę o ochronie przyrody, a amatorów wskazuje się jako główne zagrożenie dla występowania gatunków (!) (>>>>) Autor, który jest wielkim znawcą entomologii i ochrony przyrody omawia wiele aspektów tego zagadnienia. Uważam, że aby przejśc do jakichkolwiek dalszych dyskusji na ten temat, budzący jakzawsze wiele kontrowersji, należy najpierw zapoznać się z treścią niniejszego artykułu, który wszystkim gorąco polecam - amatorom, ochroniarzom, leśnikom i urzędnikom.

Jacek Kurzawa


Parki Narodowe i Rezerwaty Przyrody 16.4: 35 - 41, 1997

Jerzy M. Gutowski

Kolekcjonerstwo a ochrona owadów

Gutowski J. M. 1997. Collecting and the protection of insects. Parki Nar. Rez. Przyr., Białowieża, 16.4:35-41.

Abstract: The significance is discussed of the movement of insect collectors for entomological research, the development of local naturę protection and also its impact on the state of populations, particulafly of vanishing and rare species. It is remarked that the collecting of insects has no essential impact on their survival with the exception of endangcred species appearing locally. A number of recommendations are given concerning entomological fauna research.

key words: insects, nature protection, collecting of insects.

Jerzy M. Gutowski. Zakład Lasów Naturalnych IBL, 17-230 Białowieża

WSTĘP

Problem wpływu kolekcjonowania owadów na ich przetrwanie wciąż powraca w artykułach różnych autorów (DANILEVSKIJ i MIROSHNIKOV 1985, GILLON 1990, HAWKESWOOD i in. 1991, OEHLKE 1986, SLAMA 1976, WITKOWSKI 1974), dyskusjach entomologów i administratorów parków narodowych, parków krajobrazowych oraz lasów państwowych. Chciałbym podzielić się z czytelnikami kilkoma przemyś­leniami wynikającymi z własnych doświadczeń i obserwacji, a także będących skutkiem opinii i sugestii płynących od innych osób, zawodowo związanych z entomologią i ochroną przyrody.

Na wstępie trzeba podkreślić, że w przypadku owadów, tzw. ochrona indywidual­na ma znaczenie drugoplanowe (w odróżnieniu od zwierząt wyższych, dla których może być istotna). Podstawą zachowania określonych gatunków, czy zespołów owadów, musi być ochrona obszarowa (realizowana głównie w rezerwatach przyrody i parkach narodowych).

Chciałbym z jednej strony wykazać nieuchronność istnienia amatorskiego ruchu entomologicznego, pożytki z tego płynące, z drugiej zaś wskazać na pewne niebezpieczeństwa wynikające z owego zjawiska.

KOLEKCJONOWANIE OWADÓW - NIEKTÓRE ZALETY

Podtrzymuję stanowisko, które prezentowałem już we wcześniejszych swoich wypowiedziach (GUTOWSKI 1982, 1995), że odławianie owadów przez różnego rodzaju zbieraczy, czy to amatorów, czy też zawodowców, nie wpływa w istotny

[35]


36 

sposób na stan ich populacji, z wyjątkiem gatunków zagrożonych lub występujących nielicznie. Redukcja osobników z tej przyczyny jest niewspółmiernie mała w porównaniu z liczebnością populacji tych gatunków. Wiemy wszak, że u owadów wskutek naturalnych czynników ginie przeważnie ponad 90% danego pokolenia. A i tak pozostałe kilka procent, czy nawet mniej, wystarczy, by dały one początek milionom następców. Ginięcie większości osobników drobnych zwierząt, zwłaszcza owadów, wpisane jest w strategię życia tych organizmów. Takie ewolucyjne rozwiązanie okazuje się dla przetrwania gatunków nawet skuteczniejsze niż np. występujące u dużych ssaków, u których ma miejsce opieka nad potomstwem, a straty osobników młodocianych są nieporównanie mniejsze. Jednak w tym drugim przypadku nakłady energii na wychowanie młodego pokolenia są tak duże, że rodzice mogą sobie pozwolić zaledwie na jedno - kilkanaście młodych.

Trzeba też zauważyć, że presja "zbieraczy" koncentruje się głównie na okazach doskonałych, a więc na tym stadium, które jest zazwyczaj dość ruchliwe, często prowadzące ukryty tryb życia - w efekcie trudne do "totalnego" wyłowienia. Złowione okazy zdążyły zazwyczaj złożyć swoje jaja, a przynajmniej ich część, co dodatkowo umniejsza rolę potencjalnego czynnika redukcyjnego, upatrywanego w kolekcjonerstwie. Ponadto imagines wielu gatunków żyją bardzo krótko - zaledwie od kilkunastu godzin do kilku dni - po czym i tak giną.

Należy podkreślić ogromną rolę edukacyjną kolekcjonowania owadów. Zajmujące się tym dzieci, a później młodzież i osoby dorosłe, skutecznie poznają w ten sposób świat przyrody, jej bioróżnorodność i rządzące nią prawa. Uczą się szacunku dla natury i zadzierzgają z nią bliskie więzy. Uczucia miłości do przyrody przekazują również swoim dzieciom i propagują w kręgu znajomych. Często z takich kolekcjonerów - amatorów wyrastają działacze ochrony przyrody, którzy odkrywają w swoich okolicach interesujące środowiska, zagrożone gatunki i pragną uchronić je przed presją cywilizacji dla następnych pokoleń. Bywa, że tacy zbieracze - amatorzy stają się wytrawnymi specjalistami, prześcigającymi swoim znawstwem tematu - grupy taksonomicznej, którą się zajmują - niektórych zawodowców. Badając i publikując swoje prace wnoszą do wiedzy wiele nowych informacji, nie obciążając przy tym kieszeni podatnika. Trzeba też zauważyć, że niemal każdy naukowiec-entomolog (również wielu przyrodników innych specjalności) zaczyna] kiedyś jako dziecko od zbierania owadów. Z kolei kolekcje amatorów i tak z czasem trafiają w większości do muzeów lub innych instytucji naukowych, gdzie stają się własnością społeczeństwa.

Większość entomologów stara się wypracować zasady ochrony grupy owadów, którą się zajmują. Niektórzy robią to na szerszą skalę. Kolekcjonerstwo prowadzi więc do skuteczniejszej ochrony przyrody.

Biorąc pod uwagę bogactwo świata owadów, jego różnorodność sięgającą na świecie milionów gatunków (wciąż odkrywa się nowe) trudno sobie wyobrazić, aby kraje średniej wielkości, jak np. Polska, miały dość zawodowych entomologów, aby prowadzić badania nad wszystkimi taksonami. Entomolodzy - amatorzy wypełniają więc po części lukę wynikającą z braku środków na badania instytucjonalne.


Kolekcjonerstwo a ochrona owadów 37

Amatorski ruch entomologiczny będzie się rozwijał, w miarę jak bogacić się będzie polskie społeczeństwo - taka jest reguła obserwowana w krajach zachodnich. Ważne jest, aby umiejętnie i z pożytkiem dla przyrody oraz naukowego poznania wykorzystać ten olbrzymi potencjał, tak jak np. dzieje się to w amatorskim ruchu ornitologicznym na Zachodzie, a nawet już i w Polsce.

KOLEKCJONOWANIE OWADÓW - OGRANICZENIA

W niektórych przypadkach wyłapywanie owadów powinno być ograniczone lub wręcz zakazane. Oczywiście całkowitym zakazem odłowu objęte są gatunki chronione (Rozporządzenie... 1995). Należy zwłaszcza unikać naruszania środowisk życia rzadkich, zagrożonych i ginących gatunków (środowiska te jednak niszczone są najczęściej nie przez zbieraczy, ale przez normalną działalność gospodarczą człowieka).

Jakieś niebezpieczeństwo ze strony kolekcjonerów owadów płynie wówczas, gdy mamy do czynienia z gatunkami o bardzo lokalnym występowaniu, zwłaszcza endemitami. Jeśli przy tym są to rzucające się w oczy motyle lub inne duże owady, to ze strony pozbawionych moralnych skrupułów zbieraczy mogą być one zagrożone. Zagrożenie to wzrasta gdy, jak to jest w przypadku niektórych motyli, łupem zbieraczy stają się łatwe do znalezienia i zidentyfikowania gąsienice gatunków monofagicznych. W takim przypadku może dojść do całkowitego zniszczenia lokalnych populacji. Chęć posiadania w swojej kolekcji jak największej liczby gatunków, a zwłaszcza tych rzadkich, tłumi czasem opory moralne, np. przed wyłapywaniem ostatnich egzemplarzy z jedynego stanowiska w Polsce.

Największe jednak zagrożenie dla ginących gatunków mogą stanowić zawodowi handlarze owadów, którzy dla pieniędzy gotowi są wyłowić największe "rarytasy" do ostatniego osobnika - wszak te na giełdach osiągają najwyższe ceny. Z racji swego wyspecjalizowania i umiejętności, osoby takie potrafią dotrzeć do wszelkich miejsc bytowania rzadkich gatunków i skutecznie je odławiać.

W tym miejscu chciałbym przestrzec potencjalnych autorów doniesień faunistycznych, aby nie podawali zbyt precyzyjnie stanowisk zagrożonych, ginących gatunków. Ze swego doświadczenia mogę podać, że po niedawnym opublikowaniu informacji o bardzo lokalnym występowaniu w Puszczy Białowieskiej dwóch rzadkich gatunków kózkowatych (niestety, ubolewam - zbyt przejrzyście) w miejs­cach ich bytowania pojawiają się w trakcie sezonu tabuny zbieraczy. Z uwagi na wybitne ograniczenie zasięgu obu, może to być zagrożeniem dla istnienia ich populacji (patrz też gillon 1990). Należy wyraźnie rozgraniczyć dwa zjawiska - dokumentowanie stanowisk (powinno być robione możliwie dokładnie) i pub­likowanie informacji o rzadkich gatunkach. To drugie - rozpowszechnianie danych - musi być, niestety, ograniczone.


38

Poza powyższym chciałbym sformułować kilka dalszych postulatów dotyczących entomologicznych badań faunistycznych:
1. Przekazując swą wiedzę młodszym kolegom, zwłaszcza entomologom-amatorom, starajmy się też wpajać im pewne zasady etyczne obowiązujące w tej dziedzinie (patrz też KURZAWA 1995).
2. Nie odławiajmy owadów, jeżeli to nie jest konieczne. Zdając sobie sprawę, że nie ma to w większości przypadków znaczenia dla danej populacji, ograniczajmy jednak ich usypianie z szacunku dla życia w ogóle oraz dla wyrobienia w sobie i wśród otoczenia rozważnego (pokornego) podejścia do przyrody. Dla dokumen­tacji (okazy dowodowe) wystarczy l osobnik lub para. Wiele gatunków da się oznaczyć w terenie i wówczas wystarczy to po prostu odnotować, czasem nawet nie dotykając owada, czasem zaś po odłowieniu i przyjrzeniu się można go wypuścić. Korzystajmy częściej z tej formy badań terenowych. Sam z powodze­niem stosuję ją od wielu lat dla chrząszczy z rodziny kózkowatych Cerambycidae. Pamiętajmy, że kilkadziesiąt lat temu w ornitologii podstawą informacji były bałwanki odstrzelonych ptaków, a dziś nikt nie zaakceptowałby takiej formy eksploracji naukowej - wystarczy udokumentowana obserwacja. Odłowienie dodatkowych kilku okazów z niezagrożonych populacji nie­których gatunków w celu wymiany dla budowania zbioru porównawczego - podstawy naukowego warsztatu entomologa - jest rzeczą zupełnie naturalną. Zebranie większej liczby okazów konieczne jest np. przy badaniu zmienności danego gatunku. Niech to nie będą jednak całe serie niepotrzebnie zabijanych okazów, nie służących rozwiązaniu żadnego problemu badawczego.

Obserwując i łowiąc owady pamiętajmy jaki jest cel tej działalności. Nie może być on tożsamy z tym jaki przyświeca kolekcjonerom etykiet zapałczanych czy puszek od piwa - zgromadzenie jak największego zbioru. Kolekcja jest tu tylko narzędziem, warsztatem entomologa, który umożliwia szybszą pracę. Natomiast głównym celem eksploracji powinna być ochrona tychże owadów. Poprzez rozpoznanie ich rozmieszczenia, stanowisk, wymagań troficznych i innych, entomolog-amator może przyczynić się do wypracowania coraz skuteczniejszych form ochrony, objęcia danego terenu rezerwatem, bądź utworzenia tzw. użytku ekologicznego. Hamujmy swoje kolekcjonerskie zapędy na korzyść tych właśnie wzniosłej szych celów.

3. Zbierając stadia przedimaginalne, pozostawiajmy część substratu (żerowisk), w którym lub na którym żyją, nie naruszoną. Szukając owadów pod korą, pod kamieniami, itp., po obejrzeniu danego miejsca przywróćmy poprzedni stan (na ile to możliwe).

4. Początkującym entomologom nie polecam odłowu owadów za pomocą pułapek zabijających. Niszczą one zbyt wiele okazów, z którymi często nie wiadomo co począć. Do pułapek, np. Barbera, wpadają często osobniki gatunków chronionych i nie da się tego uniknąć. Polecałbym natomiast odłowy "na upatrzonego" oraz ewentualnie hodowlę okazów doskonałych z zebranych stadiów przedimaginalnych. Takie postępowanie znacznie więcej uczy oraz pozwala podpatrywać szczegóły biologii i ekologii poszczególnych gatunków.


Kolekcjonerstwo a ochrona owadów 39

Odławiając owady w pułapki, wykorzystujmy możliwie wszechstronnie wszyst­kie złowione okazy. Grupy, którymi się nie zajmujemy przekazujmy innym specjalistom dla wzbogacenia ich zbiorów i ewentualnego opracowania. Zwalczajmy proceder handlowania owadami, stawiajmy osoby parające się wyłapywaniem w terenie i sprzedażą okazów na cenzurowanym. Piętnujmy zwłaszcza tych, którzy niszczą gatunki chronione, rzadkie, zagrożone i ginące. Dla celów komercyjnych dopuszczalna może być jedynie hodowla owadów.

W tym miejscu nie od rzeczy będzie przypomnieć, że zgodnie z ustawą o ochronie przyrody (Ustawa... 1991) "kto /.../ zabija zwierzęta pozostające pod ochroną gatunkową /.../ podlega karze pozbawienia wolności do lat 2, ogranicze­nia wolności lub grzywny". Aktualnie na liście zwierząt chronionych w Polsce znajduje się 98 gatunków owadów: 7 gatunków ważek Odonata, modliszka zwy­czajna Mantis religiosa (L.), 40 gatunków chrząszczy biegaczowatych Carabidae (Calosoma L.-5 gatunków, Carabus L.-35), jeden przedstawiciel poświętnikowatych Scarabaeidae, 2 gatunki jelonkowatych Lucanidae, 4 - kózkowatych Cerambycidae, 13-motyli Lepidoptera i 30 gatunków trzmieli Bombm Latr. Amatorski ruch entomologiczny nie powinien korzystać z parków narodowych rezerwatów przyrody jako miejsca dla powiększania swoich kolekcji. Z drugiej
strony dyrekcje parków narodowych, czy krajobrazowych, wojewódzcy konser­watorzy przyrody (w odniesieniu do rezerwatów) powinni być otwarci na poważne oferty badawcze tych amatorów, którzy osiągnęli znaczącą pozycję w świecie naukowym. Badaczom tym, nie dysponującym oparciem instytucji naukowej, zabrania się często eksploracji na terenie niektórych tego rodzaju obiektów. Uważam, że takim osobom należeć się powinna szczególna pomoc i ułatwienia ze strony administracji - oczywiście po spełnieniu wymogów formalnych (wypeł­nienie karty tematu, uzyskanie przepustki, nadesłanie wykazu gatunków bądź publikacji po skończeniu badań, itp.).

Szerzej o zasadach jakie winny obowiązywać wszystkich zbierających owady pisze EYERS (1985) oraz FRY i LONSDALE (1991). Bardzo polecam zwłaszcza tę ostatnią publikację.

ZAKOŃCZENIE

W tym miejscu chciałbym wskazać na możliwość poznawania świata owadów jaką dają filmy oraz specjalne programy komputerowe. Pozwala to w wielu przypadkach ograniczyć odławianie żywych organizmów. Jednak z drugiej strony, jak twierdzą niektórzy dydaktycy, nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z dziką przyrodą.

Chciałbym również zasygnalizować pewien problem związany z kolekcjonerstwem owadów - zdarzające się agresywne zachowania radykalnych obrońców zwierząt w stosunku do entomologów w terenie. Otóż niezależnie od idei jaka


40 

przyświeca tym "zielonym" ruchom, należy przestrzec realizatorów takich praktyk - agresja zwykle rodzi agresję. Skutek dla zwierząt, o które im chodzi, jest zazwyczaj żaden, a wyraźnie cierpi na tym sama idea ochrony przyrody i inne bardziej zrównoważone organizacje ekologiczne. Społeczeństwo, bazując m.in. na obserwacji takich zachowań, przypisuje im bowiem zbytni radykalizm, nieznajomość praw rządzących przyrodą oraz niekompetencję. Zmniejsza to szansę na skuteczność działań na polu ochrony przyrody, w tym m.in. ekologicznych organizacji pozarządowych, których zdecydowana większość formułuje słuszne żądania, wyznacza realne cele i w sposób znaczący przyczynia się do poprawy stanu ochrony zwierząt w Polsce. Apeluję do wszystkich uczestników ruchu ochrony przyrody, którzy dostrzegają u siebie tendencje do agresywnych poczynań na tym polu, aby tego zaniechali. Prowadzi to do niepotrzebnych napięć, obniża rangę obrońców ginącej przyrody jako całości i w efekcie działa na jej szkodę.

Trzeba pamiętać o rzeczywistych i najistotniejszych zagrożeniach dla ginących owadów - są nimi przede wszystkim normalna gospodarka leśna, rolna, łąkarska, itp. Nic tak nie ogranicza istnienia wielu gatunków, jak np. wycinanie starych drzew i drzewostanów oraz usuwanie martwego drewna z lasu.

W artykule uwypuklono pewne zagrożenia płynące z odławiania owadów. Wynika to jednak z interwencyjnego celu jaki przyświecał autorowi. Reasumując, kolekcjonerstwo owadów to wspaniała dziedzina ludzkiej samorealizacji. Ukierunkowane, i z pewnymi ograniczeniami, może stanowić znakomite uzupełnienie badań profesjonalnych i wsparcie dla ochrony przyrody.

PIŚMIENNICTWO

DANILEVKIJ M. L., MIROSHNIKOV A. I. 1985. Zhuki-drovoseki Kavkaza (Coleoptera, Cerambycidae). OpredeliteL. Krasnodar: 419 ss. + 10 tablic.
EVERS A. M. J. 1985. Entomologie und Umweltschutz Vorschlage fr zukiinftige Artcnschutzverordungen. Entomol. Bl 81, 1-2: 104-109.
FRY R., LONSDALE D. (ed.) 1991. Habitat conservation for insects - neglectet grecn issue. Middlesex: The Amateur Entomol., 21: XVI + 262 ss. gillon Y. 1990. Extinction et conservation des especes d'insectes. Cahiers Office rech. scicnt. techn. Outre-Mer., ser. Biol., 43, 172: 375-391.
GUTOWSKI J. M. 1982. Problem ochrony fauny owadów. Parki nar. Rez. przyr., 2, 1: 23-30.
GUTOWSKI J. M. 1995. Kózkowate (Coleoptera: Cerambycidae) wschodniej części Polski. Prace Inst. Bad. Leśn., 811: 3-190.
HAWKESWOOD T., CALLISTER D. T., ANFRAM F. 1991. Collection and export Australian insects. Traffic Buli., 12,3: 41-48.
KURZAWA J. 1995. Etykietujemy owady, czyli nieco o moralności. Biul. Entomol., 3, 5: 1 -2.
OEHLKE J. 1986. Naturschutz und entomologisches Sammeln. Entomol. Nachr. Berichte, 30, 5:227-235.
Rozporządzenie Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 6 stycznia 1995 roku w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt (Dz. U. 1995, nr 13, póz. 61).


Kolekcjonerstwo a ochrona owadów 

SLAMA M. 1976. Nekolik kritickych poznamek k udajum na lokalitnich śtitcich. Zprayy Ćs. spol. entomol. ĆSAV, 12,3: 101-103.
Ustawa z dnia 16 października 1991 r. o ochronie przyrody (Dz. U. 1995, nr 114, póz. 492).
WITKOWSKI Z. 1974. O potrzebie zmian w dotychczasowej prawnej ochronie rodzimej fauny bezkręgow­ców. Chrońmy Przyr. ojcz., 3-4: 32-42.

SUMMARY

A number of issues related to the collecting of insects especialiy concerning amateurs arę discussed in the paper. The advantages resulting from insect collecting arę highlighted while the restrictions which should be iinposed on the collecting of insections arę presented. It is displayed that no essential impact on insect populations stems from collecting by entomologists except for vanishing species and those appcaring in smali numbers. The greatest danger to insects is posed by changes in the environment resulting from Man's normal acitivities - forest, agriculturc and meadow etc. cultivation. The amateur cntomological movement is a substantial supplement when studying insects in Poland and the world sińce it leads to morę effective local naturę protection, also develops forms of protecting various groups of iiwertebrates, performs an important educational role etc. When highlighting the dangers which were given prominence in the paper, the author mentions commercial dealers in insects and demands that the precise definition of the stations whcre rare species appear should be avoided. Hc also calls for young etnomology pupils to bc taught ccrtain ethical principles which arę valid in this field. Hę also argucs that the number ofspecimcns caught should be no larger ihan necessary, that the microenvironments of immature stages of insects not be destroyed, that the collected materiał be madę use of to the greatest possible extent, et. The general assessment of the insect collecting movement is positive.


entomo @ 2001-2017 www.entomo.pl